Facebook Google+ Twitter

Narkotykowe duchy przeszłości

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-27 19:13

Także taki tytuł mógłby nosić nowy film w reżyserii Kevina Braya „Pogranicze”, który od dziś możemy dostać na DVD. W amerykańskiej produkcji zobaczymy Cubę Goodinga junora.

Plakat filmowy / Fot. www.filmweb.plMichael Dixon to żyjący przy granicy z Meksykiem funkcjonariusz straży granicznej. Do jego obowiązków należy patrolowanie okolicy i w razie potrzeby aresztowanie ludzi próbujących nielegalnie wjechać na teren Stanów Zjednoczonych.

Pewnego dnia wraz z partnerem znajdują furgonetkę z dziewięcioma ciałami Latynosów. Funkcjonariusze ruszają tropem „kojota” – osoby odpowiedzialnej za mord. W toku śledztwa natrafiają na gang handlarzy narkotyków. W czasie strzelaniny ginie partner Micheala. Dixon podczas wymiany ognia pozwala uciec jednemu z napastników. Jak się później okaże, wypuszczony handlarz narkotyków to dawny dobry znajomy Micheala z gangu…

Film nie jest najwyższych lotów i krytyka będzie w pełni zasłużona. Począwszy od scenariusza, który nie grzeszy oryginalnością ani pomysłowością. Oklepane schematy jakie serwują nam twórcy są już nam bardzo dobrze znane. Bo kto nie widział filmu, w którym prowadzący sielankowe życie bohater szantażowany jest przez „przyjaciół” z przeszłości?

Także dialogi nie są specjalnie interesujące, niczym nie zaskakują i są bardzo kiepskim motorem napędowym akcji. To, co dzieje się na ekranie zanudza i usypia. A brak mocnych tekstów skazuje widza na ziewanie i ciągłe przecieranie oczu.

Do obejrzenia tego filmy zachęcił mnie głównie Cuba Gooding Jr. – odgrywający postać Micheala. Gwiazdor niestety rozczarowuje, jest mdły, bez energii i najwyraźniej bez aktorskiej formy. Szersza publiczność powinna znać go raczej z ról komediowych i może dlatego w "Pograniczu" jest cieniem bardzo dobrego aktora.

Na pocieszenie pozostaje tylko strona wizualna. Montaż najwyższej klasy i bardzo dobre, cieszące oko widza zdjęcia rozległych przestrzeni wywierają dobre wrażenie. Szkoda tylko, że twórcy nie zadbali też o lepszą muzykę, bo ta którą mamy okazję usłyszeć pasuje raczej do konwencji usypiającej kołysanki.

Całość możemy ocenić tylko bardzo słabo, ale decyzja: czy obejrzeć „Pogranicze” zawsze należy do widza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.