Facebook Google+ Twitter

Nauczycielka i sprzątaczka - kolejni zatrzymani w sprawie przecieku

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-04-22 21:51

Wczoraj o godzinie 22, policja zatrzymała sprawcę wycieku testu humanistycznego. Jest nim 18-letni mieszkaniec Warszawy. Winowajca przyznał się do popełnionego czynu. Dziś zatrzymana została dyrektorka niepublicznego gimnazjum Fundacji "Dyslektyk" na Mokotowie. Kobieta podejrzana jest o wydanie testów egzaminacyjnych, które trafiły potem do chłopaka. Zatrzymana została także spokrewniona z 18-latkiem sprzątaczka pracująca w placówce. Według policji to ona przekazała nastolatkowi testy.

Sonda

Przeciek gimnazjalny...

Akcję policji wspierała ABW. - Cieszę się, że tego człowieka ujęto, powinien zostać ukarany - powiedział TVN24 szef CKE, prof. Krzysztof Konarzewski. To nie koniec zamieszania wokół egzaminu.

Całą dzisiejszą noc w sieci pojawiały się rzekome rozwiązania dzisiejszego testu matematyczno-przyrodniczego, jednak według prof. Konarzewskiego nie są to rozwiązania prawdziwe.

Warszawe. Naruszone koperty, nie będzie egzaminu z języka

W gimnazjum Fundacji "Dyslektyk" - jak poinformował szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej - naruszono również kopertę z pytaniami na jutrzejszy egzamin z języka obcego. W tej szkole piątkowy test z języka obcego nie odbędzie się, a jeśli okaże się, że arkusze mogły zostać przekazane dalej, egzaminu nie będzie w większej liczbie placówek.

Sprawą rozpieczętowania koperty z jutrzejszymi zadaniami zajmuje się Okręgowa Komisja Egzaminacyjna. Bada ona, kto miał dostęp do kopert z zadaniami oraz czy jutrzejsze testy mogły zostać przekazane gdzieś dalej.

Przeciek także na Śląsku

Rozwiązanie środowego testu zostały umieszczone wczoraj na stronie www jednego z gimnazjów w Sosnowcu. Policję o tym fakcie poinformowała przedstawicielka Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie. - Wezwaliśmy kilka osób do złożenia wyjaśnień, nikogo dotychczas nie zatrzymano. Czynności trwają - powiedział PAP Paweł Warchoł z sosnowieckiej policji. Prawdopodobnie jeszcze w dziś śledztwo w tej sprawie rozpocznie prokuratura rejonowa z Sosnowca.

Atak hakerski?

Cześć humanistyczna sprawdzianu dla gimnazjalistów może zostać powtórzona - wynika z sygnałów jakie docierają od internautów do Wiadomości24.pl. Ktoś zamieścił w przeddzień egzaminu treść zadań na amerykańskim serwerze. Tymczasem może okazać się, że może to być wyrafinowany atak hakerski. Ściągnięcie pliku może oznaczać zainstalowanie groźnego wirusa komputerowego, który przejmie kontrolę nad komputerem...

 / Fot. ScreenOkoło godz. 23.00 w TVN24 przewodniczący Centralnej Komisji Egzaminacyjnej potwierdził, że sygnał jest niepokojący i gruntownie sprawdzany. - Pewność co do przecieku jest na 90 procent - mówił szef CKE. Wieczorem przewodniczący CKE, profesor Krzysztof Konarzewski, powiedział, że egzamin nie zostanie unieważniony w całej Polsce. Tylko osoby, które skorzystały z wycieku, będą musiały pisać egzamin ponownie - podkreślał profesor. Jak zaznaczył łańcuch osób, które mają dostęp do testów przed egzaminem jest długi. Sprawdzane są nieprawidłowości związane z ewentualnym wcześniejszym rozpieczętowywaniem paczek z testami.

Jak do tego doszło?


- Użytkownik o nicku DJ Mosquito umieścił na jednym z serwerów testy. Dokładna data uploadu jest widoczna przy pliku i jednoznacznie wskazuje na to, iż testy dostępne były jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu w środę rano. W pliku zawarte były nie tylko odpowiedzi, ale także tematy dłuższych prac pisemnych (rozprawki oraz podania) - dowiedzieliśmy się od jednego z internautów. Oto dowód http://www.speedyshare.com/496762607.html. Czy test będzie musiał zostać powtórzony?

Okazało, że zadania, nad którymi rano głowiło się prawie 480 tys. gimnazjalistów, w sieci znalazły się już we wtorek, późnym wieczorem. Centralna Komisja Egzaminacyjna dostała taką informację tuż po zakończeniu środowych testów. - Ten sygnał wydał się nam bardzo niepokojący i jest gruntownie sprawdzany - stwierdził na antenie TVN24 jej przewodniczący CKE - profesor Krzysztof Konarzewski. Wieczorem prof. potwierdził, również na antenie w TVN24, że policji jest już znane IP komputera z którego umieszczono dane na amerykańskim serwerze.

A może to hakerski atak?


Jak twierdzą specjaliści przepytywani przez dziennikarzy TVN24 wycieku mogło nie być, za to mógł być hakerski atak. Wskazują na to m.in. zamieszczone w internecie pliki z rzekomymi rozwiązaniami testów matematyczno-przyrodniczych, które zarażają groźnym wirusem, a ten przejmuje kontrolę nad komputerem. Specjalista wypowiadający się wieczorem na antenie www.tvn24.pl twierdzi, że może to być jednak wyrafinowany atak hakerski.
- To mogła być przynęta, która miała uwiarygodnić całą akcję - mówił w TVN24 Wojciech Bojanowski. Chodziło o przyciągnięcie wielu internautów poszukujących w tym samym miejscu rozwiązania jutrzejszego testu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

za tydzien pisze mature i nie wyobrazam sobie tego abym miała ten stres przezywac po raz drugi tylko dlatego, ze testy są oddawane w niepowołane rece:( co się dzieje z ta Polska?? SKANDAL!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co w związku z tym ??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwaga nie na temat: Sosnowiec nie jest na Śląsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem przeciek był w Sosnowcu czyli w pierwszym mieście jakie podejrzewali. Policja zawiadamia że ustaliła Ip komputerów z których ściągane były testy a osoby te zostaną ukarane. Moim zdaniem jest to kompletna głupota gdyż nawet jeżeli ktoś ściągnął to mógł iść do kolegi z innej klatki i stamtąd wysłać testy innym osobą. A tego policja już nie sprawdzi a testy mogło dostać całe gimnazjum przed testem na kartkach i co nie unieważnią a ukarają tylko kilku uczniów a zapewne minimum 1/3 szkoły miała odpowiedzi :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem przeciek był w Sosnowcu czyli w pierwszym mieście jakie podejrzewali. Policja zawiadamia że ustaliła Ip komputerów z których ściągane były testy a osoby te zostaną ukarane. Moim zdaniem jest to kompletna głupota gdyż nawet jeżeli ktoś ściągnął to mógł iść do kolegi z innej klatki i stamtąd wysłać testy innym osobą. A tego policja już nie sprawdzi a testy mogło dostać całe gimnazjum przed testem na kartkach i co nie unieważnią a ukarają tylko kilku uczniów a zapewne minimum 1/3 szkoły miała odpowiedzi :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam przeciek i umieszczenie tego w necie no ohyda a mnie interesuje tak poza tym to skąd policja wiedziała co jest w tym pliku? Sprawdzili? Jak tak to czy mogli sprawdzić?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2009 12:09

ciekawe co mu zrobić mozna ... ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor powinien sobie odpuścić swoje "hakierskie" zabawy z Google i takie rzeczy zostawić ludziom, którzy mają o tym jakiekolwiek pojęcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.04.2009 23:41

Najlepiej podajcie jeszcze adres i numer telefonu kogos kto moze nie miec zadnego zwiazku z ta akcja. BRAVO za glupote.

BTW. Nie. Policja nie prowadzi sledztwa na podstawie wyszukiwarki google tylko adresu IP. Jak sie ktos na czym nie zna to nie powinien sie wypowiadac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrząc na to co dzieje się w MEN i instytucjach podległych to nie należy dziwić się takiej sytuacji. Natomiast dziwią mnie słowa autora- "GWARANTUJEMY ANONIMOWOŚĆ"To jest zbyt poważna sprawa żeby nie mówić o tym otwarcie i chować się za cudzymi plecami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.