Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14181 miejsce

Nanosatelity - kosmiczne maluchy z wielką przyszłością

Większe niekoniecznie jest lepsze - przynajmniej w przypadku satelitów. Nowoczesne nanosatelity są mniejsze i przybywa ich więcej niż kiedykolwiek.

Typowy CubeSat waży około 1,3 kilograma i wyglądem przypomina przenośny głośnik. / Fot. NASA AmesCubeSat zawiera się w kategorii nanosatelitów, nazwą odwołuje się do swoich gabarytów. To kostka o wymiarach 10 × 10 × 11 centymetrów. Typowy CubeSat waży około 1,3 kilograma i wyglądem przypomina przenośny głośnik.

Należy zwrócić uwagę, że właśnie taki kosmiczny maluch był pierwszym polskim sztucznym satelitą na orbicie. PW-Sat wyruszył w swoją misję w 2012 r. Później pojawili się Lem (2013) i Heweliusz (2014), nieco więksi: 20 x 20 x 20 cm, o masie 6 kilogramów. Jako przedstawiciele typu BRITE (Bright Target Explorer), również należą do nanosatelitów, gdyż nie przekraczają wagi 10 kg. Włączeni do międzynarodowego projektu BRITE, gdzie służą pomocą w badaniach astrofizycznych. Jeszcze przed końcem bieżącego roku można spodziewać się wyniesienia na orbitę studenckiego satelity PW-Sat 2. Na tym nie koniec, w kolejce czeka Światowid oraz Rusałka 1 i 2, zbudowane na podzespołach smartfonów. Planowy początek tych misji już w 2018 roku.

POWRÓT DO KORZENI

Projektanci Explorera 1 trzymający jego makietę na konferencji prasowej w dniu startu; William H. Pickering, James A. Van Allen i Wernher von Braun. / Fot. NASAPierwsze satelity były również małymi obiektami. Radziecki Sputnik wystrzelony w 1957 roku, ważył około 83 kilogramów. Od niego wszystko się zaczęło. Jednakże Amerykanie nie próżnowali. Ich sztuczny satelita nosił nazwę Explorer I, był pierwszym satelitą naukowym i ważył mniej niż 14 kg; wyniesiony na orbitę w 1958 r. Natychmiast zaczęło wzrastać zapotrzebowanie na większą ilość czujników, tym samym zmieniła się wielkość obiektów. Pierwszy amerykański satelita pogodowy TIROS I (1960), był ciężki (122 kg). Jednak z biegiem czasu nastąpiło odwrócenie tej tendencji.

Podobnie jak nowoczesne telefony komórkowe, satelity zaczęły korzystać z bardziej kompaktowej i potężniejszej technologii komputerowej. Wystarczy przypomnieć, że telefony bezprzewodowe z lat osiemdziesiątych były kosztownym gadżetem, mimowolnie kojarzącym się z cegłą, służące tylko wykonywaniu połączeń, z pamięcią zdolną przechowywać niewielką ilość numerów. Jednak nic nie stoi w miejscu, tak i satelity doczekały się nowych kamer i czujników. Przykładowo CubeSat IPEX (2013) opracowany przez JPL (Jet Propulsion Laboratory - Laboratorium Napędu Odrzutowego) NASA (pojawia się w 45 sekundzie filmu poniżej), może śledzić pożary lasów, erupcje wulkanów czy zakwit glonów. To wszystko już przy użyciu kilku kamer o niskiej rozdzielczości.

KORZYŚCI Z BYCIA MAŁYM

Dzisiejszy satelita może być "autostopowiczem", na pokładzie większej misji, jak przedstawia poniższy film. Może też zostać wypuszczony z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, jak CubeSat.

Zarazem mniejsze rozmiary, to zwykle mniejszy koszt CubeSatów, za czym ośrodki badawcze mogą wdrożyć więcej z nich. Oznacza to więcej zasięgu przestrzennego dla monitorowania Ziemi. Tam, gdzie naukowcy mogli polegać na dwóch lub trzech większych satelitach, aby czuwać nad stanem pogody nad Oceanem Spokojnym, obecnie mogą polegać na liczniejszym gronie miniaturowych pomocników.

źródło: NASA Earth

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.