Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14430 miejsce

Narodziny życia na Ziemi. Naukowcy znają tajemnicę. Jak to było?

Jedną z niezwykle frapujących zagadek naszego świata jest ta, jak powstało życie na Ziemi? Zaprząta ona umysły naukowców od bardzo dawna. Hipotez wysuwano wiele, ale najnowsze badania, dają na to wyczerpującą odpowiedź.

 / Fot. WikipediaNaukowcy amerykańscy odkryli ostatnio to, co już ponad 30 lat temu znali wszyscy szanowani na świecie ludzie nauki, że życie na Ziemi pojawiło się z kosmosu. Wtedy była to jednak powszechnie uznawana hipoteza. Teraz są na to naukowe dowody. Zatem, nie stało się to za sprawą ducha świętego, lecz na zasadach reakcji chemicznych i procesów ewolucyjnych. Trzeba tu zastrzec, iż pierwszy człon ostatniego zdania nie ma związku z religią, ani tym bardziej z żadnym, zwłaszcza prymitywnym, żartem w tym kontekście.

Z najświeższych doniesień z Uniwersytetu Południowej Florydy, nadeszły informacje o tym, że uczeni tego szacownego ośrodka akademickiego są przekonani, iż jeden z głównych i kluczowych do zapoczątkowania życia na Ziemi elementów, przywędrował do nas z przestrzeni kosmicznej. Jak to tłumaczą uczeni?

Zobacz zdjęcie - Młoda Ziemia /NASA - nt.interia.pl.

Wczesne formy życia wyewoluowały, jak wiadomo, z cząsteczki RNA, czyli kwasu rybonukleinowego. A tenże kwas tworzą organiczne związki chemiczne, pochodzące z grupy kwasów nukleinowych, które są zbudowane z rybonukleotydów, połączonych ściśle wiązaniami fosfodiestrowymi. Do tej dość skomplikowanej informacji naukowej, należy dodać istotny szczegół: główne składniki RNA - z punktu widzenia chemicznego -są, mówiąc w dużym uproszczeniu, po części polimerami.

Problemem naukowym było i wielką niewiadomą także, źródło niezbędnego (potrzebnego) w związkach chemicznych fosforu, który w występującej obecnie formie jest nierozpuszczalny w wodzie, a w dodatku "mało reaktywny".

Skrupulatne badania wykazały, że reakcje chemiczne, które prowadzą do powstania życia, zostały zapoczątkowane przez "reaktywny fosfor", który zleciał na Ziemię ponad 3,5 mld lat temu, na jednym z meteorytów. Zdaniem naukowców były to związki fosforu z innymi pierwiastkami, np. z żelazem lub niklem, czyli dokładniej - były to fosforki, które w procesie rozpuszczania się w wodzie, uwalniały reaktywne fosforyny, a więc sole kwasu fosforowego. Następnie te grupy związków były stopniowo włączane do pierwszych bardzo prostych form życia na planecie.

Jak wyjaśniają uczeni, fosfor w tej pierwotnej szczególnej postaci, występował na Ziemi, kiedy była ona jeszcze bardzo młoda, dlatego nie można go znaleźć obecnie. "Fosfor z meteorytu mógł być paliwem, które dostarczyło energii i fosforu - niezbędnych do powstania życia. Jeśli ten meteorytowy fosfor, doda się do prostych związków organicznych, to można otrzymać biocząsteczki fosforu - identyczne jak te, które obserwujemy dzisiaj" – mówi adiunkt Matthew Pasek z Uniwersytetu Południowej Florydy.

Ale – jak zastrzega - warunki, w jakich życie powstało na Ziemi miliardy lat temu, nie występują dzisiaj. Dokładne badania wykazały, że chemia fosforu z początków istnienia naszej planety, była zupełnie inna od tej, którą znamy teraz – dodał adiunkt.

Wysnucie takich aż tak pewnych wniosków nie byłoby możliwe, gdyby nie analiza laboratoryjna bardzo starych próbek meteorytów pochodzących z różnych stron świata, m.in. z Australii, Zimbabwe, Zachodniej Virginii i Florydy. Spośród ich licznej grupy, tylko pochodzące z Australii, nosiły ślady obecności fosforynów. Natomiast – jak ustalono - inne i naturalne źródła fosforynów, np. z uderzenia pioruna, albo źródła geotermalne, lub ewentualna aktywność drobnoustrojów w ekstremalnych warunkach beztlenowych - "nie mogły dostarczyć odpowiedniej ilości tych związków".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ciekawy artykuł i również komentarze. Może należałoby się tu pokrzepić powiedzeniem: Nie ilość się liczy tylko jakość :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam jeszcze do tego, co napisałeś Stanisławie, że teraz czuję się gorzej, niż gdy miałem swojego prywatnego bloga.
Żeby zamieścić wiarygodną informację na W24, a która jest "niewygodna" dla jakiejś instytucji, stowarzyszenia czy innej organizacji, muszę bezwzględnie dotrzeć do źródeł. Zawsze tak było i tak powinno pozostać. Tyle tylko, że nie udało mi się już dwukrotnie do takich źródeł dobrnąć, no bo jak mam się przedstawić: ciekawski? Bloger? Autor W24?
Zniechęcenie narasta, ręce opadają.

Dokładnie jest tak, jak napisałeś. Trzeba włożyć dużo pracy w ciekawy popularnonaukowy artykuł, a odsłon coraz mniej. Bezsensowna bijatyka polityczna lub światopoglądowa jest bardziej poczytna, ale ile można...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma Pan rację, niestety i to od pierwszego do ostatniego zdania. Pozdrawiam B.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska Dzisiaj 10:10
Dziękuję serdecznie, Pani Basiu. Temat nie budzi zainteresowania, gdyż Polacy ogólnie, wszystko wiedzą lepiej. Gdyby tak pisać o tym, co powiedział Kaczyński i czy weźmie za żonę dajmy na to poseł Pawłowicz, albo jaką partię przygotowuje Gowin i kiedy Tusk ustąpi z funkcji premiera, lub choćby o tym, czy wielka woda zaleje prezydent Gronkiewicz - o, taki materiał miałby wzięcie. Oczywiście - przesadzam i żartuję. Ale faktem jest, że materiały naukowe nie mają w W24 wzięcia, zwłaszcza po genialnej reformie serwisu. Frewencja odwiedzin W24, po styczniowym przewrocie technicznym, spadła bodaj 10-krotnie. I czytalnikami są tu głównie osoby tutaj piszące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł i dobrze opracowany, powinno się go wpisać do "lektury obowiązkowej". Szkoda że nie budzi zainteresowania an zwolenników kreacjonizmu ani darwinistów. A może dlatego, że właściwie nie zaprzecza żadnej z tych teorii?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.