Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil

Czy utrudnianie klientom dostępu do towaru jest rozwiązaniem, które pomnoży zyski hipermarketu? Czy, narażający nas na głód, bojkot naszych półek, jest jedynym wyjściem? Czy wreszcie, musimy wstępować na działo, by zniwelować różnice? Dla złagodzenia błędów z historii najnowszej proponuję “trzy razy NIE”…
Jest źle, gdy właściciele sklepu, w nadziei na szybki zysk, umieszczają najbardziej chodliwy towar w miejscach trudno dostępnych. To prawda, ze dzięki temu, dochodowość naszego salonu sprzedaży może się w najbliższych miesiącach zwiększyć. Nie zapominajmy jednak o starych, wiernych klientach, których karty kredytowe oraz portfele powodowały miłe dla ucha właściciela, brzęczenie w kasach. To duże ryzyko. Możemy ponieść straty, gdy duża grupa kupujących zacznie załatwiać sprawunki u konkurencji, oferującej atrakcyjny towar na wyciągnięcie ręki…Zobacz także:
Artykuły
(77)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 48 | Miejscowość: Hameln | Kraj: Niemcy
O mnie: Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza... Albert Einstein
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 26.10.2008 23:39
Natalka, trafnoscia spostrzezen, sila argumentacji oraz umiejetnoscia popierania rzeczowymi dowodami swych tez, bijesz mnie na glowe! Na razie nie mam z Toba szans... :(
Dlatego wroce do tej dyskusji, gdy bedzie mi dane osiagnac Twoj poziom. Nie gniewaj sie - to moze potrwac... :((( Demencja starcza grozi mi najwczesniej za trzydziesci lat..................
Natalia Klimczak 26.10.2008 23:08
Uwielbiasz podniecać się sobą. Nawet za cenę nadinterpretacji.
Autor usunął profil 26.10.2008 22:35
Natalko, czy ja w jakikolwiek sposob skomentowalem Twoje drwiny z mojego powrotu? :)))
Nie, nie skomentowalem.
Poniewaz nie sprowokowalem Cie do dyskusji, dziwie sie, ze mimo mojego braku reakcji, piszesz kolejny komentarz... Czy to proba podbudowania swojego ego?
Przykro mi to stwierdzic, ale Twoja wiedza na temat biologii jest dosc skromna. Slimak chowa sie w skorupce gdy grozi mu niebezpieczenstwo. Ja nie odczuwam zagrozenia.... chyba, ze uznasz, iz Twoje komentarze spowoduja u mnie ataki paniki :)
Uwazasz moj tekst za zenujacy, w porzadku. Swiadczy to o tym, ze wzbudzil w Tobie uczcucie odrazy i pogardy. Poniewaz to duzo silniejsze emocje od rozbawienia, ktore odczuwam, czytajac Twoje komentarze, ciesze sie, ze potrafilem wejsc tak gleboko w Twoja dusze :)
Natalia Klimczak 26.10.2008 22:02
Adamie Jacku, moja drwina z Twojego powrotu nie jest podyktowana tym, ze wróciłeś. Dziwi mnie natomiast, ze pomimo solidarności z Maćkiem i Robertem to Ty jako jedyny nie miałes odwagi usunąć profilu. Schowałeś się jak slimaczek w swojej skorupce i teraz wyłazisz... No i ten tekst... Żenujące. To nie jest honorowe postępowanie. To tylko kolejne potwierdzenie słów pewnego bardzo waznego tu człowieka, ze nie ma drugiego miejsca, w którym ci zbuntowani będą mogli tak pielęgnować i podbudowywac swoje ego. Dlatego wróciłes :)
BARBARA Romer Kukulska 26.10.2008 21:03
Jacku, dokładnie jak napisał Milan. Nie chodzi o to, że wróciłeś. Nie chodzi też o to, że tam nie chcesz już być. Twoja sprawa. Twój wybór, i nie chodzi o Twoje poglądy.
Lecz o to jak wrócieś.
Poglądami swoimi nazywasz wykpiwanie kolegów i koleżanek. hmmmm
można robić wszystko co się chce, tylko pytanie jak się to robi, w jaki sposób, jaką manierą itp.
Być może nie znam Cię jak twierdzisz, ale z tego jak dałeś mi się poznać, to już kiedyś stwierdziliśmy oboje, że mamy nieco inny sposób myślenia i czynienia, niedogadujemy się.
Pozdrawiam B,
Autor usunął profil 26.10.2008 20:47
Na dlugo przed owym "incydentem" napisalem do trzech "banitow" maila, w ktorym jasno stwierdzam, ze to forum nie jest miejscem dla mnie... :)
Autor usunął profil 26.10.2008 20:45
Tak, oczywiscie, ze wiecie... jednak to tylko czesc prawdy.
A z Ania chetnie zjem obiecanego mi przez Nia, bezmiesnego hamburgera :)
Łukasz Wolski 26.10.2008 20:39
Jacku, zwróć uwagę na komentarz Ani Motreanu.
Wiemy w którym momencie, po jakim incydencie, zdecydowałeś się tu wrócić.
Autor usunął profil 26.10.2008 20:37
Lukasz, z pewnoscia domyslasz sie niektorych z powodow, dla ktorych powrocilem do w24. :)
W sumie to wszystko jest bardzo proste. Zalezy mi na tym miejscu...
Wiem, wiem... po takim stwierdzeniu z pewnoscia pojawia sie pytania typu: "co on z tego ma, ze mu zalezy?" :)
Procz radosci ze stukania w klawiature, zupelnie nic.
No i, kurcze, kto tu jest prawdziwym idealista? :))))
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)