Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24479 miejsce

Nasz sklep, rewolucyjny ketchup i uścisk dłoni

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-25 22:50

Czy utrudnianie klientom dostępu do towaru jest rozwiązaniem, które pomnoży zyski hipermarketu? Czy, narażający nas na głód, bojkot naszych półek, jest jedynym wyjściem? Czy wreszcie, musimy wstępować na działo, by zniwelować różnice? Dla złagodzenia błędów z historii najnowszej proponuję “trzy razy NIE”…

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/Lenin_portrait.jpg / Fot. public domainJest źle, gdy właściciele sklepu, w nadziei na szybki zysk, umieszczają najbardziej chodliwy towar w miejscach trudno dostępnych. To prawda, ze dzięki temu, dochodowość naszego salonu sprzedaży może się w najbliższych miesiącach zwiększyć. Nie zapominajmy jednak o starych, wiernych klientach, których karty kredytowe oraz portfele powodowały miłe dla ucha właściciela, brzęczenie w kasach. To duże ryzyko. Możemy ponieść straty, gdy duża grupa kupujących zacznie załatwiać sprawunki u konkurencji, oferującej atrakcyjny towar na wyciągnięcie ręki…

Jest źle, gdy w walce o dostęp do towaru używa się środków radykalnych. Nasze regały, mimo pełnych półek, nie są jeszcze stabilne i wywrócić je łatwo. Dużo trudniej posprzątać powstały, rewolucyjny nieład... A może bajzel? Dobór słów i interpretację pozostawiam czytelnikom.

Wśród znanych nam z historii rewolucji, nie znajdziemy wielu, wnoszących nowe, istotne wartości w nasz rozwój. Wręcz przeciwnie – większość rewolucji musiała, prędzej czy później, przeboleć powrót do stanu przedrewolucyjnego. Ewolucja wymaga czasu, a czym jest rewolucja? To tylko fast food dla duszy. Można się nią nasycić w kilka minut, za kilka groszy. Każdego na to stać… Rewolucjoniści mylnie interpretują nawiedzające ich ostrą zgagę i biegunkę. Powodów tych schorzeń szukają poza wpływem tanich hamburgerów świętej wojny.

A kimże są przywódcy rewolucji? W wielu przypadkach to osobnicy milczący w czasach pokoju i odżywający, wzorem kosmonautów ukołysanych snem hibernacji, w okresach, w których po raz kolejny bierze górę brak akceptacji ogółu dla działań rządzących… Przyświeca im jeden cel: nobilitacja do rangi śmietanki towarzyskiej zrewolucjonizowanego społeczeństwa. Jednak śmietanka, jak to śmietanka – jest tłusta. Jest również nietrwała – mimo schłodzenia, kwaśnieje. Jeśli nie wyrzucimy jej wystarczająco szybko, zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach. Krótko mówiąc: mamy smród w lodówce…

Na paradoks zakrawa fakt, że wodzowie ruchów rewolucyjnych najbardziej boją się.... rewolucji. Tej we własnych szeregach. Na krytykę nie reagują, choć niesprawiedliwym byłoby stwierdzenie, iż nie posiadają argumentów, używanych w stosunku do otwartych wrogów. Wymieńmy tylko kilka z nich: szubienica, gilotyna, pluton egzekucyjny. Tak, to te same, których używają w stosunku do znienawidzonych władców okresu przedprzewrotowego. I leje się ketchup na hamburgery... bo co to za żarcie bez pikantnych przypraw?

Wolę pióro od miecza, szanuję trzęsącego się ze starości Kisiela i gardzę Chmielnickim herbu Abdank, podziwiam maksymy Marka Aureliusza i nudzą mnie pieśni Nerona, chociaż niesłusznie został oskarżony o spalenie Rzymu. Chętnie uścisnę dłoń wyciągniętą nad zbaraskimi wałami...

Nie mam ochoty zapaskudzić sobie kuchni ketchupem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (109):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.05.2009 15:12

Ktoś zwariował, to nawet nie odsmażana potrawa, tutaj już strawiły robaki . Ble . Kto tu rządzi ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chciałam tej dyskusji przyblokować. Gratuluję jednak udanego powrotu i tak dobrego polemicznego słowa.
LMM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie znam kulis banicji i powrotu, ale podziwiam Autora, za Wielką kulturę słowa. LMM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieniu - "chlop zywemu nie przepusci...." :) - symboliczne, ponadczasowe i esencjonalne. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu, bardzo dobrze , że tak napisałaś. Myślałam , że rozładujesz sytuację, bo fajnie napisałas , ale widzę , że awantura nadal trwa, przykro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja dodam, że nie będę udowadniał, bo komuś obiecałem. Jeśli zechcesz, to skasuje swój komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

OK, pzdr i wyłączam się z tej dyskusji

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))) Wieniu - jakże milo czytać, że przyczynilam sie do poprawienia nastroju :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.10.2008 05:57

Ok, Marek.

Cofam to o "zwyczajach blokowania kont" na banitach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku, a Kopernik wstrzymał słońce. Otóż informuję Cię, że niczyje konto nie było przeze mnie zablokowane na naszym forum. Co najwyżej użytkownik miał ograniczony dostęp do części forum. Ale nie jest to to samo.

Nie popełniam również błędu mówiąc że Łukasz nie potrafi nic udowodnić - bo NIC nie UDOWODNIŁ - zamiast tego posunął się do dalszych aroganckich wypowiedzi. Dziwi mnie że tego nie zauważyłeś. A może zauważyłeś tylko wolisz przemilczeć, a może nawet popierasz taki sposób wysławiania się. Nie ma ze strony Łukasza ANI JEDNEGO DOWODU - więc nie potrafi tego udowodnić. Proste, prawda? Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Sam zdecyduj, czy moje słowa są warte zaufania, czy nie.

Jeszcze jedno:
"Prawdopodobnie w miedzy czasie zostałem juz tak, czy owak, zablokowany, ponieważ panują tam takie zwyczaje." Jacku ta wypowiedź jest zwykłą manipulacją. Piszesz coś o czym sam mówisz że nie masz pojęcia, ale sprzedajesz to jako prawdę. Udowodnij że na naszym forum panują takie zwyczaje. Zwyczaje - pamiętaj! Zostało usunięte jedno konto - Jadzi - po głosowaniu użytkowników i po rozmowach z Jadzią i jej deklaracji o skasowaniu konta. Takimi sugestiami o "zwyczajach kasowania kont" obrażasz wszystkich którzy uczestniczą w tym forum.

Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Sam zdecyduj, czy moje słowa są warte zaufania, czy nie.

-------------------------------------
Aby nie było wątpliwości czym jest zwyczaj pozwolę sobie zacytować Wikipedię: "...zwyczaj oznacza ustalony w zbiorowości sposób zachowania się (jest w skali zbiorowej odpowiednikiem indywidualnego nawyku), jego istnienie jest oparte na tradycji..." całość definicji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zwyczaj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.