Facebook Google+ Twitter

Nasze starocie. Pokażmy je światu

Każdy z nas ma w domu ukochane starocie. Pokażmy je szerszej publiczności. Na początek - mój pierwszy aparat fotograficzny - Kodak Brownie Hawkye. Tym aparatem, pod koniec lat 70. robiłam pierwsze w życiu fotografie rodzinno-okazjonalne. Odbitki 6x6 wykonywałam metoda stykową w ciemni rentgenowskiej, rozcieńczając odczynniki 1:1. Fotki, mimo nietypowej obróbki chemicznej, zachowały się dotychczas nie zmienione. Załączam fotokopie kilku starych stykówek (nie mam skanera).

1 z 4 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Mój pierwszy aparat fotograficzny. Fot. Jadwiga Kowalczyk
Mój pierwszy aparat fotograficzny. Fot. Jadwiga Kowalczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Nie jestem szczególnie sentymentalny ale też trzymam kilka takich zabytków. Są dalej sprawne i fascynująco piękne. Ledwie 40 lat i myk - inny świat. Na marginesie dodam, że mimo "duszy", to człowiek robi zdjęcia. Aparat jest tylko narzędziem, mniej lub bardziej sprawnym technicznie. Może jednak jest "coś" w tych starociach i dlatego darzymy je takim sentymentem.
Co do wywoływacza rentgenowskiego - różni się od tzw uniwersalnego tym, że zawiera więcej hydrochinonu. Rozcieńczenie jest wskazane czyli postąpiła Pani wedle sztuki. Się kłaniam nisko, bo fotografia rentgenowska lat siedemdziesiątych, to duża muzyka kujawska (oczywiście w porównaniu z dzisiejszym sprzętem). Przy okazji pozdrowienia ciepłe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aparat ciekawy i fotki niczego sobie.
Ja zaczynałem od "Druha" - nawet nie mam pewności czy nie inaczej wygląda pisownia. Pobawiłem się troszkę w ciemni ze zdjęciami czarno-białymi i przeszło mi, bo miałem tyle innych zajęć, dla mnie bardziej ciekawych a nawet intratnych!
Sporo zdjęć umieszczonych na mojej stronie
www.folklor.biz
szczególnie z architektury zostało pstrykniętych na prostych "alfa2", "vilia" i najwyższych lotów "Practica L2".
Teraz używam cyfraków typu Panasonic DMC...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowni profani!!
Piszecie niektórzy w formie zawoalowanej kpiny o pikselach itp.
Odpowiem,że po obróbce zdjęcia z takich aparatów niewiele się różnią od zdjęć cyfrowych.Obecnie siedzę i skanuję zdjęcia,negatywy,pozytywy różnych wymiarów(24x36,24x24,18,24,6x9,66,4,5x6).Proszę wierzyć,że stare negatywy są nie tylko walorem sentymentalnym,ale po części i historycznym.
W odpowiedzi na ironizację wiadomości przedstawiam trochę wiedzy,że można zeskanować w wymiarze 12 megapixeli,a po obróbce-bez śladu ziarna.
Szanowny Ratomirze,
owo muzeum było bardzo wygodnickie.Na Allegro można znaleźć firmy wykonujące duplikaty cyfrowe takich filmów,ale ceny...że ho,ho,hoMój Skype=Zbigniew626

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten art. mnie zainicjował do działania. Spędziłem w ciemni 8 lat. Nie zaglądałem do tych zdjęć z powodu przesytu na samo wspomnienie. Chciałem jeszcze trochę poczekać aż wnuczek uzyska trochę wyższy poziom świadomości. Nie chcę tego wspominać w samotności, tylko cokolwiek na ten temat przekazać. Dla wielu może to być szok i zrozumieją dopiero historię. Wszystko zależy od punktów odniesienia. Ten art. przyspieszy moje zamiaryPozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janie...spiekłam raka. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu, a gdzie "wcięło" uroczy dzbanuszek???
Chciałam cos wpisać... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super pamiątka tamtych lat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciemnia rentgenowska? nie słyszałem o takich wynalazkach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna idea!
Stare zdjęcia zachowały ducha tamtych czasów,
warto je pokazywać. To przecież nasza historia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

super. Tak zdjęcie psa jest wyśmienite jakościowo. Umiał bestia pozować, niezły model ;)) . Ale najcenniejsze, bo jest w nich Pani ręka , nie tylko pstryknięcia, ale wywołania i stykowania, Pani włożyła w nie kawałek serca i duszy od A do Z, bo nawet aż do wklejenia w album i podpisania. To są bezcenne pamiątki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.