Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzi w najbliższy wtorek, 27 maja, jednodniowy strajk pracowników oświaty w większości placówek, zajmujących się nauczaniem oraz wychowaniem dzieci i młodzieży.
Zobacz także:
Artykuły
(395)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej Hadel 25.05.2008 13:48
Tak, jestem dzieckiem nauczyciela, ale akurat takiego, który nie strajkuje. Mimo fatalnych płac w oświacie.
Ale ktoś, kto kontakt z tym zawodem ma ( lub miał ) tylko poprzez to, że jest uczniem, nie zrozumie tego.
Nawet jakby moja mama protestowała, to chyba ma do tego prawo?
Autor usunął profil 25.05.2008 12:00
a ty jestes pewnie dzieciekiem jakiegos nauczyciela, który chce wiecej kasy
Maciej Hadel 24.05.2008 12:14
"Ciągłe podwyżki" - no tak, ostatnio nauczyciel dyplomowany dostał 180 zł. I po 20 latach pracy zarabia około 2000 zł na rękę. Mianowany 1500 zł. Stażysta zaraz po studiach ma 800 zł na rękę, jak on ma z tego wyżyć!?
a Ty jesteś pewnie zwykłym uczniem ze zwykłą nienawiścią do wszystkiego, co jest związane z nauczycielami.
Autor usunął profil 24.05.2008 09:42
No współczuj. Jak jestes bogaty to masz. Nauczycieli tez widocznie stac. Ale wiekszosc Polaków nie moze sobie pozwolic na takie rzeczy. Ale moze uwazasz ze to sprawiedliwe zeby nauczycielom dawac ciagle podwyzki. Przeciez musza miec i na dalsze podróże.
Maciej Hadel 23.05.2008 23:49
No właśnie. A ja czekałem, jak ktoś wyskoczy z dwoma miesiącami wakacji.
"No ale bez przesady, zeby na takie rzeczy miec pieniadze" - Jezu, współczuję myślenia.
Krzysztof Krzak 23.05.2008 16:26
Pracuje w dwóch szkołach, to ma. Nie zazdrość! Wolałbyś, żeby Twoja nauczycielka była ciemnogrodzianką, która świata poza tym pokazywanym w TV nie widziała, chodziła w worku po ziemniakach i zmarła na suchoty, jak nie przymierzając Stasia Bozowska z opowiadania Żeromskiego?
Autor usunął profil 23.05.2008 11:00
No właśnie. Wiedzialem, że ktos wyskoczy z mezem albo cos takiego. Nie ma męża. Rozmawialismy raz z nia i mowiła ze sama sie utrzymuje i ciezko jej jest. Moge dodac ze pracuje w dwoch szkołach. No ale bez przesady zeby na takie rzeczy miec pieniadze. Poza tym oni maja dwa miesiace wakacji. Swietny zawod nauczyciel.
Maciej Hadel 22.05.2008 16:18
Widzisz jaki Sherlock ze mnie :)
Może nie wszyscy mają pieniądze, ale może całkiem przypadkiem ma bogatego męża? Albo brata? Albo siostrę? Albo odziedziczyła spadek po babci?
Bo to, że Twoja wychowawczyni jedzie sobie do Maroka to nie jest raczej przekonujący argument, że nauczycielom nie należą się podwyżki.
Jasne, że wina, że nauczyciele kogoś nie nauczyli czegoś leży po ich stronie. Bo niby dlaczego miałaby być po stronie ucznia?
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)