Facebook Google+ Twitter

Napieralski ogłosił neutralność

Zgodnie z zapowiedzią Grzegorz Napieralski ogłosił dziś swoje stanowisko w sprawie II tury wyborów. Wbrew oczekiwaniom, nie określił jednak jednoznacznie kogo poprze w niedzielnym głosowaniu.

 / Fot. KW Grzegorza Napieralskiego, http://www.napieralski.com.plLider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski, który nieoczekiwanie zdobył w pierwszej turze wyborów prezydenckich prawie 14 proc. wszystkich głosów, pozostanie neutralny w turze drugiej i nie udzieli poparcia żadnemu z dwóch kandydatów.

Na konferencji prasowej zorganizowanej po posiedzeniu zarządu Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które zaczęło się dziś krótko po godzinie 19:00 i w którym udział wzięli również szefowie regionów Grzegorz Napieralski powiedział, że "Jarosław Kaczyński budował IV RP, a Bronisław Komorowski ochoczo tą budowę wspomagał, a on się temu sprzeciwiał" i dodał, że "politycy, którzy tworzyli IV RP powinni zniknąć z polskiej polityki, ale nie jemu przyjdzie o tym decydować, a wyborcom".

Lider lewicy powiedział, że w podjęciu decyzji kierował wynikiem rozmów z wyborcami, ludźmi lewicy oraz różnymi organizacjami i już wcześniej, po spotkaniu ze związkowcami z OPZZ, oświadczył, że "dostał rekomendację, by nikogo nie popierać", dodając, że zarówno Zieloni 2004 jak i Partia Kobiet wnioskowały o takie samo rozwiązanie.

Na koniec konferencji Napieralski powiedział, że "bez względu na wynik, ważne abyśmy 4 lipca wszyscy poszli do wyborów i byli razem przy urnach".

"Zwycięstwo" Napieralskiego

Wyrywając z puli dużą część głosów, Napieralskiego uznano za jednego ze zwycięzców pierwszej tury wyborów i stał się na chwilę języczkiem uwagi opinii publicznej, a jego elektoratem zaczęli interesować się zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Bronisław Komorowski. Szef SLD, mając na uwadze swój dobry wynik, zaczął stawiać warunki ewentualnego poparcia, m.in. natychmiastowe wycofanie polskich wojsk z Afganistanu, bezwzględne wprowadzenie Karty Praw Podstawowych oraz zapewnienie refundacji in-vitro.

 / Fot. World Economic Forum, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aleksander_Kwasniewski_-_World_Economic_Forum_Annual_Meeting_Davos_2004.jpgRozłam na lewicy?

Bez względu na decyzję Grzegorza Napieralskiego i po części wbrew tej decyzji, wielu ludzi lewicy, w tym prominentni działacze SLD już wcześniej zadeklarowali na kogo zagłosują w niedzielę i w większości poparli kandydata Platformy Obywatelskiej Bronisława Komorowskiego.

Wśród działaczy lewicy, którzy zadeklarowali poparcie dla Komorowskiego są m.in. Aleksander Kwaśniewski, Ryszard Kalisz oraz Marek Borowski, ale związani także z lewicą Włodzimierz Cimoszewicz oraz Marek Belka. Także Józef Oleksy powiedział dziś w programie Fakty po Faktach na antenie TVN24, że "skłania się ku głosowaniu na Bronisława Komorowskiego".

Źródło: TVN24, napieralski.com.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Niby Napieralski nieźle rozegrał całą rzecz z poparciem, przedłużył swoje 5 minut sławy. Tylko co z tego?

Bardzo wątpię, czy zaprezentuje jakąkolwiek nową (i realną przy tym, a nie opartą na mrzonkach i pustych obietnicach, dania wszystkim podwyżek, rozbudowy socjala itd. - gdy już i tak wiadomo, że w naszych biednych polskich warunkach, w kryzysie na dodatek, JEST TO ZUPEŁNIE NIEAREALNE!- a czym mimo to wielu polityków mami w kampanii) wizję Polski czy państwa.

Czy w ogóle ma jakiś sensowny pomysł na Nową Lewicę, niestety mocno wątpliwe - szerzej pisałem w artykule, coby się dłużej nie rozpisywać: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napieralski nie wykorzystał swojej szansy. Sukces zwdzięczał prawie wyłącznie sobie i mógł go sam skonsumować.Przed wyborami już wbito mu nóż w plecy min Kwaśniewski mówiąc zę w II turze zaglosuje na Komorowskiego a za nim jak za panią Matką reszta ''czerwonych baronów;; Po jego sukcesie wszyscy się chcieli podłączyć a on zamiast wykorzystać moment i pogonić ''starych'' zaczął się z nimi konsultować!!! dowiódł w ten sposób , że nie nadaje się na lidera

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów było pewne, że obaj kandydaci będą zabiegali o elektorat Napieralskiego. Pomyślałam wtedy, że najlepszą decyzją Napieralskiego w takiej sytuacji była by neutralność. Uważam więc, że podjął najwłaściwszą decyzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwłoka w decyzji miała swe źródło w taktyce Napieralskiego. Od początku założył show i chciał skupić na sobie uwagę. Nie udało mu się to na skalę, jaką zakładał, a jego decyzja będzie bez większego znaczenia dla wyniku. Elektorat lewicy prędzej posłucha Kwaśniewskiego niż Napieralskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja osobiście nie wierzyłam , że Napieralski poprze kogokolwiek. On sam nie ma w partii takiego 100% poparcia, świadczyły o tym wyniki wyborów na szefa partii. Elektorat lewicy jest dość zróżnicowany, ale pełno w nim indywidualności niechętnych Komorowskiemu jak i samemu Napieralskiemu. Gdyby startował w wyborach min. Zdrojewski, J. Gowin, czy przystojny Poncyliusz miałabym większy dylemat a teraz nie ma wyboru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panem Marcinem, bo Napieralski nie mógł poprzeć Kaczyńskiego, bo byłoby to niezrozumiałe przynajmniej dla dużej części lewicowego elektoratu, a Komorowskiego mógł, uzasadniając to właśnie wyborem mniejszego zła. Podejrzewam, że zwłoka z ogłoszeniem decyzji miała związek z wewnętrznym konfliktem, w którym Napieralski starł się ze starą gwardią, żeby nie powiedzieć betonem, który za nic na świecie nie chciałby wygranej Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Neutralność Napieralskiego można poczytać za sukces Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na Komorowskiego. Pójdą za elitami. Targetem Kaczyńskiego powinni być młodzi, mieszkańcy wielkich miast i przedsiębiorcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wyleciało mi, że mniejszym złem dla wyborców lewicy z perspektywy IV RP jest Komorowski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla większości ludzi lewicy Kaczyński i Komorowski są tacy sami. No może mniejszym złem, z perspektywy IV RP, którą - jak słusznie zauważył Napieralski, budowały zarówno PiS, jak i PO, jednak, pomimo faktu, że to polityk platformy wpadł na "IV RP", to jednak PiS jest utożsamiany z tym projektem i do pewnego stopnia słusznie, bo Platforma choć go wspomagała, to jednak nie w całości i starała się potem odciąć od tego z lepszym lub gorszym wynikiem, ale jednak.
Gdybym miał się dziś określić politycznie, to też nazwałbym się lewicowcem. Gdybym poszedł na wybory, czego nie zrobię i co uzasadniłem tutaj... link to mój wybór również byłby mniejszym złem, choć niekoniecznie byłby to Komorowski, bo swojej decyzji nie podejmowałbym wizjami przeszłości, ale marną wizją jednopartyjnej, warto wspomnieć - poawuesowskiej - przyszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.