Facebook Google+ Twitter

NASA. Satelity szpiegowskie nie będą obserwować Ziemi a kosmos

Zbyteczny i na ogół przestarzały już sprzęt wojskowy, idzie zwykle do demobilu i na wolny rynek, dla ewentualnych kolekcjonerów. Ale bywają odstępstwa od reguły, o czym informowały wczoraj media.

 / Fot. Author: Marshall80, Wikimedia CommonsWojskowy sprzęt z tzw. wysokiej półki i wysoko specjalistyczny oraz objęty klauzulą tajemnicy technicznej i technologicznej, nie podlega regułom handlowym. Tak jest zapewne we wszystkich państwach świata. Tak też się stało ostatnio w USA. Wojskowe satelity, które nigdy nie wyleciały na orbitę i na ziemi pokrywał je kurz w magazynach, teraz zamiast do demobilu - poszły na potrzeby naukowe do NASA.

Naukowcy są szczęśliwi, bo – jak mówią - zamiast wydawać miliardy dolarów na konstrukcję nowych urządzeń, NASA wykorzysta dwa gotowe satelity wojskowe, nigdy wcześniej przez wojsko nie wykorzystane, na których od lat w kątach składów magazynowych narastała warstwa kurzu. Skonstruowane przez inżynierów wojskowych, nie doczekały szczęścia swojej roli, ani początku kariery szpiegowskiej. Teraz będą robiły naukową. Nie będą już szpiegować ani obserwować Ziemi.

Każdy z nich, co bardzo istotne, ma siłę i wyposażenie na miarę kosmicznego Teleskopu Hubble'a, a jeszcze do niedawna, były zupełnie zapomniane, do tego stopnia, że nikt nie wiedział o ich istnieniu. Nagle przypadkiem odnalezione, okazało się, że mogą być przydatne dla celów naukowych. Narodowe Biuro Zwiadowcze USA (National Reconnaissance Office, NRO) przekazało je nieodpłatnie NASA – podało Polskie Radio.

Jak przyznali uczeni z rządowej NASA – będą chcieli skierować ich silne obiektywy, w kosmos. Agencja rządowa, odpowiedzialna za program narodowy lotów kosmicznych, zaoszczędzi na konstrukcji nie tylko lata pracy, ale także miliardy dolarów.

Według dziennika "New York Times" - kilka miesięcy temu, przedstawiciele Narodowego Biura Zwiadowczego (NRO) powiadomili NASA i zgłosili się do agencji sami, informując o przetrzymywaniu na wyposażeniu zbędnego, "nieużywanego oprzyrządowania". NRO ogłosiło, że satelity zostały zbudowane na przełomie lat 1990. i 2000. A zainstalowana na nich optyka jest "potężniejsza od Hubble'owskiej". Zespół konstruktorów i techników zbudował je w technologii, która umożliwia łatwe wyniesienie satelitów na orbitę.

Te wspaniałe, na wskroś nowoczesne obserwatoria, otrzymały nazwę NRO-1 i NRO-2. Obecnie zakończył się wstępny etap projektowania dla nich nowej roli i przeznaczenia.
"Chcemy zrobić coś więcej niż tylko: OK, mamy nowe teleskopy, skierujmy je na gwiazdy" - powiedział George Fletcher z Marshall Space Flight Centre w NASA.

Jedno jest pewne – podkreślił uczony: nie będą obserwować Ziemi. "Nie chcemy, aby NASA była postrzegana jako agencja szpiegowska" - dodał George Fletcher.

W pierwszej wersji, astronomowie chcieli przeznaczyć je do obserwacji we Wszechświecie, śladów ciemnej energii. To bardzo istotna kwestia, bowiem ciemna materia i ciemna energia, stanowią "ponad 90 proc. masy Wszechświata". Nie wytwarzają i nie emitują, jak też nie odbijają światła, a ich istnienie w kosmosie zdradzają jedynie "wywierane przez nie efekty grawitacyjne".

Fizycy a tym bardziej astronomowie nie znają aktualnie nawet natury tych ciemnych "składników kosmosu". Są one najpilniejszym pytaniem astrofizyki. Ponieważ europejska ESA i amerykańska NASA planują inne misje do badania tych tajemniczych (elementów) składników Wszechświata, rządowa agencja NASA postanowiła rozważyć jeszcze alternatywne przeznaczenie dla obu teleskopów NRO.

Obecnie rozważane opcje to: prowadzenie "łowów na egzoplanety, robienie zdjęć kosmosu w świetle ultrafioletowym, albo poszukiwanie asteroid". Rozważania i dyskusje w grodzie naukowców wciąż jeszcze trwają.

Teleskopy obu NRO mają zwierciadła (lustra) o średnicy 2,4 metra, czyli tak wielkiej jak Hubble, a większej niż zwierciadło planowanego w budowie teleskopu WFIRST. To "przysadziste Hubble", jak określa je redaktor Dennis Overbye z "New York Timesa". Zostały zaprojektowane do patrzenia w dół, potrafią więc skupić się na bardzo niewielkim obiekcie. Będą mogły być wykorzystane również do "badania supernowych". NASA zapowiada, że o nowym przeznaczeniu teleskopów NRO, poinformuje w maju.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sprawdziło się przysłowie: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.