Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29809 miejsce

Naukowcy alarmują: kondycja III sektora w Polsce jest fatalna

W Polsce wciąż mamy problem z rozwojem tzw. III sektora. Badania pokazują, że większość organizacji pozarządowy ma problemy z płynnością finansową. W efekcie, czego aż 25 proc. zarejestrowanych organizacji nie prowadzi działalności

Trzeci sektor to najogólniej mówiąc organizacje pozarządowe niewchodzące w skład administracji publicznej, działające w różnych sektorach życia społeczno gospodarczego na zasadach non profit. Oprócz wspomnianego już III sektora, w państwach rozwiniętych mamy także szeroko rozumianą administrację publiczną - nazywana jest ona I sektorem. W skład drugiego natomiast składają się podmioty "for profit", czyli po prostu organizacje nastawione na zysk ze swoje działalności (np. biznes, sektor prywatny).

Aktualnie w Polsce mamy zarejestrowanych około 60 tys. organizacji i stowarzyszeń. Pod tym względem zdecydowanie prowadzi województwo mazowieckie i Warszawa. Tuż za nią plasuje się województwo dolnośląskie i śląskie. Najsłabiej z kolei wypadają województwa opolskie i świętokrzyskie. Najlepiej reprezentowaną dziedziną w III sektorze jest sport turystyka i rekreacja (35 proc. organizacji zajmują się tą dziedziną). Kolejne to organizacje zajmujące się edukacją kulturą i sztuką, polityką społeczną (15 proc.).

Średnio rocznie rejestrowanych jest 4 tys. stowarzyszeń i tysiąc organizacji. Jednak - jak alarmują socjologowie - aż 25 proc. zarejestrowanych stowarzyszeń nie prowadzi działalności, z czego 70 proc. padło w ciągu pierwszych czterech lat działalności.

Dlaczego? Najczęstszym powodem jest brak środków finansowych. Wielkość budżetu jest w dużym stopniu uzależniona od zasięgu działania. Przeciętna organizacja pozarządowej posiada około 20 tys. złotych. Trzeba dodać, że - jak pokazują badania przeprowadzone przez stowarzyszenie Klon i Jawor - występuje przy tym duża różnica pomiędzy organizacjami zarejestrowanymi w wielkich miastach wojewódzkich a tymi działającymi na wsiach czy małych miasteczkach. Przykładowo - organizacje zarejestrowane w Warszawie i działające na skale ogólnopolską - a jest ich zdecydowana większość - dysponują budżetami w wysokości powyżej 45 tys. złotych.

Dla porównania budżet organizacji zarejestrowanych w innych miastach wojewódzkich wynosi tylko 25 tys. złotych. Jeszcze większy dystans dzieli wyżej wspomniane organizacje od tych działających na wsiach czy małych miasteczkach, gdzie budżet tamtejszych towarzystw zamyka się w granicach 8 tys. złotych.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

ja
  • ja
  • 25.11.2011 13:08

a może niektórym zależy a tym ,żeby nie było dobrze??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest wiele organizacji pozarządowych dezorganizujących państwo. Uważam, że trzeba powiązać wielkość dotacji państwowych z rzeczywistym zaangażowaniem społecznym tych organizacji i wielkością gromadzonych składek lub jasno zdefiniować, ze nie wszystkie organizacje reprezentują społeczeństwo: często reprezentują tylko same siebie i swoje kanapy.
Analizy ekip doradców Boniego odwołujące się do historii sprzed ponad 20 lat, najbardziej wskazują na miałkość i marność tego ostatnio minionego dwudziestolecia. Pewnie jeszcze sto lat nasze ekipy będą wskazywać na okrucieństwo komuny (a wtedy podpalił się jeden człowiek, gdy za "demokracji" co najmniej jeden na rok, i nikt ich medalami nie honoruje).
Znam kilka raportów Polska 2030: poszła na nie nielicha kasa; lepiej było by ich autorzy posprzątali ulice, oczyścili kilka kanałów ze szlamu, zajrzeli na zapyziałe podwórka - może wtedy dostrzegli by życie, reali i rzeczywiste potrzeby społeczne.
Ciekawe jak Pazderski wyartykułował przyczyny słabego rozwoju społeczeństwa obywatelskiego? Pewnie nie podał, ba za to już kasy nie ma.
Generalnie temat bardzo interesujący, zwracający uwagę na system jaki został przyjęty w Najjaśniejszej, w myśl którego społeczeństwo jest reprezentowane przez stowarzyszenia. Tylko społeczeństwo o tym nie wie, lub uważa, że to nieliche przegięcie.
Tak naprawdę ma to służyć jedynie legitymizacji dzisiejszej władzy. Władza nagradza prawomyślne stowarzyszenia a nawet organizuje je dla własnych celów (pisałem o tym dwukrotnie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Henryku pracownicy organizacji pozarządowych skarzą się głownie na to ,że organizacje kościelne nie są zobligowane do transparentności w sferze finansowej podczas ,gdy one muszą tworzyć różnego rodzaju sprawozdania finansowe .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepiej mają się organizacje kościelne przykład U Siemachy Kraków , ale ni tylko ta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.