Facebook Google+ Twitter

Nauczyciel, strajk, podwyżki

„Nie ma dzisiaj żadnych przesłanek do strajków - tak szef rządu skomentował wtorkowe protesty nauczycieli i trwający od 9 dni strajk lekarzy”. Tak samo szef rządu Jarosław Kaczyński komentuje dzisiejszy 2-godzinny strajk nauczycieli.

- Nie ma dzisiaj żadnych przesłanek do strajków - tak szef rządu skomentował wtorkowe protesty nauczycieli i trwający od 9 dni strajk lekarzy. Tak samo Jarosław Kaczyński komentuje 2-godzinny strajk nauczycieli. Stwierdza, że Polska jest dziś krajem wzrostu gospodarczego, rosnącej liczby inwestycji. - Te optymistyczne dane tworzą - zdaniem premiera - piękną perspektywę, ale łatwo też tę szansę zmarnować. - Ten boom ma być boomem dla wszystkich. Na pewno żaden inny rząd - a z pewnością rząd PO - nie dokonałby lepiej uczciwego podziału efektów tego wzrostu, niż my.

Nie interesuję się polityką, odkąd wybory wygrał nie mój rząd jestem na „emigracji wewnętrznej”, ale takie historie mnie uderzają. Jakim trzeba być szefem rządu, głową państwa, by wmawiać nauczycielom, lekarzom, że ich roszczenia to szantaż? Że nie mają one podstaw, zaś rząd zmieniać budżetu nie może.

Tymczasem czytałam wcześniej wypowiedzi pracowników ministerstwa finansów przy okazji sprawy mundurków, że dofinansowanie na te mundurki dla biedniejszych rodzin, oczywiście się znajdzie. Tak zbędną, absurdalną sprawę, jaką są mundurki, kosztowne narzędzie giertychowskiej krucjaty, państwo może dofinansowywać, lecz pieniędzy dla tych, którzy pośrednio przyczyniają się do tego gospodarczego wzrostu, nie ma. Dodatkowo są oni oskarżani o to, że są „niepoważni”.
Pan premier nie wiedział oczywiście wcale o tym, że nauczyciel stażysta bierze niecałe 900 zł na rękę miesięcznej pensji, a nauczyciel mianowany niewiele więcej, podobnie młodzi lekarze. I teraz ma poważny problem, bo jak to, tak sobie rościć prawo do godnego wynagrodzenia.

Paleciarz z Reala może wyczekiwać podwyżki z mozołem wykładając puszki groszku na półki. On może być beneficjentem wzrostu gospodarczego, ale nie nauczyciel, lekarz na garnuszku państwa, zdany na łaskę i niełaskę wszechwiedzących i nieomylnych w swej doktrynie braci Kaczyńskich.
Nigdy w sumie nie było z tymi płacami w budżetówce od 1989 roku rewelacyjnie. Ale teraz, z tym niby rządem „sprawiedliwości społecznej”, bo za taki chce on uchodzić, moje rozgoryczenie, rozczarowanie sięga zenitu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.01.2008 12:46

To jedna sprawa, a druga, to przedmioty do korepetycji. O ile "językowcy" mogą przebierać w bogactwie chętnych do "korków", to już np. taki fizyk czy geograf nie ma praktycznie szans na zainteresowanie (na pewno nie w tak dużym stopniu). Więc z tym dorabianiem korepetycjami jest różnie - w głównej mierze zależy to od przedmiotu, jaki się wykłada.

I jeszcze jeden prosty rachunek z własnego doświadczenia:

- dokładnie 7 minutowa wizyta u ortopedy w gabinecie prywatnym - 70 złotych
- dokładnie 45 minutowa lekcja języka polskiego (korepetycje) - 45 złotych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem. Tylko ilu nauczyciel ma korepetytantów, a ilu zdąży przyjąć lekarz w ciągu jednego popołudnia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

t.zygmunt, z tym dorabianiem, to bez przesady. Instytucja udzielania korepetycji wszak kwitnie;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi panie grzesie2k: W Polsce nie ma szkół państwowych! (Poza wyjątkami typu szkoła w poprawczaku - w dodatku nie podlaga MEN tylko MS i ewentualnie zakładowe - o ile jeszcze takie są. Ja nie znam). Wszystkie są samorządowe, różnica tkwi w sposobie finansownia. Podstawowe i gimanzja finansuje gmina, ponadgimanzjalne i specjalne - powiat. Pozostałe szkoły to niepubliczne - społeczne lub prywatne też są współfinansowane przez państwo poprzez subwencję. Bon oświatowy nigdy nie wszedł w życie. Idea, że pieniądze idą za uczniem dotyczy jedynie subwencji.
Sprawa podwyżek wynika z tego, że nauczyciele, mimo wysokich kwalifikacji zarabiają najmniej spośród innych zawodów gdzie wymagane jest wyższe wykształcenie. W dodatku - po 10 latach osiągają najwyżśzy awans i kończą się szansę na podwyżki (goła pensja dyplomowanego na rękę to około 1750 złotych). Różnica między lekarzem jest w tym, że nauczyciel prywatnego gabinetu nie otworzy i nie będzie dorabiał po godzinach.
Po trzecie - emerytury. Jestem nauczyciele, czyli z założenie będę nieobiektywny. Ale proszę sobie tylko wyobrazić 65 letniego nauczyciela np. w gimanzjum?

Komentarz został ukrytyrozwiń

emene
oj nie marudź:)
są na to sposoby, na rutynę znaczy;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Samorządowa Grzesiek. Samorządowa :P

Klaro ku chwale Ojczyzny i pędzącej gospodarki ;) Zastrzegam jednakże, ze perspektywa bycia dalej nauczycielem to ostatnia deska ratunku. Nienawidzę powtarzać tego samego po raz trzeci, czwarty, piąty... pod rząd. Nawet jakbym nie wiem jak mocno to kochał ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

emenefix

jakże szlachetnie!

a ja sądziłam, że tacy ludzie już nie istnieją:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoła państwowa czy samorządowa? :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest taka szkoła w, której mógłbym pracować jako nauczyciel ostatecznie. Na wsi, do której przeprowadza się moja mama nauczycielka z 25letnim stażem. 2400 zł, dom nauczyciela jak kto chce jak nie to zwrot 500 zł. dodatek wiejski - 300zł.
Każdy uczeń w klasie ma komplet nart, łyżew, rower. I inne rzeczy z cyklu "czegotamjeszczepotrzebuje". Wycieczki najlepszych uczniów po Europie finansuje samorząd. Jak wszystko z resztą. Raj na ziemi... Jak nie wyjdzie z nauczycielstwem akademickim to tam osiąść bym chciał. "Zrób sobie sielankę". Szkoły na wsiach rulez, szkoły w miastach sucks. Tak w skrócie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmmm
czyli nauczyciel-najemnik... podejrzewam, że Broniarz, całe srodowisko mężnie walczyłoby o swoje bastiony, emerytury itp. przywileje, z ktorych kilka im się należy, bądźmy szczerzy.
Ale kto wie?
Tylko kto słucha takich jak nasze głosów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.