Facebook Google+ Twitter

Napad na stację paliw - prawie jak Bonnie i Clyde

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-08-05 13:07

Sceny jak z gangsterskiego filmu "Bonnie i Clyde" rozegrały się w piątekową noc w Gdańsku. Dwoje mieszkańców Szczecina napadło na stację paliw przy ul. Kartuskiej. Obsługa się nie dała - pogroziła napastnikom... siekierą.

Gdy uciekli, urządziła za nimi pościg. Do akcji dołączyła policja. Parę ujęto na blokadzie koło Pruszcza Gdańskiego.

27-letni Dominik C. i 21-letnia Anna E. ze Szczecina, ok. godz. 4 nad ranem rozbili się chryslerem voyagerem na policyjnej blokadzie, ustawionej na trasie krajowej nr 7 w Bystrej (gm. Pruszcz Gdański). Para uciekała przed trzema pracownikami stacji paliw przy ul. Kartuskiej w Gdańsku, którą chcieli obrabować kilkadziesiąt minut wcześniej.

- Historia jak z filmu - mówi nadkomisarz Krzysztof Semeniuk, z-ca komendanta powiatowego policji w Pruszczu. - Ok. godz. 3 szczecinianie podjechali na stację paliw. Zatankowali. Przed kasą, zamiast karty kredytowej wyciągnęli broń i zażądali utargu. W odpowiedzi, pracownik stacji spod lady wyjął... toporek.

Według zeznań obsługi, napastnicy widząc siekierę osłupieli. Uciekli do auta i odjechali w kierunku Pruszcza. Za nimi ruszyło trzech pracowników, wzywając jednocześnie policję.

- Szczecinianie skierowali się na drogę krajową nr 7. Wpadli na blokadę. W torebce kobiety znaleźliśmy m.in. działkę amfetaminy. Trwają poszukiwania broni, którą przypuszczalnie wyrzucili po drodze - dodaje nadkomisarz Semeniuk.

Za napad z bronią Dominikowi C. i Annie E. grozi 12 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.