Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22468 miejsce

Natalia Gacka: „Fitness jest wspaniały w każdym aspekcie”

Mistrzyni Polski i Mistrzyni Świata fitness sylwetkowego, Natalia Gacka zdradza przepis na udany trening. Zdradza też kulisy powstania swojej książki „Zostań fit. Nowa Ty w 180 dni“.

Jest pani Mistrzynią Polski i Mistrzynią Świata fitness sylwetkowego. Kiedy na poważnie zaczęła się Pani interesować fitnessem? Gdyby miała pani określić moment pierwszego poważnego spotkania z tą dziedziną sportu, co mogłoby paść?

-Zainteresowanie pojawiło się jeszcze w latach szkolnych. Wtedy stawiałam pierwsze kroki w fitness – poznawałam różne ćwiczenia, ale też swój organizm. Jako 15-latka postawiłam pierwszy poważny krok w kierunku tego sportu, który znacznie wpłynął na moje życie. Pojechałam wtedy na zawody międzyszkolne i pokochałam fitness na dobre. Zajęłam na nich drugie miejsce i poczułam w sobie moc, którą czuję do dziś.

Co jest dla pani najważniejsze w fitness?
Mistrzyni Polski i Mistrzyni Świata fitness sylwetkowego, Natalia Gacka zdradza w rozmowie ze mną przepis na udany trening. Zdradza też kulisy powstania swojej książki - „Zostań fit. Nowa Ty w 180 dni“. / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane
-Wszystko. Fitness jest wspaniały w każdym aspekcie. Ja go nie analizuję, nie rozkładam na czynniki pierwsze. Po prostu go kocham i wiem, że to miłość do końca życia.

Dobrze. Fitness to jedno, ale jest też… książka. „Zostań fit. Nowa Ty w 180 dni“. To pani recepta na drobne zmiany, aby poczuć się lepiej. Skąd pomysł na jej powstanie?

-Wiele osób prosiło mnie o wskazówki, rady i pomoc – zarówno typowo „techniczną”, jak i psychologiczną – przecież fitness to nie jest sport na chwilę. Fitness to dziedzina, która wymaga od nas przede wszystkim wytrwałości i samodyscypliny, a nie każdy ma je w sobie wykształcone. W Internecie można znaleźć mnóstwo porad i planów ćwiczeniowych, a jednak ludzie chcieli otrzymać je ode mnie. Jestem bardzo szczęśliwa, że biorą za wzór moją pracę, postępy. Postanowiłam więc przygotować plan ćwiczeń, taki wiesz… z zastrzykiem motywacji, który jest potrzebny ludziom. Chciałam w stu procentach zaszczepić w nich idee fitnessu. Wszyscy dookoła namawiali mnie, żebym napisała książkę, a ja się wahałam. Jednak któregoś dnia otrzymałam propozycję od wydawnictwa Dragon i wszystko zaczęło się urzeczywistniać…

Jak długo powstawała książka?

-Powstanie książki to proces wieloetapowy. Ciężko policzyć, ile czasu zajęło mi przygotowanie treści. Może to był rok, może pół. Nie jestem pisarką i nie ukrywałam się miesiącami lub latami w domku w górach pisząc „Nową Ty”, jednocześnie oczekując na przypływ weny. Nie musiałam w ogóle na niego czekać. Wszystko, co znajdziemy w książce oparte jest na moich doświadczeniach i wiedzy. Nie miałam problemu z przelaniem tego na papier, bardziej z selekcją ćwiczeń czy posiłków. Jednocześnie pracowałam i ćwiczyłam – nie mogłam rzucić wszystkiego i zająć się tylko książką.

Jak opisałaby pani swoją książkę, gdyby trzeba było użyć tylko jednego zdania?

-Jednym zdaniem? Może być ciężko, ale spróbuję: 6 miesięcy ku lepszemu życiu w pigułce. Coś w ten deseń.

Jakie były pierwsze recenzje? Czy była taka, która szczególnie Panią zaskoczyła?

-Recenzje były i są pozytywne. Pojawiło ich się sporo, co bardzo mnie ucieszyło. A jeszcze szerzej się uśmiecham, gdy czytam wszystkie wiadomości od ludzi, na których wpłynęła książka. Dostaje setki zdjęć i swego rodzaju sprawozdań z poczynań czytelników. Młode dziewczyny i starsze kobiety – wszystkie z nich ćwiczą według zawartych w książce zasad, a co najważniejsze widzą efekty. To miód na moje serce.

Organizuje też Pani warsztaty treningowe. Co jest dla Pani najważniejsze w tych spotkaniach?

-Bliskość ludzi. Odbieranie maili i odpisywanie na nie to nie to samo. Na spotkaniach mogę porozmawiać z kimś twarzą w twarz, poćwiczyć. To niesamowite, że raz widzę czyjąś twarz tylko na zdjęciu, a następnym razem wspólnie możemy bawić się fitnessem. Takie warsztaty to motywacja dla nas wszystkich. Po prostu zarażamy się wzajemnie zdrowym trybem życia.

Jakie jest najczęstsze pytanie, które pada podczas treningów?

-Chyba to o rezultaty. Ludzie nie mogą doczekać się pierwszych efektów i ciągle pytają, ile trzeba na nie czekać. Tłumaczę im wtedy, że – szczególnie na początku zmagań z samym sobą – cierpliwość jest wyjątkowo ważna. Jednak po jakimś czasie Ci ludzie wracają do mnie ze swoimi postępami i razem się śmiejemy, że przyszły szybciej, niż się tego spodziewaliśmy. Tak naprawdę w przeciągu miesiąca można odczuć pierwszą, diametralną różnicę. Później już jest tylko lepiej.

Tegoroczne wakacje są dla Pani bardzo pracowite – bierze Pani udział w programie „Projekt plaża“. Ile treningów ma Pani zaplanowanych do końca wakacji?

-Trudno je wszystkie zliczyć. Projekt Plaża to tylko niewielka ich część. Przez dwa miesiące odwiedzę praktycznie wszystkie nadmorskie miasta. To zadowalające, że mogę dzięki temu łączyć pasję, pracę i wakacyjny klimat.

Jak duże jest zainteresowanie projektem?

-Śmiało mogę powiedzieć, że ogromne. Ćwiczy z nami mnóstwo ludzi w każdym wieku. Od małych dziewczynek, po dorosłych mężczyzn.

Przechodząc o krok dalej w naszej rozmowie – jak powinien wyglądać letni trening?

-Rozumiem, że chodzi o ćwiczenia na zewnątrz? Wszystko zależy od pogody. Gdy przychodzą upalne dni, powinniśmy ćwiczyć albo rano, albo wieczorem – po prostu, gdy na dworze jest nieco chłodniej. Jeżeli jednak zdecydujemy się ćwiczyć w środku dnia, to róbmy to w zacienionych miejscach. Trzeba pamiętać też, że nie możemy dopuścić do odwodnienia organizmu. Pijmy, najlepiej zwykłą wodę mineralną, nawet wtedy, gdy nie czujemy pragnienia – chociaż w prawdziwe upały wątpię, by ktoś go nie czuł. Oczywiście ważne jest też nakrycie głowy, a gdy ktoś ma problemy ze skórą krem z odpowiednim filtrem. Nie przemęczajmy też własnego organizmu. Czasem lepiej na chwilę zwolnić, niż zrujnować sobie zdrowie.

Ma Pani „zestaw ćwiczeń“, z którymi się nie rozstaje?

-Myślę, że takim zestawem jest rozgrzewka – bardzo ważny element treningu, jego podstawa, której nie można lekceważyć. To ona przygotowuje organizm do dalszego obciążenia, o czym niestety zdarza się zapominać nawet zaawansowanym amatorom sportu.

Jakie ćwiczenia najbardziej są lubiane na Pani treningach?

-Dobre pytanie, jednak ciężko na nie odpowiedzieć. Chyba klasyczny zestaw przysiadów, pompek, planków, wykroków itd. Zauważyłam również entuzjazm w stosunku do ćwiczeń z dodatkowym obciążeniem.

A jakie ćwiczenie najbardziej Pani lubi?

-Tak jak mówiłam wcześniej – kocham fitness i nie mam ulubionego. Wszystkie lubię tak samo i sprawiedliwie rozdzielam je na poszczególne treningi.

Jakie ma Pani najbliższe plany zawodowe?

-Tutaj będę tajemnicza. Staram się nie mówić o planach zawodowych, póki ich nie zrealizuję, nie chcę zapeszać. Jednak zapewniam, że wkrótce podzielę się ich wynikami.

Jakie marzenia?

-Jest ich całe mnóstwo! Jednym z nich od zawsze była podróż do Tajlandii. I pochwalę się, że niedługo je spełnię.

I pytanie na koniec – od wszystkich czytelniczek W24.pl – jak dbać o formę latem? Jak utrzymać przyjazną wagę i sylwetkę?

-Przede wszystkim trzeba pamiętać, że czas urlopów to nie czas lenistwa i obżarstwa. Najlepszy wypoczynek to aktywny wypoczynek. Nieważne gdzie spędzamy urlop, ważne jak. Tak naprawdę każde miejsce oferuje szereg różnorodnych atrakcji. Nad morzem możemy uprawiać sporty wodne, w górach turystykę pieszą. Trzeba się ruszać! Ponadto ważne jest, by jadłospis zapełnić fit przekąskami, zamiast niezdrowymi hamburgerami czy zapiekankami z kurortowych budek np. zamiast zapiekanki i batona czy lodów możemy zjeść rybę i sałatkę owocową. Dzięki temu nie zepsujemy swojej sylwetki, na którą pracowaliśmy cały rok.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.