Facebook Google+ Twitter

Nauczyciele będą strajkować, a uczniowie będą mieli labę?

Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzi w najbliższy wtorek, 27 maja, jednodniowy strajk pracowników oświaty w większości placówek, zajmujących się nauczaniem oraz wychowaniem dzieci i młodzieży.

Jak poinformował na łamach "Gazety Wyborczej" prezes ZNP, Sławomir Broniarz, gotowość przystąpienia do strajku zgłosiło ponad 70 procent szkół w całym kraju. Nauczyciele domagają się zwiększenia swych pensji przynajmniej o połowę (postulat ten dotyczy również pracowników oświaty nie będących nauczycielami), utrzymania praw i obowiązków nauczycielskich wynikających z ustawy - Karta Nauczyciela, a także utrzymania prawa do przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek. Ten strajk to także protest przeciwko planowanym na przyszły rok cięciom wydatków na oświatę oraz planom Ministerstwa Edukacji Narodowej podniesienia obowiązkowego pensum nauczycieli z 18 do 27 godzin tygodniowo. To ostatnie posunięcie spowodować może zwolnienie z pracy jednej trzeciej pedagogów.

Obecny strajk pracowników oświaty poprzedzony został wewnętrznym referendum, na podstawie którego poszczególne placówki podejmowały decyzję o ewentualnym przystąpieniu do protestu. W województwie świętokrzyskim strajkować będzie większość szkół i przedszkoli, w tym wszystkie placówki na terenie działania oddziałów ZNP w Kazimierzy Wielkiej, Włoszczowie, Połańcu, Małogoszczy i Bodzentynie. Wanda Kołtunowicz, prezes świętokrzyskiego oddziału ZNP, zwróciła się za pośrednictwem lokalnych mediów do rodziców, by w tym dniu nie posyłali dzieci do szkół i przedszkoli. Zwróciła jednak uwagę, że wszystkie placówki oświatowe będą 27 maja otwarte i żadne dziecko nie pozostanie bez opieki.

Godnym podkreślenia jest fakt, iż po raz pierwszy do protestu zainicjowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego przyłączyła się oświatowa Solidarność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

i dobrze, niech strajkują.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.05.2008 10:30

każdy ma prawo. Oprócz uczniów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, jestem dzieckiem nauczyciela, ale akurat takiego, który nie strajkuje. Mimo fatalnych płac w oświacie.

Ale ktoś, kto kontakt z tym zawodem ma ( lub miał ) tylko poprzez to, że jest uczniem, nie zrozumie tego.

Nawet jakby moja mama protestowała, to chyba ma do tego prawo?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.05.2008 12:00

a ty jestes pewnie dzieciekiem jakiegos nauczyciela, który chce wiecej kasy

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ciągłe podwyżki" - no tak, ostatnio nauczyciel dyplomowany dostał 180 zł. I po 20 latach pracy zarabia około 2000 zł na rękę. Mianowany 1500 zł. Stażysta zaraz po studiach ma 800 zł na rękę, jak on ma z tego wyżyć!?

a Ty jesteś pewnie zwykłym uczniem ze zwykłą nienawiścią do wszystkiego, co jest związane z nauczycielami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.05.2008 09:42

No współczuj. Jak jestes bogaty to masz. Nauczycieli tez widocznie stac. Ale wiekszosc Polaków nie moze sobie pozwolic na takie rzeczy. Ale moze uwazasz ze to sprawiedliwe zeby nauczycielom dawac ciagle podwyzki. Przeciez musza miec i na dalsze podróże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. A ja czekałem, jak ktoś wyskoczy z dwoma miesiącami wakacji.

"No ale bez przesady, zeby na takie rzeczy miec pieniadze" - Jezu, współczuję myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pracuje w dwóch szkołach, to ma. Nie zazdrość! Wolałbyś, żeby Twoja nauczycielka była ciemnogrodzianką, która świata poza tym pokazywanym w TV nie widziała, chodziła w worku po ziemniakach i zmarła na suchoty, jak nie przymierzając Stasia Bozowska z opowiadania Żeromskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.05.2008 11:00

No właśnie. Wiedzialem, że ktos wyskoczy z mezem albo cos takiego. Nie ma męża. Rozmawialismy raz z nia i mowiła ze sama sie utrzymuje i ciezko jej jest. Moge dodac ze pracuje w dwoch szkołach. No ale bez przesady zeby na takie rzeczy miec pieniadze. Poza tym oni maja dwa miesiace wakacji. Swietny zawod nauczyciel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzisz jaki Sherlock ze mnie :)

Może nie wszyscy mają pieniądze, ale może całkiem przypadkiem ma bogatego męża? Albo brata? Albo siostrę? Albo odziedziczyła spadek po babci?

Bo to, że Twoja wychowawczyni jedzie sobie do Maroka to nie jest raczej przekonujący argument, że nauczycielom nie należą się podwyżki.

Jasne, że wina, że nauczyciele kogoś nie nauczyli czegoś leży po ich stronie. Bo niby dlaczego miałaby być po stronie ucznia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.