Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1172 miejsce

Nasze polskie piekiełko

Przeżyliśmy komunę, przyszło nam żyć w demokracji. Czy na pewno w każdym domu panuje radość i zadowolenie? Czy uśmiech, w tamtych ciężkich czasach, widoczny na twarzach jest dzisiaj takim samym?

Życie jak w strumieniu, woda umyka, czas w miejscu nie stoi. Przyszło mi żyć w ciekawych czasach, czego moja babcia, serdecznie mi życzyła, a mnie one tylko cała sferę frustracji itp. doznań serwują.

Urodziłem się w "słusznych czasach" - określenie pewnie dla niewielu zrozumiałe. Pamiętam ruiny we Wrocławiu. Pamiętam quasi-pomniki ostatniej wojny. Ruiny zburzonego domu z umieszczoną na nim tekturową atrapą bomby na placu Słowiańskim. Sklep, potocznie nazywany „U Żyda”, na Jedności Narodowej, gdzie kupowało się Wranglery i inne modne spodnie. Obok sławetnego Pewexu, dającego „radość” za bony i dolary, zamieniane na dobra z tzw. Zachodu.

Restauracje na KDM, gdzie kwitło wieczorowe życie z dansingami i obowiązkowym śledzikiem do setki. Z towarzystwem Pań do wyboru i koloru z pełną wprawą pustoszących portfele.

Tramwaje, które jeździły przez Rynek i w których paliło się papierosy i „wsiadało” ,obowiązkowo w trakcie jazdy, pomiędzy przystankami.

Pamiętam również premierę „Krzyżaków” w kinie Śląsk, a dzisiaj przebudowywanej operetce - zresztą na przedwojenny styl i nazwą „Capitol”. Dwa wbite, w centralnym miejscu sceny, miecze i panorama, widowisko panoramiczne. Szok i niezapomniane wrażenia widzów.

Pamiętam wczasy należne rodzinie w zakładzie pracy ojca i matki. Kolonie i paczki mikołajowe. Nie było mowy, aby dziecko nie mogło pojechać na kolonie, a rodzina raz na dwa lata na wczasy. Potem z powodu wejścia wyżu demograficznego zmodyfikowano ofertę o wczasy pod gruszą - wybierasz sam, jedziesz sam, my Ci refundujemy.

Nigdy nie zapomnę obowiązkowych wizyt u szkolnej pielęgniarki i stomatologa. Nogą, jak w przysłowiowym wrzecionie, napędzany aparat do borowania zębów. Nie było zmiłuj się. Każdy obowiązkowo przechodził te katusze. Może dlatego do dzisiaj nie mam sztucznej szczęki ani implantów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Wspomnienia są bardzo ważne.
Wszak kiedyś byliśmy dużo młodsi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Magdo - marzę o dniu w którym otwierając materiał spotkam się z merytorycznymi wpisami. Czasami kontrowersyjnymi, czasami wyrażającymi złość ale mieszczącymi się w ramach kultury słowa. Myślę, że powinno to się stać jednym z elementów życzeń jakie w najbliższych dniach będziemy sobie składali. Zarówno tych świątecznych jak i noworocznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
SOLIDARNOŚCIOWIEC z 1981 ro
  • SOLIDARNOŚCIOWIEC z 1981 ro
  • 08.12.2011 22:51

Ten artykuł Ireneusza Mosiczuka jest po prostu szczery i obiektywny. opisujący tamtą naszą ojczyznę -innej przecież nie mieliśmy. Musieliśmy żyć w PRL , gdyż na taką -nas Polaków - po II wojnie światowej i po Jałcie -skazano !!!!W Jałcie nas Polaków zdradzili Alianci ; Wielka Brytania , Stany Zjednoczone Ameryki. Znacznie nasz obszar Polski uszczuplono .Zgotowano nam los niegodny, i to dla tak gorliwych sojuszników , którzy walczyli na wszystkich frontach o wolną ,nie tylko- Polskę .
MUSIELIŚMY ŻYC , PRACOWAĆ I POLSKE TĄ BOGACIC -PRZECIEZ INNEJ OJCZYZNY , Polski nie mięliśmy .
+
W tej nowej- przekształconej z Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej na nową Rzeczpospolitą Polską dalej komuchy i "SOLIDARNOŚCOWCY" –ci co przy Okrągły Stole i tzw. .grubej kresce dokonali podziału łupów po nieboszczce Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej .
Teraz maja się w nowej Rzeczpospolitej Polskiej doskonale !!!
OKRĄTGŁY STÓŁ i ci co dalej trwają przy korycie ma się dobrze ;Kościół Katolicki , SLD ( PZPR ) , PO (PZPR ,SD ,ZSL) ., PSL (ZSL ).
TO NAWET W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej ŻYŁO SIĘ LEPIEJ NAM ZWYKŁYM OBYWATELOM PAŃSTWA POLSKIEGO NIŻ TERAZ W III Rzeczpospolitej Polskiej .
WÓWCZAS Polska SIĘ ODBUDOWAŁA po II wojnie światowej IBUDOWAŁA NOWE ; szkoły , szpitale , zakłady pracy , drogi ,stocznie , huty ,,,!! TO WSZYSTKO SIĘ TERAZ WYSPRZDAJE ROZWALA .
TERAZ POLACY są żebrakami we własnym kraju i popychadłami w Europie !
To jest ojczyzna , matka ???Dla kogo jest matka ?!TO JEST MACOCHA , WYRODNA MATKA DLA SWYCH CÓREK I SYNÓW .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny nostalgiczny tekst. Ostatnio dosyć często dokonuję takich porównań- wspomnień. Irku, czy pisząc ten tekst zastanawiałeś się dlaczego wracasz wspomnieniami do tamtych czasów? Czytając zamieszczone tu komentarze ( chociaż raz bez obelg i wzajemnego obrażania) można z łatwością odpowiedzieć na pytanie- czego nam dzisiaj brakuje?
Ewo- "Kto miał w sobie poczucie osobistej wolności, tego system nie złamał"- bardzo mądre słowa. Nie chcę powrotu tamtych czasów, ale nie wszystko wówczas było czarne i warto o tym pamiętać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneuszu o ile mogę się tak zwrócić tylko ten co przypadkowo zaliczył ścieżkę zdrowia może opowiedzieć o obu stronach barykady. Mi się zdarzyło wziąć udział w tych igrzyskach. Nie czuję się kombatantem bo to był wybryk tak zwanej osiemnastki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Izo- tak je też traktuję:). Równie serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sympatyczne wspomnienia Irku, ja mam podobne, dlatego ten nostalgiczny ton poruszył mnie. Jestem Wrocławianką i też taki Wrocław pamiętam. Wypalone i zburzone Krzyki, niebieskie tramwaje, ten sklep u Żyda i Pewex na Oławskiej, pierwsze Delikatesy, Stylową, Empik na Kościuszki z kawą z Expresu jedyną we Wrocławiu....itd To nie były złe czasy ... to były może trudne czasy.
Ale życie płynie dalej i trzeba z nim płynąć. Piękne refleksje ... pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Bartku-postaraj się zrozumieć. To świat, marzenie szczere i godne szacunku ludzi oszukanych. Osób, które do dzisiaj nie usłyszały dziękuję. Oni na swoich plecach wynieśli na stanowiska karierowiczów i butnych polityków. Drudzy błyszczą, oni dzielą kromkę chleba na cztery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Wojtku:)-i tak, i nie oczywiście w kwestii tęsknoty. Była przepaść o której wspominasz. Były również suto zastawione świąteczne stoły pomimo wiszącego dyżurnego salcesonu i kaszanki. Chętni bym dzisiaj zjadł tamten "niegodziwy" rarytas. Potrafiliśmy jednak korzystać, z uśmiechem na twarzy, z życia i reglamentowanych dóbr. Potrafiliśmy cedzić ziarno od plew i bawić się, cieszyć. Nie martwiliśmy się o żłobki, przedszkola. Weekend, ograniczony tylko do niedzieli, był przeznaczony dla rodziny a nie drugiego etatu lub okazjonalnej fuchy:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciało by się zakrzyknąć KOMUNO wróć. Wtedy można by powiedzieć panowała ogólna stabilizacja. Wydawałem w zasadzie ty ile miałem. Na klatce schodowej zawsze mówiłem dzień dobry wszystkim starszym, bo tak było przyjęte. Niezależnie ile razy widziałem nielubianą sąsiadkę. Brakowało mi tylko możliwości zobaczenia innego świata . Teraz czuję się wolny ale po drodze do tej wolności zagubił się gdzieś szacunek dla starszych. I jak słyszę tych co przypadkowo zaliczyli tak zwany styropian to mam mdłości, ale nie od słodyczy tylko od ziejącej hipokryzji płynącej z ich nazwę delikatnie paszczy!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.