Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Narodziny "Solidarności" widziane z boku

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Narodziny "Solidarności" widziane z boku


Jako zwykły Polak, byłem świadkiem narodzin "Solidarności" oraz ofiarą konfliktu Solidarność - władza komunistyczna.

Marek Krauss w okresie narodzin Solidarności oraz wprowadzenia stanu wojennego / Fot. archiwum autoraW latach 70. oglądałem jakiś film w kinie w Pałacu Kultury i Nauki. Widzowie podczas seansu wychodzili, pomimo że był wyświetlany super film produkcji USA. Nie wiedziałem, o co chodzi. Do końca filmu została jakaś dziwna para, która uprawiała seks oraz ja. Gdy wychodziłem z sali kinowej na ulicę, zobaczyłem pełno pojazdów MO oraz ludzi bijących się koło Dworca Centralnego. Nie mogłem normalnie oddychać, ponieważ poczułem gaz i piekły mnie oczy, ale komunikacja kursowała normalnie.

Drugi przypadek miał miejsce po kilku dniach, gdy też wychodziłem z kina. Musiałem wracać na piechotę do domu. Wędrowałem dwie godziny, ponieważ wszystkie autobusy stanęły w Alejach Jerozolimskich. Autobus złapałem dopiero na ulicy Dolnej.

Później, gdy chodziłem na spacery po Starym Mieście, widziałem jak z okna wyrzucano ulotki na temat Solidarności, ale dozorca szybko je zbierał, bo bał się, że straci pracę.

Któregoś dniach wybrałem się do kina "Wars" w Rynku Nowego Miasta. Kino było zamknięte, a w gazecie napisano, że o tej godzinie miał być dobry film. Nie było żadnej informacji, dlaczego kino jest zamknięte, a dookoła była pusta ulica, tylko gołębie latały. Podczas oglądania Wiadomości, dowiedziałem się, że jak opuściłem Rynek, rozegrała się tam wielka bitwa.

Podczas mojej pracy, gdy byłem pracownikiem w zakładzie chronionym "Wspólna sprawa", cały zakład żył emocjami, w związku z powstawaniem Solidarności. Były nawet zapisy do związku i ja też się zapisałem, pomimo że mój ojciec był członkiem PZPR.

Gdy byłem na wczasach w Spale, chodziłem z jednym panem po różnych zakamarkach i on opowiadał, że gdy pracował jako inspektor pracy, któregoś dnia pojechał do Gdańska. Gdy wyszedł z Dworcach Głównego, widział pełno trupów na ulicy i nikt nie interesował się nimi.

Gdy z rodzicami wyjechałem do Bułgarii, widziałem wojska Armii Czechosłowackiej na granicy polsko-czechosłowackiej. Podczas pobytu w Bułgarii, gdy zorganizowano wycieczkę po okolicy, żaden autobus nie chciał odebrać grupy polskich turystów.

Zobacz także:

Marek Krauss OFFline profil autora

Autor: Marek Krauss

Napisz do autora

Artykuły (65) Galerie (90) Średnia ocen (4.44)

Wiek: 57 | Miejscowość: legionowo | Kraj: Polska

O mnie: jestem artystą malarzem ps " warszawski nikifor " wiecej informacjii na mój mozna się dowiedzec w : www.mkrauss.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 15.12.2009 19:08

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 47

Napisane prosto, bez patosu i odgrywania bohatera. Ot, relacja przecietnego obywatela.
Dzieki temu jest piekna.
Tylko tytul widzialabym krotszy: "Widziane z boku"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 15.12.2009 15:28

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 48

Tak to było Panie Marku - ot! kazdy pojmował te solidarnośc na swój sposób. W moim Uzdrowisku pierwsi zastrajkowali palacze centralnego ogrzewania, usiłując sparalizować pracę zakładu przyrodoleczniczego i medyczną obsługe pacjentów. Przewodził im sekretarz POP, który umiał napisać "postulaty" i rzucił legitymacje PZPRu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.