Jako zwykły Polak, byłem świadkiem narodzin "Solidarności" oraz ofiarą konfliktu Solidarność - władza komunistyczna.
W latach 70. oglądałem jakiś film w kinie w Pałacu Kultury i Nauki. Widzowie podczas seansu wychodzili, pomimo że był wyświetlany super film produkcji USA. Nie wiedziałem, o co chodzi. Do końca filmu została jakaś dziwna para, która uprawiała seks oraz ja. Gdy wychodziłem z sali kinowej na ulicę, zobaczyłem pełno pojazdów MO oraz ludzi bijących się koło Dworca Centralnego. Nie mogłem normalnie oddychać, ponieważ poczułem gaz i piekły mnie oczy, ale komunikacja kursowała normalnie. Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(90)
Średnia ocen
(4.44)
Wiek: 57 | Miejscowość: legionowo | Kraj: Polska
O mnie: jestem artystą malarzem ps " warszawski nikifor " wiecej informacjii na mój mozna się dowiedzec w : www.mkrauss.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.12.2009 19:08
Napisane prosto, bez patosu i odgrywania bohatera. Ot, relacja przecietnego obywatela.
Dzieki temu jest piekna.
Tylko tytul widzialabym krotszy: "Widziane z boku"
Jadwiga Kowalczyk 15.12.2009 15:28
Tak to było Panie Marku - ot! kazdy pojmował te solidarnośc na swój sposób. W moim Uzdrowisku pierwsi zastrajkowali palacze centralnego ogrzewania, usiłując sparalizować pracę zakładu przyrodoleczniczego i medyczną obsługe pacjentów. Przewodził im sekretarz POP, który umiał napisać "postulaty" i rzucił legitymacje PZPRu.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)