Facebook Google+ Twitter

"Nasza klasa" - to czego nie widzimy lub zobaczyć nie chcemy

Poziom przemocy w szkołach cały czas wzrasta. Wielu uczniów staje się ofiarami kolegów ze szkoły. Nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. Jak pokazał w swoim filmie Ilmar Raag, bezsilność gnębionych może prowadzić do prawdziwej tragedii.

"Nasza klasa"... Już dawno żaden film nie wywołał we mnie tak burzliwych emocji. Przyznam szczerze, że mimo iż jestem przeciwko przemocy, to oglądając go, z niecierpliwością czekałam na tragiczny finał. I chyba to właśnie przeraziło mnie najbardziej.

 / Fot. screen ze strony www.filmweb.plIlmar Raag - scenarzysta i reżyser "Naszej klasy" - pokazuje w swoim dziele brutalną rzeczywistość dzisiejszych szkół. Bohaterem filmu jest młody chłopak Joosep, który z powodu swojej introwertycznej natury staję się dla kolegów obiektem drwin i przemocy. Tak dzieje się do momentu, w którym jednego z jego prześladowców cała ta sytuacja zaczyna przerastać. Kaspar, mimo sprzeciwu klasy, postanawia pomóc koledze. Staje się jego jedynym sprzymierzeńcem. Płaci za to wysoką cenę - opuszcza go dziewczyna, którą kocha, a dla kolegów z klasy staje się takim samym "zerem", jak Joosep. Coraz nowsze metody znęcania, których pomysłodawcą jest bezwzględny klasowy lider Anders, przybierają na brutalności.

Nauczyciele widzą, że dzieje się coś złego, ale nie potrafią zareagować. Nadchodzi dzień, w którym granice zostaną przekroczone. Udręczeni, upokorzeni chłopcy postanawiają sami wymierzyć sprawiedliwość...

Brutalna rzeczywistość

"Nasza klasa" często kojarzona jest ze "Słoniem" Gusa Van Santa. Obydwa filmy traktują o przemocy w szkole, jednak ich styl jest zupełnie inny. W projekcji Gusa Van Santa nieletnim mordercom brakuje motywu, ich zbrodnia jest bezsensowna - morderstwo dla morderstwa. W przypadku bohaterów "Naszej klasy" jest inaczej. Pomoc, której potrzebują by przetrwać nie nadchodzi. Wszyscy wiedzą, że dzieję się coś złego, ale nikt nie potrafi lub nie chce odpowiednio zareagować.

Najgorsza jest myśl, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Wydaje nam się, że przemoc, samobójstwa, itp. to słaba psychika nastolatków, nieumiejętność radzenia sobie z problemami ich wieku. Pytanie tylko w ilu  / Fot. screen ze strony www.filmweb.pl przypadkach rzeczywiście tak jest, a w ilu dziecko woła o pomoc, ale nie potrafimy w porę tego dostrzec? W ilu jest też tak, że osoby, które wiedzą, że dzieje się coś złego, wolą zachować milczenie, bo tak jest łatwiej?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo ważne jest, aby takie teksty powstawały. Trzeba stale zwracać uwagę na podobne tematy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) To rzeczywiście straszne, takie zamykanie oczu na zło,póki ono samo nie stanie z nami twarzą w twarz. Dobrze, że powstają takie filmy, o tym nie powinno się milczeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.