Facebook Google+ Twitter

Nasz polski... Irlandczyk

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-05-05 08:59

Choć jesteśmy gośćmi na wyspie, to przyjęliśmy pod dach rodowitego Irlandczyka.

Urodził się w hrabstwie Galway, na zachodzie Irlandii. Rodzinny dom stał na wzgórzu nieopodal kościoła. Liczne rodzeństwo porozjeżdżało się po świecie, a jego los rzucił nieopodal Dublina. Ot, taki już irlandzki tułaczy los. Obecnie nie pracuje, no, jeśli nie liczyć dorywczych zajęć w ochronie osób i mienia. Pomimo, że bezrobotny, nie skarży się na swój los. Zawsze uśmiechnięty i skory do zabawy. Wiadomo, Irlandczyk.

Jest jedynym znanym mi rodowitym mieszkańcem zielonej wyspy, który nie zna słowa po angielsku, po celtycku również, a na dodatek nie pije Guinnessa i jak sam mówi nawet go nie lubi. W przeciwieństwie do innych obywateli szmaragdowej krainy nie jada warzyw, za to wołowinkę i owszem.

Dużo rozumie po polsku, w końcu jakoś się dogadujemy, choć różnie z tym bywa. Jest niezastąpionym kumplem we włóczędze po polach. Nie znajdziecie też lepszego słuchacza, gdy chcecie się wygadać. Kim jest ten nieznajomy?

Pozwólcie, że przedstawię…

Snoopy: lat jeden i pół. Z matki owczarek, z ojca labrador. Nasz irlandzki członek polskiej rodziny. Gdyby Pan Smuda szukał kadrowicza po naturalizacji to Snoopy już polski zna, a jak dorwie się do piłki to, przeciwnik nie pogra… Nie będzie miał czym.
Snoopy / Fot. Marek Dzierżak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.