Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29302 miejsce

Narodowa asertywność

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-12-06 09:54

Ostatnimi laty w psychologii furorę robi pojęcie asertywności, a czy istnieje coś takiego jak naród asertywny? Myślę, że tak. W przypadku narodu asertywność, to dbanie o rację stanu i patriotyzm.

Dużo słów padło pod adresem min. Sikorskiego po jego wystąpieniu w Niemczech i wszystkie wyrażały skrajne emocje. Od zachwytów nad politycznym geniuszem ministra, do posądzenia o zdradę interesów Polski i dbanie o partykularny interes grupy polityków spod znaku PO.

Nie do końca zrozumiałem "co poeta miał na myśli" w swoim wystąpieniu, jednego czego jestem pewien to tego, że zabrakło w nim asertywności.
Jak można przeczytać w Wikipedii, asertywność to – "w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta."
Powie ktoś, że się czepiam, że minister "dokopał" Niemcom równo i wyraził zdanie narodu.

A mnie się wydaje, że wyraził zdanie co najwyżej części narodu i nawet Prezydent RP wydawał się tym wyrażaniem zaskoczony i należy się z nim zgodzić, że taki głos troski o przyszłość Europy należało by konsultować najpierw w domu, zanim się pójdzie plotkować na przyjęciu u sąsiadów. Najsmutniejszym jest zaś fakt, że minister niepodległego państwa daje do konsultacji swój tekst byłemu ambasadorowi Wielkiej Brytanii. Nie wiem, czy Sikorski chce się wybić na niepodległość, czy nie zmieścił się z przemyśleniami na Twitterze, ale jest w tym wszystkim jakiś zgrzyt. Zbyt wiele niewiadomych w tym równaniu. Podobno jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, a mnie się wydaje, że nie bardzo.

Dlatego pozwólmy Polakom być asertywnymi i pozwólmy im o przyszłości ich kraju decydować w referendach i plebiscytach. Naród to nie stado baranów, za których trzeba myśleć i myśli te wyrażać. Chyba, że jest w tym wszystkim jakaś myśl, która sprawi, że naród przestanie być asertywny i wbrew definicji przestanie wyrażać myśli i uczucia w sposób nie naruszający praw i psychicznych emocji, czyli mówiąc wprost nakopie rządzącym "do...".



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Benedykt Present
  • Benedykt Present
  • 15.04.2012 19:30

Tak panie Marku. "Naród to nie stado baranów". Wyszedłem z tej tezy onegdaj, przed laty, i zbliżyłem się do ideologii demokracji bezpośredniej, ale w ramach konstytucji. Ta fraza "w ramach konstytucji" odróżnia teraźniejsze rozumienie demokracji (ateńskiej) od tej jaką sobie sam wyobrażam. Państwa nie można o tak rozwalić przez jedno referendum, bo to jest jakby wybór i dzieło nie tylko nasze. Czy to Pan decydował w jakim kraju i kulturze urodzi się? Czy Pan sobie wymyślił język polski? swoich biednych (bogatych) rodziców? Nie. Dlatego największą rolę przypisuję konstytucji. Zauważyłem, że Naród nie jest skory przyznać się do błędu, jeśli on o czymś swobodnie zadecydował; stąd dzisiaj tyle ataków na PO. PiS, PSL, etc. A przecież te wszystkie przemiany u nas wynikają wprost ze wstąpienia do UE. Czy nie jest inaczej? Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.