Pozycja materiału w rankingach:
Oficjalne dane informują o 564 przypadkach utonięć w 2006 r. Ponadto dane policji pokazują, że większość utonięć miała miejsce w miejscach niestrzeżonych, gdzie ofiary nie mogły liczyć na profesjonalną pomoc ratownika.
Tymczasem sytuacja może się pogarszać. W związku z otwarciem rynku pracy na Zachodzie, duża część polskich ratowników wybiera lepiej płatną pracę w krajach takich, jak Anglia czy Irlandia. Dla przykładu, małopolski WOPR informuje, że w tym sezonie zabraknąć może nawet 10 proc. osób pilnujących bezpieczeństwa kąpiących się. W takim przypadku kwestia edukacji dotyczącej metod pierwszej pomocy wydaje się jeszcze bardziej paląca.
Mimo wysiłków Czerwonego Krzyża, Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy innych licznych organizacji pozarządowych i instytucji takich, jak policja czy straż pożarna, praktyczna wiedza o udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej nie jest w polskim społeczeństwie powszechna. Analizy przeprowadzone przez naukowców z Torunia i Bydgoszczy pokazują, że trzy czwarte badanych twierdzi, iż posiada wiedzę na temat metod udzielania pierwszej pomocy, ale równocześnie większość uznaje ją za niepełną (średnią - 46 proc.), a nawet niewystarczającą (33 proc.)! Czyli w rzeczywistości wiedza ta może nie przekładać się na konkretne umiejętności. Na ile młodzi kierowcy, którzy „przeszli” kurs pierwszej pomocy podczas zajęć na kursach prawa jazdy, będą w stanie skutecznie pospieszyć z pomocą poszkodowanym w wypadkach? Jednorazowy kurs nie jest w stanie zrównoważyć regularnych ćwiczeń praktycznych pod opieką profesjonalnych instruktorów. Tymczasem wydaje się, że powszechne myślenie sprowadza się właśnie do takiego schematu – „skoro coś o pierwszej pomocy słyszałem, nie muszę się już starać pogłębiać swoich umiejętności”.
Na szczęście istnieje szereg inicjatyw, które wychodzą naprzeciw tej niedobrej sytuacji. O ile państwowa organizacja ratownictwa medycznego boryka się wciąż z tymi samymi problemami (brak jednego centrum powiadamiania, kłopoty z numerem 112, patologiczne niedofinansowanie), to działające poza nią (czy raczej ją wspierające) organizacje stają się coraz bardziej aktywne.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Paweł Jędrasiak 06.08.2007 09:12
W Polsce niestety ludzie sie boją podjąc akcji ratunkowej..stoją nad ofiarą wypadku i czekaja na PR. Smutne, ale prawdziwe...
Agata Pańczyk 06.08.2007 09:00
A już chciałam plusować. Taki profesjonalny tekst, a tu patrze\ę - z Gościa...
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)