Facebook Google+ Twitter

Nauka historii w polskich szkołach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-10-27 14:41

Dlaczego uczniowie coraz mniej lubią historię. Czy to kwestia zbyt dużej ilości materiału? A może lekcje są po prostu nudne.

Chciałbym poruszyć kwestię nauki historii w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Podejmuję się tego wyzwania, bo ciągle słychać, że jest coraz gorzej. Uczniowie ciągle narzekają, że lekcje są nudne. Wymagania są zbyt wygórowane. I w ogóle chodzi tylko o wkucie jak największej liczby suchych faktów. Czy tak rzeczywiście jest?

Niestety jestem zmuszony powiedzieć – TAK. Dzisiejsza lekcja historii to nic innego jak nauka na pamięć. Czytamy temat z podręcznika, nauczyciel zadaje pytania, później notatka oraz praca domowa i tyle. Tak nie może wyglądać lekcja w XXI wieku. Gdzie jest korzystanie z nowoczesnej techniki. Internet, projektor, film to wszystko powinno być włączone w proces dydaktyczny. Oczywiście ktoś zaraz powie nie ma na to pieniędzy. Jak mówi porzekadło; Jak ktoś chce zawsze znajdzie sposób, jak nie chce zawsze znajdzie powód. Nie ma w szkole projektora ani laptopa. Trudno, ale przecież w klasie na pewno znajdzie się choć jeden uczeń, który ma w domu przenośny komputer. Na pewno poproszony użyczy go na lekcje.

Archaiczny sposób prowadzenia zajęć to jeden problem. Drugim, nawet ważniejszym jest sposób omawiania tematu. Czytamy, pytamy, zapisujemy i tak w kółko to samo. Po jakimś czasie uczeń ma dość. On ciągle potrzebuje nowych doświadczeń, również podczas nauki. Gdzie dyskusja, pisanie własnych prac na swój ulubiony temat, twórcze myślenie? Historia w szkole jest tylko opisująca. A powinna być również wyjaśniająca. Nauczyciel opisuje wydarzenie, ale nie mówi dlaczego do niego doszło. Będzie tłumaczył się brakiem czasu. Poniekąd trzeba mu przyznać racje. Wprowadzenie gimnazjów było najgorszym z możliwych błędów. Tak naprawdę przedłużoną naukę podstawową o rok, a skrócono naukę w szkole średniej. Skutek jest prosty. W gimnazjum powtarza się historię z podstawówki (tylko po co?). A w szkole średniej? To co mieliśmy omówić przez 4 lata, teraz trzeba omówić przez 3. Także argument, iż jest mało czasu jest uzasadniony. Starcza czasu tylko na omówienie tematu. Głębsza analiza jest utrudniona. Użyłem słowa utrudniona, gdyż gdybym napisał niemożliwa zaprzeczyłbym sam sobie. Bo jest możliwa.

Trzeba zmotywować uczniów do tego, by etap przyswajania podstawowych informacji wzięli na siebie. Nauczyciel wtedy bierze na siebie rolę wyjaśniania jak do tego doszło. Tu znów pojawia się kolejny problem. Jak ich do tego zmotywować? Myślę, że należy szukać odpowiedzi w większej dyscyplinie szkolnej. Więcej obowiązków a mniej praw. Bo dziś uczeń ma więcej praw od nauczyciela. I to jest chyba przyczyną większości problemów polskiej edukacji.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nauczyciel nie mówiący o genezie i skutkach to jakiś wyrobnik. Trzeba natomiast uczyć się DAT. Nie rozumiem tej fobii uczniów. To wymówka a nie racjonalne tłumaczenie. Czy na matmie nie uczymy się wzorów to samo chemia? Bez kontekstu czasowego nie ma mowy o zrozumieniu ciągu wydarzeń. Pozdrawiam P.s pisałem o nauce historii w artykule '' zabić Klio.."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.