Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163646 miejsce

Nasza siła w Europie słabnie

Wielu polskich piłkarzy wyjeżdża z kraju, aby zasmakować gry na europejskich stadionach. Jednak niewielu udaje się zrobić karierę poza Polską i warto się zastanowić dlaczego tak się dzieje.

Największą polską gwiazdą w świecie piłkarskim był niewątpliwie Zbigniew Boniek. Zawodnik m.in.: Juventusu Turyn i AS Roma wystąpił w trzech finałach mistrzostw świata (1978, 1982 i 1986). Z klubem z Turynu zdobył m.in.: Puchar Europy (1985), Puchar Zdobywców Pucharów (1984) i Superpuchar Europy (1984). Karierę zakończył w roku 1988.

Dudek / Fot. Mikołaj Suchan, "Dziennik Zachodni"Od tego czasu mieliśmy piłkarzy takich jak Wojciech Kowalczyk, czy Jerzy Dudek, ten drugi wygrał nawet Ligę Mistrzów dzięki zwycięstwu w pamiętnym finale przeciwko A.C. Milan w 2005 roku. Jednak żaden z nich nie zdołał osiągnąć tyle co Boniek. Kowalczykowi wróżono karierę równie udaną, co najwybitniejszemu polskiego piłkarzowi, niestety karierę tą przerwała kontuzja. Natomiast Jerzy Dudek stracił zaufanie trenera Liverpoolu, Rafy Beniteza, i po wygaśnięciu kontraktu w 2007 roku przeniósł się do Realu Madryt, gdzie niestety nie ma szans na grę.

Krzynówek / Fot. Wojciech Wilczyński, "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska"Problemy Polaków za granicą stają się coraz częstsze. Była gwiazda m.in. FC Nurnberg i Bayeru Leverkusen, Jacek Krzynówek, w związku z brakiem zaufania ze strony trenera ‘Aptekarzy’, w 2006 roku przeniósł się do Vfl Wolfsburg. W pierwszym sezonie zagrał w 32 meczach, strzelając trzy bramki, jednak ostatni sezon był już gorszy (19 meczów, cztery bramki). Powoli rozkręcający się sezon 08/09 w Bundeslidze nie wróży Jackowi lepszych wyników. W sparingach grywał mało, a w Bundeslidze, w pierwszych kolejkach, zasiadał na ławce rezerwowych, a zdarzało się nawet, że nie był powoływany do meczowej osiemnastki.

Maciej Żurawski, legenda już krakowskiej Wisły, w 2005 roku spełnił swoje marzenie o grze w zachodnim klubie. Jego transfer do Celticu Glasgow był w Polsce odbierany jak hit. W pierwszym sezonie popularny „Magic” udowadniał, że 3 miliony euro jakie zapłacił za niego klub z Glasgow nie były pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. W 24 meczach zdobył 16 goli. Niestety dobra passa wkrótce się skończyła a Maciek w ciągu kolejnych dwóch sezonów staczał się po równi pochyłej, aby po trzech latach gry w barwach Celticu przenieść się do greckiej Larissy. W poprzednim sezonie udowodnił, że wciąż jest strzelcem wybitnym, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że Larissa to nie jest klub rangi Celticu.

W trakcie eliminacji do mistrzostw Europy 2008 rozbłysła gwiazda Radosława Matusiaka, który w lidze strzelał bramki jak na zawołanie, przyczyniając się również do historycznego awansu naszej drużyny narodowej do imprezy w Austrii i Szwajcarii. Mecz z Belgią był kluczowy dla kariery zawodnika, w jego trakcie, po wygranym pojedynku z gwiazdą Bayernu Monachium, Danielem Van Buytenem, strzelił bramkę dającą nam zwycięstwo. W prasie rozgorzała istna burza, a Radek chyba za bardzo uwierzył w swoje umiejętności. W zimowym okienku transferowym zażądał transferu i tym sposobem przeniósł się do włoskiego Palermo. Jednak ani w tym klubie, ani w holenderskim Heerenveen, a nawet w Wiśle Kraków nie odzyskał już formy jaką prezentował w meczach reprezentacji. Niedawno oświadczył oficjalnie koniec kariery.

Mila / Fot. Wojciech Wilczyński, "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska"Przykłady polskich piłkarzy, którzy nie radzą sobie za granicą można mnożyć. Sebastian Mila zahamował swoją karierę transferem do Austrii Wiedeń. Grzegorz Rasiak, mimo poprawnej gry w angielskiej Championship, w Premiership nie może się przebić do składu Boltonu. Darek Dudka po przejściu z Krakowa do AJ Auxerre po kilku meczach w pierwszym składzie stracił swoje miejsce w skutek marnych występów.

W czym tkwi problem naszych zawodników? Najłatwiej jest powiedzieć, że są za słabi. Jednak istnieją przypadki polskich piłkarzy, którzy udowadniają, że potrafią kopać piłkę. Irek Jeleń gra regularnie w Auxerre od 2006 roku. Kuba Błaszczykowski, mimo częstych kontuzji, wciąż jest perspektywiczną gwiazdą Borusii Dortmund. Artur Boruc, największa w tej chwili gwiazda polskiej piłki, jest ostoją w Celticu Glasgow. Gdy tylko poradzi sobie z problemami osobistymi pewnym jest, że wreszcie przeniesie się do czołowego klubu Europy.

Problem może tkwić przede wszystkim w mentalności polskich zawodników. Konkurencja ich nie motywuje, a przytłacza. Niepowodzenia nie skłaniają do większego wysiłku, tylko załamują. Kolejnym powodem mogą być menedżerowie, w większości skupiający się na osobistym zysku a nie powodzeniu piłkarza. Polski system szkolenia również może mieć wpływ na dyspozycję naszych zawodników na zachodzie. Oczywistym faktem jest, że nasza piłka klubowa jest dalece gorsza od rozgrywek zachodniej Europy.

Problem jest na pewno poważny i warto się nad nim zastanowić. Zmiany nie wpłynęłyby tylko i wyłącznie na grę indywidualnych Polaków zarabiających na chleb na Zachodzie, ale i na siłę polskich klubów w rozgrywkach europejskich, jak również reprezentacji w rozgrywkach międzynarodowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+) dobrze napisane.
No i pełna zgoda z Łukaszem. Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na kanwie sukcesów na MŚ 74' i 82' uznaliśmy, że jesteśmy taką piłkarską potęgą, że nie trzeba już nic robić w kwestii rozwoju naszej piłki, a i tak "jakoś to będzie". Niestety po latach prawda okazała się brutalna. Szkolenie kompletnie stanęło. Teraz powoli to staramy sie odbudować, ale dogonić Europę będzie bardzo ciężko. Taka Holandia np. Snejder, Vad der Vaart, czy Drethe. Wciąż młodzi gracze, a w reprezentacji zadebiutowali w wieku 18-19 lat. U nas to nie do pomyślenia. Polscy 18-19 latkowie w większości są na poziomie wyszkolenia 15-16 latków z Europy zachodniej. Trzeba to starać się jak najszybciej zmienić, bo inaczej jak Austria, czy Szwajcaria, będziemy tłem dla najlepszych na naszym EURO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.