Facebook Google+ Twitter

Nasz wybór na życie

Jaką drogę po studiach może wybrać młoda dziewczyna? Karierę? rodzinę? Czy aby na pewno ma wybór?

Świat się zmienia a my razem z nim. Jeszcze nie tak dawno temu, było nie do pomyślenia by odkładać macierzyństwo. Wyzwolenie, równouprawnienie owszem, ale na zasadzie urodzisz dziecko, oddasz opiekunce i pójdziesz do pracy. Dziwne to równouprawnienie skoro po pracy wracasz do domu na drugi etat, ale nie o to chodzi.

Więc tak było jeszcze nie dawno. Teraz jest trochę inaczej. Masz prawo najpierw robić karierę, potem rodzić dziecię, w wolnej chwili, jak znajdziesz czas. A najlepiej to tak po 35. roku życia. Dopiero potem oddać opiekunce i wrócić do pracy. Taka staje się rzeczywistość. Dziś "wczesne" macierzyństwo od razu uważa się za tak zwaną wpadkę. Więc tak naprawdę gdzie ten wybór? Dlaczego wybór ogranicza się do osiągnięcia czegoś w życiu, albo urodzenia dziecka po studiach? Dlaczego nie można mieć jednego i drugiego? Jeśli zaraz po studiach zdecydujesz się na dziecko, to masz jakieś trzy lata wycięte z życiorysu, chyba, że masz blisko dziadków, którzy czasu mają w nadmiarze, lub mąż ma imponujące dochody. Na państwowy żłobek szanse są marne, prywatne są drogie, a opiekunki, szkoda słów.

Dlatego wybór jest prosty, przynajmniej dla większości kobiet. Najpierw kariera. Można, co prawda zostać z dzieckiem dopóki nie dorośnie do przedszkola, pod warunkiem oczywiście, że masz, za co żyć i z czego utrzymać dziecko. A potem, no cóż, bez doświadczenia i z luką w życiorysie... Szukasz. I taki masz wybór. Państwo, które chroni prawa kobiet w ciąży, daje im becikowe na zacięte, chyba zapomina, że macierzyństwo nie kończy się w chwili porodu. W państwie, mamy sprawy ważne i ważniejsze. Brak żłobków do żadnych nie należy.

A jak wybierzesz, mimo wszystko, rodzinę. Jeżeli przełamiesz bariery i postanowisz, że zostajesz z dzieckiem to inni zamiast cię wspierać patrzą na ciebie ze współczuciem. Nikt nie podziwia faktu, że podejmujesz takie wyzwanie. Dla świata stajesz się kurą domowa bez ambicji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.06.2009 17:29

Kobiety, Jarosławie, nie wprowadziły takiego modelu i nawet w koszmarach nie śniło się nam takie "szczęście". Rodzina w naszym pięknym kraju jest pozbawiona pomocy a tracą na tym przede wszystkim kobiety a ostatecznie wszyscy.
Politycy bredzą coś tam od czasu do czasu o polityce prorodzinnej, ale jej prowadzą i w ogóle nie traktują serio. A kobiety, tak jak pisze autorka: czy mają wybór? Może i mają, ale co to za wybór? W naszych realiach, to wybór mniejszego zła. "Dla świata stajesz się kurą domowa bez ambicji." To prawda, że ludziskom za komuny wbito tę bzdurę do głowy (z oczywistych - ekonomicznych powodów) i bzdura nadal ma się dobrze. Nie jest oczywiste, że kobieta powinna mieć czas na urodzenie i wychowanie dziecka a także prawo do szacunku i opłacone składki za urlop wychowawczy powiedzmy tak jak w sektorze publicznym. Bo niestety, kobieta - matka ponosi wiele konsekwencji - kar za macierzyństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie twierdzę że wprowadzili to mężczyźni. Moim zdaniem wina tkwi po obu stronach. Pracodawcy obu płci patrzą wilkiem zarówno na kobiety z małym dzieckiem, jak i te z 3-letnią luką w życiorysie. A odnośnie Afryki to nie wiem o jakie kobiety konkretnie Ci chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy nie wydaje Ci się że poniekąd taki model życia wprowadziły same kobiety - "wyzwolone" - tak to ujmę. Kto powiedział że życie ma być proste i nie skomplikowane. I tak mamy dobre czasy kiedyś było zdecydowanie gorzej. A jaką mają alternatywę kobiety w Afryce itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.