Facebook Google+ Twitter

Nasze codzienne za, a nawet przeciw. A może odwrotnie

W logice chodzi tylko o to, aby z prawdziwych przesłanek nie wyciągać fałszywych wniosków. W życiu różnie z tym bywa. Przekonują nas o tym politycy, jak i my sami siebie.

Od rana jesteśmy bombardowani informacjami, że Kukiz popiera Dudę, który brzydzi się polityką. Boniek z vipowskiej trybuny upomniał się za kibolami zaś Kalisz z SLD w imieniu Palikota ma się zbratać z feministkami, o czym wszyscy wiedzą tylko nie one.
Posłanka prof. Pawłowicz jest za leczeniem homoseksualistów natomiast jej koledzy powołali Zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski. Niektórzy z nich uważają, że to dobry żart.
Przewodniczący PJN Paweł Kowal uznał, że rząd premiera Donalda Tuska jest „ ekstremistyczny” i „lewacki”, a mimo to godzi się na rozmowę z wicepremierem Januszem Piechocińskim.
Minister Sprawiedliwości z satysfakcją oznajmił, że kiedyś premier był przeciw jego opinii o związkach partnerskich, ale teraz jest za. Ministra Edukacji Narodowej nie wiadomo już czy jest za czy przeciw objęciem sześciolatków obowiązkiem szkolnym.

Niedawno Lech Wałęsa twierdził, że posłowie homoseksualiści powinni siedzieć w ostatnich rzędach, a nawet za murem. Po fali krytyki jaka pojawiła się w Polsce i za granicą stwierdził, że został źle zrozumiany i wystosował list : „Drodzy Geje! Nie patrzę nikomu do łóżka”.

TVP przeprosiła natomiast za emisję skeczu jednego z członków kabaretu Limo o byłym papieżu natomiast duchowieństwo Archidiecezji Gdańskiej oburzyło się „ na tak skandaliczny tekst przeciwko osobie Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego” i domaga się zaprzestania „ obraźliwych pomówień, których rozpowszechnianie uderza w godność osób duchownych i całej wspólnoty Kościoła”.

Dziennikarka „Wprost” przedstawiła m.in. los księdza III, który na razie był za biskupem, ale kiedy ten „ budził go w nocy, pijany, i kazał grać na akordeonie do tańca” zaś „podczas pijackich biesiad wysyłał go do miasta na poszukiwanie odpowiedniego gatunku kiełbasy” , a rano domagał się „actimelka” wypowiedział posłuszeństwo metropolicie i teraz gra biskupowi, ale na nerwach.
Papież Franciszek chce Kościoła ubogiego dla ubogich, a jak tu z jego wezwaniem pogodzić księżowską taksę: 1800 zł za mszę gregoriańską, 120 zł za mszę niedzielną itp. Nawet u cioci na imieninach można dowiedzieć się, że jest różnica między tym, co nasi księża mówią, a tym, co robią.

Coraz więcej pojawia się głosów, że albańska misjonarka, znana jako Matka Teresa z Kalkuty nie była wcale taka święta.
Znana na całym świecie zakonnica, uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla miała ponoć mawiać, że „ pięknie jest patrzeć, jak biedacy godzą się ze swym losem i cierpią jak Chrystus na krzyżu”-„ Forum „nr 11/2013 -„ Święta raczej nieświęta”.

Dalej czytamy, , że „ Jej Dom dla Umierających był placówką ubogą nie z konieczności, ale dlatego, że chciała, by takim pozostał”./…/ W tym czasie dochody Matki Teresy były takie, że mogła z powodzeniem wyposażyć kilka pierwszorzędnych klinik w Bengalu”. /…/ Celem nie było uczciwe niesienie ulgi w cierpieniu, lecz kult śmierci, bólu i pokornego poddania się losowi”.

O filmie dokumentalnym Alexa Gibneya „ Mea Maxima Culpa: Milczenie Kościoła” było głośno już podczas nagrywania historii trzech wychowanków katolickiej szkoły dla głuchoniemych St.John’s w Milwaukee, molestowanych przez o. Lawrence’a.
Śledztwo ujawniło, że ponad 200 niepełnosprawnych wychowanków było wykorzystywanych seksualnie przez księży m.in. „przez prominentnego duchownego, jednego z ulubieńców Jana Pawła II i protegowanego kardynała Sodano” –„ Gazeta TV”
15-21.03 br.

Uderzmy się też we własne piersi. Sąsiad mój jest przeciw korupcji, uważa nawet, że miejsce łapówkarzy jest w więzieniu, ale jak mu ktoś pomoże odzyskać prawo jazdy to tyle postawi gorzały „aż gościowi w butach będzie chlupało” i dorzuci jeszcze kopertę.
Znajomego znajomy poprosił go o załatwienie pracy córce. Na odchodne rzekł, że nie pożałuje… Dziewczyna, jak nie miała pracy, tak i jej nie ma. Dziś znajomy słyszy od niedawnego znajomego, że pożałuje…

-Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne- wyznał jeden z polskich klasyków.
Na szczęście mamy już wiosnę choć za oknem zima trzyma się całkiem, całkiem.

I jak tu nie być za, a nawet przeciw albo odwrotnie…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.