Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185483 miejsce

Narodowa lekomania

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-06-28 17:12

Chodzimy do lekarza trzy razy rzadziej niż Czesi, ale jemy najwięcej leków na świecie

Choć politycy często mówią o pacjentach odchodzących z kwitkiem z aptek, okazuje się, że pod względem konsumpcji leków jesteśmy światowymi rekordzistami. Do teraz tytuł ten przypadał Francuzom. Za to, także wbrew potocznym opiniom, z porad lekarza korzystamy znacznie rzadziej niż Czesi czy Słowacy do których zwykle się porównujemy. Zdaniem ekspertów potwierdza to tylko, że w naszej służbie zdrowia panuje chaos informacyjny.

- Polaków przez lata karmiono wieloma mitami na temat służby zdrowia. Mówiono, że służba zdrowia to studnia bez dna, że mamy za dużo łóżek szpitalnych, nadużywamy wizyt u lekarza. Wszystko po to, by ukryć fakt, że pieniędzy jest znacznie za mało - stwierdził dr Krzysztof Kuszewski. Jest on współautorem opublikowanej właśnie książki "Systemy Ochrony Zdrowia w okresie transformacji" wydawanej we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia.

Polacy płacą znacznie mniej pieniędzy na publiczna służbę zdrowia niż sąsiednie kraje. Za to z wizyt lekarskich korzystają tylko 5-6 razy w roku, podczas gdy Czesi 15 razy, a Słowacy 13 razy.

- Skoro mogą płacić więcej Czesi czy Słowacy i Węgrzy to Polacy też by mogli. Do tego musimy się jednak przekonać. Temu służyć ma nasza książka, która pokazuje, że skoro płacimy niskie składki na ubezpieczenie to wiele dopłacamy potem z własnego portfela - tłumaczy Kuszewski. Aż 34 procent pieniędzy w systemie zdrowia pochodzi z dopłat pacjentów.

Szczególnie dużo dopłacamy do leków, nie tylko dlatego, że państwo refunduje tylko część leków. Kupujemy bowiem znacznie więcej opakowań preparatów niż mieszkańcy innych krajów. - My nie zażywamy leków, tylko je jemy. Lubimy wziąć coś na sen, zgagę, gardło... Wiele z nich nie ma nawet udowodnionego medycznie działania. Tymczasem pieniądze jakie wydajemy na ich zakup można by przeznaczyć na nowoczesne leki ratujące życie - stwierdził dr Krzysztof Kuszewski. Jego zdaniem polska "lekomania" wynika też ze złej kondycji zdrowotnej Polaków. - Nie chodzimy na badania profilaktyczne, nie mamy ścieżek rowerowych, a minister edukacji chce zlikwidować czwartą godzinę WF. To nie sprzyja zdrowiu - dodaje. Ponadto wybieramy często mniejsze opakowania, w których leki kosztują drożej.

Na osobę kupujemy 34 opakowania leków rocznie, a przeciętnie każdy Polak, łącznie z niemowlętami zjada 1,3 dawki leku. Dla porównania Niemcy mają dwa razy większy dochód na głowę, a leków zjadają dwa razy mniej.
OK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.