Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25920 miejsce

Naturalne sposoby na zadowolenie

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-07-30 17:15

Podczas biegania, pedałowania, pływania, wykonujemy znaczny wysiłek, przez co nasz organizm staje się istną fabryką endomorfiny, hormonów, które mają właściwości łagodzące ból aż do wywołania euforii.

Teraz już wiadomo, dlaczego zawodnik, który jako ostatni przybył na metę Tour de France, miał na ustach błogi uśmiech. Albo dlaczego niedzielny maratończyk nie czuje pęcherzy na stopach.
Dzieje się tak dlatego, że podczas biegania, pedałowania, wykonują oni znaczny wysiłek, przez co ich organizm staje się istną fabryką endomorfiny, hormonów, które mają właściwości łagodzące ból aż do wywołania euforii.
Zawsze nam wpajano, że wysiłek przynosi zadowolenie. To prawda. Polega to nareakcji chemicznej zachodzącej w organizmie.

Sport dodaje energii

mwmediaJeśli chodzi o uzyskanie dobrego samopoczucia, najlepsze efekty daje bieganie. Zdaniem eksperta francuskiego Narodowego Instytutu Sportu i Wychowania Fizycznego: “Po godzinie biegu zaczyna się odczuwać uśmierzające działanie endomorfiny; nie istnieje wówczas próg graniczny. Pojawia się odczucie podobne do tego, jak podczas brania środka zawierającego opium, jak np. morfina”. Szkoda byłoby się tego pozbawiać. Ale uwaga! Na przyjemność trzeba sobie zasłużyć. Początkujący - nim zaczną bujać w obłokach - muszą odbyć dwa lub trzy biegi tygodniowo.
Tym, którzy wzdrygają się na samą myśl, że mieliby cierpieć dla osiągnięcia fizycznej satysfakcji z uprawiania sportu, mwmedia zaleca się łagodniejszy wysiłek. Na przykład pływanie. To ćwiczenie absolutnie nie wywołuje urazów, pozwala zapomnieć, że ciało waży, a jednocześnie korzystnie działa na rytm serca.
Dla osób niespokojnych odpowiednie będą sporty walki (dżudo, karate i inne), które pozwalają skanalizować stres i agresję. Mniej porywczy skupią się raczej na odprężeniu psychicznym, jakie daje ćwiczenie jogi.

Witaminy bez nadmiaru

Niektórzy łykają je jak cukierki. Pastylki, kapsułki, tabletki musujące, czerwone, zielone, żółte... Na grypę, na poprawienie pamięci, na dobry wygląd.
Strzeżmy się nadmiaru! Wydaje się nam, że robimy sobie dobrze. W istocie organizm może ucierpieć z powodu przedawkowania. We Francji opublikowano pouczający raport na temat granic bezpieczeństwa konsumpcji witamin i minerałów.
Według niego, preparaty, które powinny rozpuszczać się w tłuszczach, mają raczej tendencję do kumulowania się w wątrobie. W przypadku przyjęcia zbyt dużej dawki narażamy się nawet na marskość wątroby!
Witamina A, która jak dotychczas sądzono, zmniejsza ryzyko wystąpienia raka płuc - przedawkowana, może sprzyjać powstawaniu guzów.
Natomiast obecny w witaminie A retinol, przepisywany na odmłodzenie skóry, może zdaniem naukowców amerykańskich powodować wady rozwojowe płodu podczas pierwszych miesięcy ciąży.
Witamina D, która jak się powszechnie uważa ma zapobiegać krzywicy, w razie przedawkowania może przyczyniać się do powstania kamieni nerkowych i zwapnienia mięśni.
Ostrożnie należy również przyjmować witaminę E, bardzo modną obecnie ze względu na właściwości odmładzające, w tym także podobno stymulujące aktywność seksualną. Sprzyja ona bowiem występowaniu wylewów do mózgu u zagorzałych palaczy.
Nawet niegroźna, jak dotąd sądzono witamina C, w przypadku przedawkowania również może okazać się niebezpieczna dla zdrowia.

Leki psychotropowe - szczęście na receptę

Leki psychotropowe, środki likwidujące niepokój, tabletki nasenne. Sięgamy po nie coraz częściej. I chociaż leki psychotropowe nowej generacji prawie wcale nie wywołują skutków ubocznych, to mają podobny wpływ na organizm jak antybiotyki. Usypiają naszą psychikę, ale powodują, że zatracamy naturalne siły obronne, czyli odpowrność.
Mężczyźni, którzy systematycznie starają się wymazać ze swojej psychiki wszelkie ślady cierpienia, w przyszłości staną się podobni do postaci wirtualnych. Tymczasem zdaniem specjalistów, niepokój może być wspaniałym środkiem stymulującym, bodźcem pomagającym wyrabiać silną wolę, czymś w rodzaju kopniaka dla charakteru. Oczywiście pod warunkiem, że nie będziemy nadużywać tej terapii.

Wiesława Pstrąg-Dworzańska

D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.