Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

267 miejsce

Nasz strój mówi wszystko - rozmowa z psychologiem ubioru

O tym, co wyrażamy przez ubiór, czy na spotkanie w sprawie pracy warto założyć apaszkę i kiedy kobieta ścina włosy - z Dariuszem Tarczyńskim, psychologiem, autorem książki "Zrozumieć człowieka z wyglądu", rozmawia Adam Karpiński.

Publicdomainpictures.ne / Fot. Petr KratochvilPrzekazujemy ubiorem emocje, nawet dobierając garderobę przypadkowo?
Nawet, kiedy ubieramy się przypadkowo, to tak naprawdę nieprzypadkowo. Podświadomie preferujemy pewne kolory, wystrój, krój, kształt. Wolimy ubrania bardziej luźne albo bardziej obcisłe. Lubimy, gdy powiewają nam mankiety przy rękach, lubimy większy dekolt. Takie rzeczy już coś mówią o nas.

Chyba bez względu na naukowe meandry samodzielnie analizujemy wygląd napotykanych ludzi.
Nawet nie znając psychologii ubioru i tak coś przeczuwamy. Może nie jesteśmy w stanie tego zwerbalizować, ale przecież poznając nową osobę, błyskawicznie wyrabiamy sobie o niej opinię.

Smutną czerń dostrzegamy i rozumiemy od razu.
Tak, ale ubierając się w jakikolwiek sposób wysyłamy sygnał w świat. Analiza wyglądu pogłębia wiedzę na temat tego, co osoba chce przekazać zarówno świadomie, jak i nieświadomie. Przykładowo, człowiek, chcąc podkreślić swoje bogactwo, mocno je manifestuje, np. ciężką złotą biżuterią - co oznacza, że jest to dla niego bardzo ważne i być może na tym punkcie jakiś kompleks. Mam takie przysłowie - góra nie udowadnia, że jest górą.

Człowiek wpływa na swój ubiór, a czy ubiór wpływa na człowieka?
Zdecydowanie tak. Jeśli człowiek przyzwyczajony do jeansów zakłada garnitur, to od razu jest bardziej usztywniony, oficjalny i formalny. Gdy przesiadamy się w drugą stronę, jesteśmy bardziej swobodni. W wielu firmach stosuje się praktykę dni bez uniformu i np. w piątek można ubrać się nieco luźniej.

Skoro tak, odwołam się do pańskiej systematyki - czy kobieta, nakładając czerwoną sukienkę, może stać się bardziej agresywna seksualnie?
Czerwień to wojna, krew i seks. Słowem - głębokie emocje. Ostre barwy podnoszą ciśnienie krwi i to zarówno osoby, która na te barwy patrzy, jak i tej, która je nosi. Często kobiety, nakładając czerwone kolory, mają kłopoty z krążeniem krwi. Natomiast czy stają się bardziej agresywne - z tym jest różnie. Tu nawet nie chodzi o agresję, ale o bardziej zdecydowane działanie. Jeżeli osoba jest temperamentna, to czerwień jeszcze bardziej ją pobudza.

Pisze pan, że jadąc samochodem, z czasem ulegamy złudzeniu. Uznajemy jego techniczne możliwości za własne, wydaje się nam, że to my osobiście poruszamy się z prędkością 100 km/h. Zaczynamy się męczyć, kiedy wjeżdżamy pod górę i spadają obroty silnika.
Tak. Anektujemy przestrzeń przedmiotów, które posiadamy.

Im bardziej są nam niezbędne, a im mniej zwracamy na nie uwagi? Bez komórki czujemy się, jak bez ręki
Kiedy jakiś przedmiot przestaje być dodatkiem, mimowolnie przejmujemy jego przestrzeń. Do naszego jestestwa wchodzą ograniczenia tego obszaru. Płetwonurek, długo pływając w wodzie, ma wrażenie, że porusza się w naturalnym środowisku, zapomina o tym, że ma ze sobą maskę, butlę tlenową, posługuje się nimi automatycznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

benedykt
  • benedykt
  • 20.11.2011 20:45

W porządku, aczkolwiek mój przedmówca (roman długosz) troszkę zamotał się w podstawowych pojęciach filozoficznych - które w sumie miesza z innymi i których pewnie nie rozumie.
Dodam jedno i powtórzę jedno - Pan Tarczyński nie odpowiedział na moje poprzednie pytanie o Jego "dorobek naukowy" - bo jednak w stopniu DOKTORA pewnie takowy istnieje ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej puzino niz wcale , na pewno jest wiele czynnikow ktore wplywaja, na poszczegulne grupy ludzi , ale sa, zasady dobrego wychowania , mozna byc soba, ale na poziomie i z kultura, i do taktu oczywiscie kazdy ma swoje granice wytrzymalosci psychicznej , odpornosciowej itd. Nie pochwalam swobody , Anarchii , dyktatorstwa itd. u ludzi chorych na psychice tego jest jeszcze wie,cej i tam juz jest potrzebny psychiatra a tez bywa z czasem chory i wychodzi z tego jeden wielki me,tlik . Wole, oceniac rzeczy z wlasnego doswiadczenia i z wolnosci slowa dla kazdego , szczerosc za szczerosc , albo wyjdzie szydlo z worka.! ogulnie warto rozmawiac , uczyc sie, nabierac wlasnego doswiadczenia i sluchac tez innych co mowia, o mnie tylko szczerze . potrzebna jest pokora wyciszenie i czas na rozmyslania , oczywiscie zacznie sie, Filozofia. itd. Ale napewno warto byc ma,drym a nie prostakiem po stiudiach niby wszystko wie ale to tylko pewna teorja wyuczona i nic wie,cej . !

Komentarz został ukrytyrozwiń
benedykt
  • benedykt
  • 19.10.2011 15:54

Przyznaje, iż na wywiad natknąłem się dośc póżno - w sumie wywiad może i dobry. Jest w tym jednak jedno "ale" - z jakiej to racji odpowiadający ma poczucie, iż "jest specem od psychologii" ?????
Na jakiej podstawie zwie siebie "psychologiem" ??? pytam o skończone uczelnie, doktoraty itp....
Chcę konkretów, a nie enigmatycznego "dr dariusz tarczyński". Bynajmniej nie deprecjonuję, tyle że jakoś trudno mi odszukac w wielu gremiach naukowych "dr Tarczyńskiego"
A sam wywiad - co przyznaję, ciekawy jest - i tutaj chylę czoła przed odpowiadającym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kio
  • kio
  • 28.09.2011 12:19

bardzo dobry wywiad,dzieki

Komentarz został ukrytyrozwiń
realistka
  • realistka
  • 28.09.2011 12:05

przez ostatnie lata namnożyło nam się wysoce specjalizowanych psychologów od wszystkiego aż strach ich się nie bać! Czy nie czas wielu takich ekspertów skierować na badania psychiatryczne?

Komentarz został ukrytyrozwiń
polonistka
  • polonistka
  • 27.09.2011 23:39

Drodzy Państwo, w wywiadzie napisano lewo i prawostronność, a nie lewo i praworęczność ( co krytykujecie w swoich wypowiedziach) - należy czytać uważnie i ze zrozumieniem. Chodzi o przestrzeń i usytuowanie w niej tego, co męskie i żeńskie. Zachęcam do przemyśleń i refleksji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kwestia leworęczności mocno naciągana. Czyżby to kobieca strona natury dała geniusz tym panom: Ludwig van Beethoven, Niccolo Paganini, Robert Schumann, Jimmy Hendrix, Leonardo da Vinci, Michał Anioł Buonarotti, Peter Paul Rubens, Rafael Santi i Henri de Toulouse-Lautrec, Albert Einstein, Friedrich Nietzsche , Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Napoleon Bonaparte, sir Winston Churchill, Benjamin Franklin, Pele, Diego Maradona, John McEnroe, Charlie Chaplin, Krzysztof Penderecki ...ufff....jeśli tak to młyn na wodę dla feministek:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewa
  • ewa
  • 26.09.2011 23:21

Moim zdaniem to treść wypowiedzi przerosła czytelniczki. Gdzie pytany stwierdził, że leworęczność jest kobieca i na odwrót ? Proszę uważniej przeczytać tekst, a przede wszystkim książki Tarczyńskiego. Niestety, w społeczeństwie analfabetów takie wywiady nie mają sensu, trzeba do nich dorosnąć....

Komentarz został ukrytyrozwiń
anna
  • anna
  • 26.09.2011 18:37

Bardzo słaby ten wywiad, ale nie dlatego, że pytania są złe, ale dlatego, że odpowiedzi przerosły pytanego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
m az
  • m az
  • 26.09.2011 15:47

Określenie leworęczności jako kobiecości i na odwrót to chyba przesada.
Według Pana 90% kobiet jest meskich ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.