Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7139 miejsce

Nastoletnie matki w Polsce. "Problem jest, ale nie jest nagłaśniany"

Brak edukacji seksualnej, przepisy prawne zabraniające aborcji, mała pomoc ze strony szkoły, ostracyzm - to główne problemy, z którymi spotykają się nastoletnie matki, uważa Sylwia Chutnik, prezes Fundacji MaMa. Ostatnio nastoletnich ciąż jest mniej, ale problem nie zniknął.

 / Fot. Ken Hammond (USDA), domena publicznaNie jest nowiną fakt, że nastoletnie matki na całym świecie borykają się z dużo większą ilością problemów niż te, które dojrzały do posiadania dziecka i zaplanowały sobie ten etap życia. Sprawę utrudnia status tematu "małoletnie matki", który nadal posiada etykietkę "tabu".

- Podstawowym czynnikiem, który przyczynił się do powstania problemów związanych ze zjawiskiem "nastoletniej mamy" jest brak edukacji seksualnej. Istotną kwestią jest strach młodej kobiety w ciąży, a także nieprzygotowanie do takiego stanu, które uniemożliwiają jej skorzystanie z odpowiedniej pomocy - mówiła Sylwia Chutnik, prezes Fundacji MaMa, na konferencji prasowej "Polskie nastoletnie matki".

Chutnik zwróciła szczególną uwagę na nielegalną w Polsce aborcję. - Przez obecne przepisy dotyczące zdrowia, młodociane przyszłe mamy uciekają się do korzystania z niewiadomego pochodzenia środków wczesnoporonnych o nieprzewidzianym działaniu. Innym problemem związanym z ciążą w młodym wieku, o którym mówiła prezes fundacji MaMa, jest ostracyzm społeczny. Środowisko nadal podchodzi do takich osób z dystansem, a czasem nawet z wyraźną niechęcią. Ponadto ciężarna nastolatka bardzo często nie może skorzystać nawet ze wsparcia najbliższych czyli rodziców czy przyjaciół.

Także prawne regulacje dotyczące niepełnoletnich mam rzadko przekładają się na praktykę. W wyniku tego przyszłość edukacyjna dziewczyny, która zajdzie w ciążę w dużej mierze leży w rękach dyrektora placówki, a nie tego, co zostało zawarte w ustawodawstwie.

- Ostatni z czynników dotyczy zmiany świadomości młodych osób - powiedziała Chutnik. Chodzi tu przede wszystkim o multikulturowość oraz mix postaw powstały w jej wyniku. Młodzi Polacy przejmują zachowania z Zachodu, co niestety ma zwykle negatywne skutki.

Wszystkie te problemy potwierdził dyrektor programowy MTV, Jerzy Dzięgielewski. Wyniki raportu MTV, przygotowanego we współpracy z Millward Brown SMG/KRC, "Polskie nastoletnie matki" - są jednoznaczne. Wśród najdotkliwszych problemów wymieniane są finansowe (wskazało na nie 44 proc. respondentów), brak akceptacji ze strony środowiska (aż 21 proc.), brak wsparcia ze strony rodzin i/lub ojca dziecka - 19 proc., brak możliwości kontynuacji nauki -15 proc., brak doświadczenia w wychowywaniu dziecka - 12 proc. (respondenci mieli możliwość zaznaczania więcej niż jednej odpowiedzi, dlatego wartości te nie tworzą razem 100 proc.).

Stacja telewizyjna MTV, wychodząca naprzeciw młodym ludziom, od pewnego czasu emituje programy pt. "Licealne ciąże" oraz "Nastoletnie matki". Oba te programy poza sukcesem w postaci oglądalności mogą pochwalić się tym, że pomogły wielu młodocianym Polkom, które zaszły w ciążę nie planując tego. Pomysłodawcom programu chodziło głównie o przybliżenie problemów, jakie spotykają mamy poniżej 18 roku życia oraz kwestie rozwiązania ich.

Interesujące okazało się podejście społeczeństwa do nastoletnich mam/ przyszłych mam. Pytanie o to, co przychodzi człowiekowi do głowy, kiedy widzi nastoletnią matkę wzbudziło optymizm w środowisku badających. 50 proc. respondentów uznało, że życzy takiej dziewczynie możliwie najłatwiejszego życia i tego, że "będzie ok". Nadal jednak pozostała grupa 26 proc. ankietowanych, którzy określili nastoletnie matki mianem - "dzieci rodzą dzieci".

Nastoletnim matkom potrzebna jest wszelkiego rodzaju pomoc. Prócz wsparcia emocjonalnego oraz finansowego ze strony bliskich, a także zrozumienia ze strony pedagogów czy środowiska szkolnego, również państwo powinno wziąć je pod swoją opiekę.

Podpisując się pod powyższym postulatem, głos w sprawie zabrała także Dagmara Korbasińska, dyrektor Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia. - Wiek kobiet, które zachodzą w ciążę w Polsce, przesuwa się. Dzisiaj więcej jest ciężarnych w wieku 25-29 lat, a nawet 30-34 niż tych 20-24 lata - powiedziała Korbasińska. Dodała także, że nastoletnich ciąż obecnie jest odrobinę mniej, ale wskaźnik jest niestabilny, więc nie należy się tym kierować. - Problem nastoletnich matek jest i będzie - dodaje.

Statystyka Departamentu Matki i Dziecka mówi o 62 noworodkach
urodzonych w 2010 r. przez matki w wieku 14 lat. - Należy dodać, że takie ciąże są przez Ministerstwo Zdrowia uznawane za te o zwiększonym ryzyku. Przyczynia się do tego późne podjęcie opieki medycznej nad ciężarną, która najpierw musi uzyskać zgodę opiekuna prawnego na leczenie - podkreśla Korbasińska. Do tego dochodzi stan ekonomiczny Polski, który nie pozwala na najlepszą opiekę nad rodzinami.

Katarzyna Rosłaniec - reżyserka słynnych "Galerianek" również wypowiedziała się w kwestii samotnych matek. Jej najnowszy film pt. "Baby Blues" porusza właśnie ten wątek. - Przeczytałam jeden z artykułów, który mówił o angielskiej modzie na posiadanie dzieci wśród młodych dziewcząt. Dziewczyny te chciały mieć kogoś, kto będzie je po prostu kochał - mówi Rosłaniec, zapytana o inspiracje do filmu. Reżyserka zauważyła problem godny nagłośnienia, gdyż rozmawiając z młodymi dziewczynami widziała ich nieprzygotowanie do tej życiowej roli.

Rocznie w Wlk. Brytanii ok. 27 dziewcząt na 1000 w wieku 15-19 lat zachodzi w ciążę. W USA wartość ta osiąga liczbę 53. Może w obliczu tak zastraszających statystyk, warto dłużej zastanowić się nad rozwiązaniem problemu pomocy nastoletnim mamom?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

To , że dzieci uprawiają seks jest wynikiem tego, że ich serce musi być czymś wypełnione. Mając często pustkie w sercu nie zapełnioną przez ich rodziców. Rodzice często nie kochają dzieci tylko Je wychowują , utrzymują . Brak jest czułości ojców do córek i złe wzory ojców dla chłopców. Chłopiec często słyszy jak ojciec traktuje Jego matkę i też uczy się przedmiotowo traktować dzieczynki i przyszłą żone. Bez żadnej odpowiedzialności.
Dzieci chcą poczuć miłość , bo nie mają tego od rodziców. I nie jednokrotnie cierpią bo nie dostały miłości a kiedy dziewczynka jest w ciąży zostanie potępiona i zraniona przez nich za to , że chciała czułości , bo jej nie miała od nich. Trauma na całe życie.
Także wine za ciąże dzieci ponoszą ich rodzice, dla których ciąża ich dziecka powinna być dla nich sygnałem , że nie zdali egzaminu z rodzicielstwa. I zdadzą ten egzamin jesli pomogą pokochać i wychować swojego wnuka czy wnuczkie, swojej córce. A rodzice chłopca pomogą mu pokochać swoje dziecko na które psychika nie została przygotowana. Dzieci nie są odpowiedzialne za swoje czyny tylko ich rodzice, dlatego za winy dorosłych nie każmy im dokonywać aborcji , bo miłość będzie zabita dwa razy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nicki
  • Nicki
  • 06.09.2012 11:50

@Grzegorz Wink: Widzę, albo pan dzieci nie ma, albo już wyprowadziły się z domu dawno temu przed erą komputerów i komórek. Dla pana wiadomości. Otóż nieletnie dzieci gdy mają niekontrolowany dostęp do internetu i komórki od najmłodszych lat oglądają takie treści, że panu to się w głowie nie mieści. W telewizji ciągle lecą filmy jak to aktorzy, prawie pełnoletni, lub już pełnoletni udają dzieci i odgrywają miłosne scenki różnej maści. Takie filmy lecą w paśmie dziennym. Dzieci mają na liście kontaktowej w komórkach numery telefonów ludzi, których rodzice nie znają, i te dzieci z tymi ludźmi korespondują regularnie, czy to przez internet, czy to przez komórkę. Więc pański wniosek że "Bo dziecko to się robi komputerem albo komórką" jest debilnie śmieszny i żałosny. Bo widać, że albo pan taki stan rzeczy aprobuje co stawia pana dość negatywnym świetle, albo pan tak daleko odstaje od reszty, że aż żal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tiaaa... Bo dziecko to się robi komputerem albo komórką... :-D To pomysł nawet lepszy od bocianów...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nicki
  • Nicki
  • 05.09.2012 22:08

Zamiast przeciwdziałać, to takimi zachowaniami pozwalamy jeszcze na eskalację zjawiska. Te młode mamy same sobie dziecka nie zrobiły. Ale cóż skoro dzieci wychowujemy poprzez tv i komputer stojące w pokojach dziecka i dajemy mu od najmłodszych lat komórką z którą dziecko nie rozstaje się, to nie dziwmy się potem temu, że dzieci rodzą dzieci.

Ciekawe, co rodzice zrobiliby gdyby do dziecka przyszedł obcy facet i wszedł do pokoju dziecka, zamknąłby za sobą drzwi i tam siedział razem z dzieckiem? No co zrobilibyście?! Pozwolicie? Pewnie nie.

Ale jak dziecko ma w swoim pokoju komputer i ma komórkę, to tak jakbyście obcego faceta mieli w domu cały czas.

Komentarz został ukrytyrozwiń
 Jolka
  • Jolka
  • 05.09.2012 21:49

BARDZO INTERESUJĄCY TEMAT , wiele instytucji powinno być zaangażowanych aby wspomóc młode mamy.
Zapobieganie - oświata zdrowotna , etyka , antykoncepcja ale to wszystko u nas kuleje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.