Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9982 miejsce

Narciarze alpejscy codziennie ocierają się o śmierć

Kilka dni temu w Kitzbühel doszło do groźnego wypadku. Szwajcar Daniel Albrecht rozbił się na nartach przy prędkości 140 km/h. Narciarze w alpejskim Pucharze Świata codziennie ryzykują życiem, a każdy błąd może skończyć się tragicznie.

Daniel Albrecht / Fot. PAP Harald SchneiderTrening przed zjazdem Pucharu Świata w austriackim Kitzbühel mógł być ostatnim w życiu Daniela Albrechta. Szwajcar stracił panowanie nad nartami na ostatnim skoku przed metą (przy prędkości sięgającej 140 km/h) i wylądował na plecach, uderzając głową o stok. Po przewiezieniu do szpitala przeszedł operację czaszki. Doznał też obrażeń narządów wewnętrznych, m.in. płuc, i z tego powodu wciąż utrzymywany jest w śpiączce. – Na razie za wcześnie, by prognozować, czy będzie mógł powrócić do sportu – poinformował nas Johannes Schwamberger, rzecznik szpitala w Innsbrucku.

Zobacz wypadek Daniela Albrechta na YouTube

Wypadek w Kitzbühel przypomniał, jak niebezpieczną dyscypliną jest narciarstwo alpejskie. Trudno się dziwić, skoro w konkurencjach szybkościowych (zjazd i supergigant) zawodnicy pędzą z szybkością znacznie przekraczającą 100 km/h. Dla porównania, amatorzy zjeżdżający z Gubałówki rozwijają prędkości ok. 30-50 km/h. – Widziałem wypadek Albrechta w telewizji, naprawdę szokujący – mówi Grzegorz Forias, trener narciarstwa alpejskiego w klubie KS Wisła Ustronianka. – To był błąd w ułamku sekundy, do tego pechowo powiało mu pod narty i przy tak dużej prędkości skończyło się właśnie w taki sposób.

Krew na stoku, śmierć na stoku...


Wiele wskazuje jednak, że Daniel Albrecht uniknie trwałego uszczerbku na zdrowiu. Tyle szczęścia nie miał 28-letni Matthias Lanzinger, gdy w zeszłym roku podczas zawodów w supergigancie wpadł w jedną z bramek. Siła uderzenia była tak duża, że Austriak złamał nogę w dwóch miejscach i konieczna okazała się amputacja. Kilka dni temu, dzięki specjalnej protezie, ponownie stanął na nartach. Nie zamierza rozstawać się z narciarstwem, chce zostać trenerem.

Niektórzy na stoku tracili nie tylko nogę, ale i życie. Kibicom najbardziej zapadł w pamięć makabryczny wypadek Gernota Reinstadlera w 1991 r. Podczas zjazdu w Wengen austriacki narciarz zahaczył nartą o siatkę zabezpieczającą i został wręcz rozerwany. Mimo natychmiastowej pomocy nie udało się go uratować - zmarł po operacji w szpitalu. Zawody odwołano, a telewizje pokazywały smugę krwi na stoku. Jednym z pozostałych zawodników, którzy stali wówczas na starcie, był Atle Skårdal z Norwegii. – Byliśmy wszyscy zszokowani, chyba jeszcze bardziej niż kibice. Wcześniej nie braliśmy w ogóle pod uwagę, że coś takiego może się wydarzyć – wspomina Skårdal, pełniący obecnie funkcję dyrektora alpejskiego Pucharu Świata kobiet w FIS (Międzynarodowej Federacji Narciarskiej).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.02.2009 14:12

Czytalam wiele artykułów na ten temat, ale ten zdecydowanie jest najlepszy i najbardziej wciąga. Gratuluje Seweryn ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie od narciarstwa wolę inne (bardziej letnie) dyscypliny.

Bardzo solidny materiał.

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka zebranych faktów plus standardowa przestroga na koniec jak po kolejnej relacji z wypadku drogowego w tv.

" Trening przed zjazdem Pucharu Świata w austriackim Kitzbühel mógł być ostatnim w życiu Daniela Albrechta. "

To zdanie jak wstęp do jakiegoś "czytadła".
Mógł być. Truizm. Jego wybór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry materiał, świetnie się czyta. Kurcze, aż się teraz boję na nartach jeździć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat, co prawda smutny, ale dobrze opracowany. Masz zdolność do wyszukiwania tematów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.