Wybory do Europarlamentu już 7 czerwca. Trwa walka wyborcza na bilbordy, plakaty, spoty... Jak wiadomo, skierowane są one do wszystkich wyborców. A co z wyborcą jednostkowym?
Czy dla kandydatów do Parlamentu Europejskiego liczy się każdy głos? Czy mój, jeden mały głosik, ma dla kandydatów jakieś znaczenie? Postanowiłem to sprawdzić... Jak? Wysyłając maila do kandydatów z okręgu nr 7 (Wielkopolska). Nie szukałem za wszelką cenę e-maila do eurokandydatów. Założyłem, że jeśli chcą, aby wyborca się z nimi skontaktował, umieszczą swój adres mailowy na stronie swojego ugrupowania lub komitetu wyborczego, ewentualnie znajdę na nich odnośnik do strony kandydata. Założyłem, że na odpowiedzi będę czekał cały tydzień. Wiadomo, trwa kampania wyborcza, więc kandydaci mogą nie mieć czasu na odpisanie w ciągu kilku dni. Do każdego kandydata wysłałem e-mail (do wielu odbiorców) o tej samej treści (z uwzględnieniem płci kandydata, poniżej wersja dla kandydata mężczyzny). Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 29 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Dwojacki 03.06.2009 17:21
Nie wiem czy to kwestia sztabów, czy mediów, ale niekiedy informacje są kuriozalne. Taki np. Nałęcz Tomasz. Nie słyszeliście? Zajrzyjcie w notkę na onet.pl... http://eurowybory.onet.pl/931,12,tomasz_nalecz,kandydat.html
Karolina Jędras 31.05.2009 16:37
Dwa to i tak dużo...kiedyś na zajęciach badaliśmy stony posłów obecnej kadencji, jednym z ważnych punktów do analizy było właśnie odpowiadanie na maile. Jeśli dobrze pamiętam w tym roku na wysłanych dwadzieścia kilka maili odpisał jeden poseł, ale tego maila ze względu na jakieś błędy nie dało się otworzyć. Według wieloletnich badań prowadzącej zajęć (był to polski system polityczny) tylko na 1-2% maili ktoś odpowiada.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)