Facebook Google+ Twitter

Nastoletni przestępcy. Masakry w szkołach to już nie rzadkość

Littleton, Winnenden, Kauhajoki, Blacksburg... Które kolejne miasto zostanie wpisane na listę tych, które stały się świadkami masakr na szkolnych korytarzach? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po broń i zabijają niewinnych?

http://www.flickr.com/photos/barjack/149011258/ / Fot. http://farm1.static.flickr.com/45/149011258_2cfb2474d2_o.jpgW Polsce nie mieliśmy jeszcze na szczęście do czynienia ze szkolną masakrą znaną choćby z Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Ale to niestety kwestia czasu, kiedy staniemy się świadkami ataku młodego napastnika, niekoniecznie z bronią palną w ręku. Być może nawet jeszcze w tym roku dojdzie do dramatu na szkolnych korytarzach w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. W USA można nawet mówić o "modzie" na szkolne masakry, które stają się wręcz symbolicznym, niechlubnym obrazem szkół za oceanem. W ciągu ostatnich dwóch lat od strzałów napastników na szkolnych korytarzach w różnych stanach życie straciło 31 osób. Co najgorsze, nie ma żadnych szans na ograniczenie dostępu do broni palnej. Wielu Amerykanów, zwłaszcza z dala od wielkich metropolii, żyje wedle zasady "mój dom - moja twierdza".

Nawet krytyka publiczna przepisów w prawie sprzedaży broni nawet nieletnim po masakrze w Columbine High School, gdzie zginęło 13 osób, nie spowodowała zdecydowanych działań w tej sprawie. Ale po wydarzeniach z 20 kwietnia 1999 r. w szkołach podstawowych, jak i liceach, za oceanem wprowadzono do szkół ochroniarzy i wykrywacze metalu. Wiele budynków zamieniło się w swoiste twierdze. Jakie przyniosło to skutki? Od strzelaniny w Littleton w stanie Colorado doszło do ponad 40 ataków z bronią w ręku na szkoły i uniwersytety, w których zginęło wiele niewinnych osób. Niestety, zdeterminowany młody człowiek gotowy zginąć dla sprawy, pokona wszelkie przeszkody, by zrealizować swój chory plan.

Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny, a na pewno nie bez ostrzeżeń o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Na takie dramaty wpływa wiele różnych czynników: trudne dzieciństwo, brak zainteresowania ze strony rodziców, zawód miłosny - to wszystko może wywołać kryzys w życiu niejednego nastolatka. Ale przecież nie każdy młody człowiek z problemami zabija niewinnych ludzi. Ukryte, a nawet leczone zaburzenia psychiczne, mogą mieć kolosalny wpływ na zachowania napastników. Antydepresanty o bardzo silnych skutkach ubocznych były zażywane przez kilku tych, którzy byli głównymi aktorami szkolnym strzelanin (m.in. przez Erica Harrisa, sprawcę masakry w Littleton). Zdaniem niektórych ekspertów, takie leki mogły doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, a nawet pobudzić ich do zaplanowania ataku na szkołę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.