Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9446 miejsce

NaTemat przekracza kolejne granice. Serwis w ogniu krytyki po reportażu o Providencie

Serwis NaTemat zamieścił reportaż przedstawiający dzień pracy doradcy firmy Provident. Autorka tekstu, jak i redaktor naczelny znaleźli się w ogniu krytyki nie tylko branży, ale i czytelników.

 / Fot. zrzut ekranu/natemat.plArtykuł Szkoła i inne wodotryski. Dzień z doradczynią Providenta opisuje dzień z życia pracownika firmy. To pozabankowy pożyczkodawca, który posiada ogólnopolską sieć doradców docierających bezpośrednio do klienta. "Do złożenia wniosku o pożyczkę wymagany jest dowód osobisty, a tylko w niektórych przypadkach także zaświadczenie o dochodach. Decyzja wydawana jest szybko, zazwyczaj w ciągu 1 dnia" - czytamy na stronie provident.pl.

Firma postrzegana jest negatywnie i kojarzona z lichwą m.in. ze względu na wysokie koszty pożyczek oraz generowanie wśród klientów pętli kredytowej. Zły obraz potwierdza na początku tekstu Agaty Komosy w naTemat rzecznik firmy. "Branża pożyczkowa nie ma dobrej opinii, a ten biznes jest trudny. Nie będę pani opowiadał , że Provident w ramach społecznej odpowiedzialności sadzi drzewa i maluje świetlice – chociaż to robimy. Chcę się skoncentrować przede wszystkim na biznesie. Nasze pożyczki nie są tanie, ale działamy uczciwie i transparentnie. Część kosztów to domowe wizyty doradczyni" - czytamy.

Czytaj także: Utrata zaufania - dżinsy Tomasza Machały kontra internet


Z dalszej części artykułu dowiemy się jak wygląda praca doradcy. Spotykamy panią Grażynkę, która udziela pożyczek w Brodnicy. Obraz, jaki wyłania się wyłania jest co najmniej zaskakujący, a na pewno sprzeczny z powszechnym odbiorem Providenta w świadomości społecznej. Poznajemy wielodzietną rodzinę pani Ireny. Na zdjęciach możemy zobaczyć uśmiechniętą kobietę, która opisuje skomplikowaną sytuację finansową. Bohaterka porusza między innymi temat kosztów edukacji jej dzieci, problemów zdrowotnych itp.

"Pani Grażynka pomaga w sytuacjach wyjątkowych, takich, których miesięczny budżet nie jest w stanie udźwignąć. Z wakacji można zrezygnować, ale ze szkoły już nie. Tak samo ze świętami. Cotygodniowe wizyty nie są stresem, to miły rytuał. Pani Irena jest do nich przyzwyczajona, lubi je. Dlatego kiedy skończy spłacać pożyczkę, często zapożycza się na nowo. – Czy zdarza mi się pożyczać na kaprysy? – pani Irena pobłażliwie uśmiecha się w moją stronę. – Nie, nie stać mnie na kaprysy. Nawet te pożyczone" - czytamy m.in. w tekście.

Reportaż spotkał się z krytyką czytelników. "Kolejna parówa, tym razem dla Providenta. Obrzydliwe!!!" - napisał w komentarzu pod artykułem Łukasz Bąk, nawiązując do słynnego testu parówek, który ukazał się na początku działalności naTemat. "Ach, jakie pomocne panie z providenta, z uśmiechem i za rączkę wprowadza w spirale zadłużenia. A potem zamiast pani przyjdzie rownie miły pan zabrać telewizor, kuchenkę itd... Odpychajacy artykul, brawo nT" - pisze z kolei Tadek Wawszczak.

Również branża przyjęła materiał bardzo krytycznie. "A ja się zastanawiam, czy NaTemat podejmie wyzwanie. Proponowałbym reportaż na temat działalności charytatywnej Marcina P. twórcy znanej organizacji pomocowej Amber Gold. Piszcie jeśli macie jakieś inne pomysły" - napisał na fan page'u blogu Subiektywnie o finansach, Maciej Samcik z "Gazety Wyborczej". Wojciech Szacki z "Polityki" nazwał tekst na Twitterze "szczytem dziennikarstwa natywnego".

Co na to Tomasz Machała, naczelny naTemat? Przede wszystkim odmówił serwisowi Wirtualne Media odpowiedzi na pytanie czy tekst został zainicjowany przez firmę Provident. Oczywiście Machała broni materiału. "Jako magistrowi socjologii wydaje mi się niezwykle interesujące zrozumienie, jak ten system działa" - twierdzi.

NaTemat nie pierwszy raz staje w obliczu krytyki. W kwietniu ubiegłego roku wybuchła afera dotycząca kryptoreklamy spodni jednej ze znanych marek. W lifestyle'owym artykule naczelny reklamował dżinsy. Szerokim echem odbiły się również zdjęcia z siłowni, na których ćwiczący Tomasz Lis, który jest twarzą naTemat, reklamuje konkretnego producenta napojów izotonicznych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Cesarze rzymscy walczyli z takimi lichwiarzami, a dziś nie potrafimy. To dopiero hieny. O Matko Kurko , gdzie jesteś? ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.