Facebook Google+ Twitter

Nawet fotoradar ma swoje słabości

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-08-14 22:43

Policja stosuje czasem pomiary kaskadowe. Radary umieszcza się na słupach tej samej ulicy. Wtedy jadącemu szybko kierowcy radar może zrobić nawet trzy zdjęcia. Prędkość za wysoka o ponad 30 km to 18 punktów karnych i potrójny mandat. Ale...

Wady radarów
System fotoradarów mimo wielu zalet, ma też swoje wady. Nie można ukarać kierowców, których np. auto jest zarejestrowane na zdjęciu w linii prostej z innym pojazdem. Wtedy nie wiadomo, które z nich uruchomiło aparat, tj. przekroczyło prędkość. Niektórzy kierowcy twierdzą też, że wiedzą, gdzie w danym dniu jest ukryty aparat. - Można go zobaczyć w skrzynce, jeśli się jedzie wolno. Potem wiadomo, że aparat zostanie w niej jakiś czas. To jednak sprawia, że w tych miejscach zwalniam, ma więc swoje dobre strony - mówi Tomasz Guzy. Policjanci z drogówki przyznają, że ten, kto raz zapłacił "radarowy" mandat, raczej nie powtarza tego samego błędu. - Nie ma u nas rekordzistów, którzy płacą np. dziesięć mandatów rocznie. To świadczy o tym, że ten system się sprawdza - mówi asp. szt. Zbigniew Nowak, administrator systemu fotoradarów wojewódzkiej drogówki w Krakowie.fot. Dziennik Łódzki

Mandat nieunikoniony
W ciągu 30 dni od zrobienia zdjęcia, kierowca zostaje wezwany do zapłacenia mandatu. Zazwyczaj odbywa się to telefonicznie, choć są tacy, którzy życzą sobie wezwania na piśmie.- Zdarzają się osoby zarzucające nam, że to bezprawna metoda - przyznaje asp. Nowak. - Od mandatu nie ma odwołania - jeśli kierowca go nie zapłaci, policja kieruje pozew do sądu grodzkiego. - Z policjantami, którzy stoją z "suszarką" przy drodze da się jeszcze ponegocjować, kilka razy utargowałem kilkaset złotych. Od radaru nie ma odwołania, dlatego zazwyczaj płacę - mówi Tomasz Guzy, doświadczony kierowca z Krakowa. Asp. Nowak tłumaczy, że m.in. ta nieuchronność spowodowała, że od kilku lat spada w Krakowie liczba wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. Ulice zaczęły być regularnie monitorowane. Od tego czasu np. liczba kolizji związanych z uszkodzeniem ciała spadła o 10 proc. - mówi.

fot. Ludwik KostuśZ tolerancją do 14 km/h
Choć radary są nieubłagane, to i one zakładają pewną tolerancję. W zasadzie nie rejestrują przekroczeń prędkości poniżej 14 km. Jeśli ta bariera zostanie przekroczona, właściciel wozu musi płacić. - Nie interesuje nas kierowca. Bywa tak, że na zdjęciu widać go niewyraźnie. Ostatecznie za auto odpowiada właściciel - mówi asp. Nowak. Jeśli zaś wie, kto był kierowcą, a go nie wskaże, sąd grodzki może mu zasądzić dodatkową karę do 3 tys. zł. Nieostrożni kierowcy mogą zapłacić nie tylko za szybką jazdę, ale i inne wykroczenia, które widać na zdjęciu: przekroczenie podwójnej ciągłej linii, jazda bez pasów, rozmowa przez telefon komórkowy.

Marta Paluch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.