Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6441 miejsce

Nasze królowe bez chirurga – rozmowa z polskimi miss

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-09-15 11:32

Dziewczętom z krótkimi włosami dopina się długie, zmienia się brunetki na blondynki, ale dziewczyna musi zaakceptować ten wygląd, bo jeśli się nie podoba, to wizażysta musi to zmienić – mówi Katarzyna Borowicz, miss Polonia z 2004 roku

Agnieszka Zielińska i Katarzyna Borowicz - Fot. P. JasiczekDwie królowe piękności, mieszkające w jednym mieście spotkały się pierwszy raz dopiero dziś. Jak to możliwe, że dotąd się nie poznałyście?

Agnieszka Zielińska: – Wygrałam wybory Miss Polonia dziesięć lat temu i może dlatego nie było okazji się spotkać.
Katarzyna Borowicz: – A ja wygrałam zaledwie dwa lata temu i wtedy też przeprowadziłam się do Poznania z Ostrowa Wielkopolskiego, z którego pochodzę.

Agnieszko, kto namówił cię do startu w konkursie?

Agnieszka: – Gorąco namawiała mnie moja mama, ja nie chciałam o tym słyszeć. Eliminacje wojewódzkie organizował ,,Express Poznański’’ i trzeba było zgłosić swą kandydaturę do godziny piętnastej określonego dnia. Decyzję podjęłam w ostatniej chwili; akurat przejeżdżałam Grunwaldzką. Tuż przed piętnastą wpadłam do redakcji ,,Expressu’’ i zgłosiłam się.

Kasiu, czy to prawda, że ty od dziecka powtarzałaś „ja też będę miss”?

Katarzyna: – Tak mówiłam, gdy byłam mała, ale w szkole już o tym nie myślałam i dopiero namówił mnie na to organizator regionalny Paweł Baszak, który był dziennikarzem i pracował razem z moim tatą w ,,Kurierze Ostrowskim’’. Nie byłam za tym, bo nigdy nie czułam się na tyle piękna, ani ładna, by startować w konkursach piękności.

Zdecydowałaś się wziąć udział w wyborach, mimo że to był czas najważniejszych egzaminów w szkole i na studia.

Katarzyna: – Wybory regionalne były trzy dni przed maturą i to był taki relaks.
Agnieszka: – To ci ułatwiło, czy utrudniło zdawanie matury?
Katarzyna: – Nie wiem, nie wiem...

Agnieszko, gdy zdobyłaś koronę Miss Polonia, a później wicemiss Word Uniwersity i wicemiss Europy – byłaś już studentką. Jaka była reakcja na uczelni, na Uniwersytecie?

Agnieszka: – Kwiaty, gratulacje, choć niektórzy obawiali się, że mi to może zaszkodzić, że niektórzy mogą być zawistni, ale nawet wykładowcy byli bardzo serdeczni.

Byłyście na wielu konkursach – Miss Europy, Świata, Ziemi. Powiedzcie, czy to prawda, że sporo kandydatek jest po operacjach plastycznych?

Katarzyna: – To jest bardzo widoczne na wyborach międzynarodowych, zwłaszcza wśród dziewcząt z Ameryki Południowej. Niemal każda z nich jest po kilku operacjach plastycznych – zwłaszcza powiększania biustu, korekcji nosa, uszu.
Agnieszka: – One wręcz licytują się, która ma więcej i większych wykonanych operacji. To dla nich duży atut. Nawet zadzwoniłam do mamy i prosiłam, by choć kupiła mi sztuczne rzęsy, bo tak odstaję od reszty, że nic nie mam doprawionego.

Przed samym konkursem wizażyści, często bardzo znacząco zmieniali wasz wizerunek. Nie miałyście nigdy obaw, że możecie wyglądać mniej korzystnie?

Katarzyna: – To prawda, dziewczętom z krótkimi włosami dopina się długie, zmienia się brunetki na blondynki, ale dziewczyna musi zaakceptować ten wygląd, bo jeśli się nie podoba, to wizażysta musi to zmienić.
Agnieszka: – Ale nie zawsze jest czas na ponowne zmiany, bo jeden stylista musi obsłużyć kilka dziewczyn, a czasu jest mało i musi zostać to, co zrobił. Ja np. nigdy nie miałam kręconych włosów, a tam mi tak nienaturalnie je podkręcili, że czułam się z tym bardzo źle. Również nie podobał mi się makijaż, tym bardziej więc byłam zaskoczona wyróżnieniem na konkursie.

Ty, Kasiu, dzisiaj masz włosy bardzo ciemne, na wybory Miss Świata pojechałaś jako niemal platynowa blondynka. Który kolor jest naturalny?

Katarzyna: – Dzisiaj mam naturalny, ale na wybory Miss Polonia miałam zupełnie inną fryzurę i bardzo jasne włosy, na Miss Świata jeszcze jaśniejsze, a rok temu na wyborach Miss Ziemi zdobyłam tytuł drugiej wicemiss jako brunetka, więc każdy mój tytuł zdobyłam, mając inny kolor włosów.

Przyznam szczerze, że jestem rozczarowana, że nie ocenia się naturalnego piękna kobiety, a często pracę chirurga plastycznego.

Agnieszka: – Ja też byłam zaskoczona, bo w Ameryce Południowej poprawa urody przez operację, to niemal obowiązek młodej dziewczyny.

Kasiu, zdobyłaś także tytuł trzeciej wicemiss Świata, co warto podkreślić, bo wcześniej lepszy wynik miała tylko jedna Polka – Aneta Kręglicka – zdobywając tytuł miss Świata. W jakim stopniu zdobyte tytuły piękności zmieniły wasze życie?

Katarzyna: – Przed wyborami wciąż czułam się dzieckiem, a kiedy wygrałam je – poczułam się kobietą, dzięki temu, że musiałam zmienić swój ubiór – musiałam nosić suknie, długie, wieczorowe, ale przede wszystkim dojrzałam psychicznie. Mam za sobą bogaty bagaż doświadczeń, bez którego byłabym dziś zupełnie inną osobą.

Ty, Agnieszko, możesz to ocenić z większej perspektywy. Dziś jesteś notariuszem, a przede wszystkim żoną i matką.

Agnieszka: – Już wtedy wiedziałam, że w przyszłości na pewno będę prawnikiem i zarzekałam się, że nie wezmę urlopu dziekańskiego, ale nie udało się połączyć tych obowiązków i miałam dwa lata urlopu. Ale często wracam wspomnieniami do tego okresu i na pewno z chęcią przeżyłabym to jeszcze raz.

Za kilka dni po raz pierwszy w Polsce odbędą się wybory Miss Świata. Nie żal wam, że to nie was będą tam oceniać i przyznawać tytuł najpiękniejszej?

Katarzyna: – Nie żałuję, bo będę tam przebywała z finalistkami, jako trzecia wicemiss świata. Także współpracuję z Biurem Miss Polonia, więc mam tam swoją rolę.
Agnieszka: – Myślę, że byłoby jeszcze przyjemniej teraz pełnić honory Miss Polonia, bo wszyscy na zgrupowaniu zwracaliby większą uwagę na dziewczynę, która jest gospodynią takiego spotkania i każda z nas czułaby się bardziej odpowiedzialna za pozostałe kandydatki, żeby się dobrze czuły w Polsce i by wywiozły jak najlepsze wspomnienia.
Katarzyna: – A z drugiej strony, to ominęłaby nas przyjemność poznania innych zakątków świata.

Przed tobą Kasiu niedługo chyba kolejne konkursowe emocje. Jesteś zdecydowana?

Katarzyna: – Tak, tak, w listopadzie pojadę na wybory Miss Europy.

Dokąd?

Katarzyna: – Do Kijowa.
Trzymamy kciuki!

Rozmawiała Ewa SIWICKA - Gazeta Poznańska

Za Wikipedią:
Katarzyna Weronika Borowicz (ur. 1985 w Ostrowie Wielkopolskim) - Miss Polonia 2004. 4 grudnia 2004 na konkursie Miss World w Sanya (Chiny) zdobyła tytuł trzeciej wicemiss i Queen of Europe. W 2005 w konkursie Miss Earth na Filipinach zdobyła tytuł trzeciej Miss - Miss Wody.

Agnieszka Zielińska - Miss Polonia 1996, I Wicemiss Europy 1997, I wicemiss World University 1997. Studiuje prawo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, prowadzi własną agencję promocyjną, bywa modelką i fotomodelką, prowadzi koncerty i imprezy estradowe. Obecnie jest asesorem notarialnym, szczęśliwą żoną i mamą dwudziestomiesięcznej Oliwii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

CICHY
  • CICHY
  • 18.11.2011 16:34

Ale Agnieszka była jest i zawsze będzie piękna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, ile jest pięknych a skromnych dziewczyn, które nie startują w Miss P. A jakże by ich życie mogło sie zmienić. No cóż - aby wygrać, trzeba grać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.