Pozycja materiału w rankingach:
Być może kiedyś historycy określą rok 2010, rokiem zrzucenia zasłon obłudy, rokiem odsłonięcia prawdziwego oblicza Polaków, albo rokiem końca pewnej wyjątkowej epoki w historii Polski... Na pewno rok ten będzie określany mianem niezwykłego
Katastrofa smoleńska odciśnie piętno w niemal wszystkich dziedzinach życia, a przede wszystkim w sposobie postrzegania państwa, narodu, religii, polityki... Jako naród, mieliśmy szanse wyjść z tej katastrofy odrodzeni, oczyszczeni. Stało się jednak inaczej, czyli jak zwykle - chwilowe emocjonalne "fajerwerki", a potem powrót do szarej rzeczywistości... Chocholi taniec musi trwać!



Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 43 | Miejscowość: Na wyspie | Kraj: Polska/Islandia
O mnie: Lubię leżeć na plaży w miejscu o współrzędnych geograficznych : N: 52° 10' 26" E: 18° 51' 9" patrzeć na przepływające chmury i ruszać dużym palcem u prawej nogi
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Artur Marach 29.10.2010 22:28
Dzięki za wyważone i optymistyczne komentarze:)bo skoro są osoby potrafiące w tej ostatnimi czasy medialnej histerii zauważyć stronę pozytywną i nie popadać w lament i nie oskarżać o wszystko tylko jednaj ze stron konfliktu, tzn. że może z nami tak źle jeszcze nie jest, że może jako naród jednak dojrzewamy i nie damy się tym i owym wyrolować:)pozdrawiam... Ja z natury jednak sceptyczny jestem i ostrożny, czasem żałuje że nie stać mnie na taki optymizm.
Jadwiga Kowalczyk 28.10.2010 09:24
Każdy naród ma swoisty temperament, zgodnie z którym w chwilach znaczących, nadzwyczajnych i niecodziennych okazuje swoje emocje. Że jestesmy rozhuśtani, a nawet rozhisteryzowani? Nic nowego. Wystarczy poczytać o pierwszym okresie niepodłegłości - dwudziestoleciu międzywojennym. (że nie wspomne o okresach naszej poszatkowanej historii).
Zasadniczo było to samo; tylko rząd miał dla niewygodnych Berezę, której obecny nie ma i mieć nie ma zamiaru.
Nie widzę powodu do totalnego łamania rąk - każdy ma swoje poglady na życie, państwo, polityków i wydarzenia. Każdy - jak widać i słychać - może je głosić bez narażania się na represje ze strony władz.
A że od czasu do czasu aktywują sie grupy skrajnie rózniące się poglądami? Takie życie. Ostra demonstracja poglądów politycznych i postaw po katastrofie smoleńskiej unaoczniła wyraźnie polityczną polaryzację, jaka od 20 lat, w wyniku przemian polityczno-gospodarczych w Polsce narasta. Nieszczęście stało się katalizatorem, który ujawnił prawdę o nas samych w sposób wybuchowy, ale nie zagrażający państwu. I trzeba się z tym oswoić.
Adam Lutostański 28.10.2010 08:44
A ja uważam, że z tych wydarzeń wyszliśmy oczyszczeni. Wtedy się pięknie zjednoczyliśmy. To było prawdziwe. Jestem pełen optymizmu choć wiem, że jest dużo do zrobienia. Jednak wszelkie drugorzędne problemy nie mogą zniszczyć i wpłynąć na to co w nas jest. Nie jesteśmy też niestabilni emocjonalnie ale "magma gorąca co przez tysiąc lat nie oziębisz" czy jakoś tak. Mnie się podoba to, że jesteśmy żywi a nie flegmatyczni i nudni jak inne narody.
Dorota Walkowiak 28.10.2010 01:10
Zaczęło się dużo wcześniej, od niechęci (delikatnie mówiąc) do Prezydenta Kaczyńskiego, który miał odwagę podjąć nierówną walkę z esbecją, szpiegostwem i korupcją.
Podział się utrzymuje, bo stawka jest wysoka, jest nią odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Część chce wyciszenia sprawy, druga część chce żyć w państwie, za które ktoś ponosi odpowiedzialność. A państwem rządzi rząd. Na czele rządu stoi premier.
Jerzy Konopka 27.10.2010 20:34
Poczuliśmy że jesteśmy Polakami zjednoczenie było tuż, tuż tak niewiele brakowało. A teraz niech każdy zastanowi się i przypomni sobie od czego zaczęła się destabilizacja rodzącej się jedności narodu. Według mnie pierwszy sygnał wyszedł ze środowiska GW i PO które zorganizowały i podsycały protest przeciwko pochówkowi ŚP Pary Prezydenckiej na Wawelu.Dalszy ciąg rozbijania i dzielenia społeczeństwa wyszedł od Komorowskiego którego pierwszą decyzją po objęciu prezydentury było osunięcie krzyża.Aby dopełnić rozdarcie i pokazanie społeczeństwu naocznie brak jedności był "spęd" młodych szyderców nienawidzących krzyż.
Kto za tym stoi? Ja wiem są to wrogowie Narodu Polskiego.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)