Facebook Google+ Twitter

Nawrócona kobieta-bomba. Podwójna moralność islamistów

"Moralność" islamistów, uchodzących przez dłuższy czas za bojowników o wolny Kaukaz, przypomina raczej podwójną moralność bolszewickich terrorystów-rewolucjonistów sprzed stu lat niż kogoś, kto wierzy w Boga jedynego a miłosiernego.

 / Fot. АбуУбайдаPo zabójstwie sufickiego szejka Dagestanu - Saida Afandy Czirkejskiego przez szachidkę czyli terrorystkę-samobójczynię, tym razem rodowitą Rosjankę, władze i opinia publiczna zwróciły uwagę na nowe i niepokojące zjawisko. Mordowanie przywódców duchowych stojących na czele normalnych muzułmanów czyli ludzi wyznających islam jako religię zdolną do tolerowania innych ludzi, jest jednym ze stałych punktów programu islamistów tam, gdzie nie mają szans na dorwanie się do władzy bez użycia siły. Sufici, będący pewnym kierunkiem filozoficznym w ramach wyznania sunnickiego, odznaczającym się m. in. życzliwym stosunkiem do chrześcijan, są szczególnie znienawidzeni przez walczących o narzucenie światowego kalifatu.

Trzydziestoletnia wdowa po terroryście, zlikwidowanym przez siły bezpieczeństwa, która wysadziła się w powietrze, pociągając za sobą na tamten świat sześć innych osób, przeszła drogę życiową, która stanowi poważne ostrzeżenie. Zamężna z na pozór spokojnym mahometaninem, który okazał się krwawym radykałem, Aminat Kurbanowa (z domu Ałła Saprykina) nie tylko przeszła na islam, ale też przyjęła islamistyczną ideologię. Mimo, że po śmierci pierwszego męża znalazła się pod obserwacją sił bezpieczeństwa, udało jej się wymknąć i ukryć, po czym powrócić jako czarny anioł zagłady.

„Muzułmanie lubią nasze rosyjskie dziewczyny dlatego, że można z nich zrobić o wiele bardziej posłuszne i usłużne żony niż z rodowitych muzułmanek. Wojujący muzułmanie wręcz na nie polują dlatego, że stają się wobec nich zupełnie bezbronne. Dostają się w zupełnie obce środowisko społeczne, nie znając zwyczajów ludu, wśród którego się znalazły. Łatwiej jest je zastraszyć i przekształcić w żywe trupy.” - stwierdza psycholog kryminalny Michaił Winogradow na łamach dziennika "Izwiestia".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Oczywiście, że islam jest religią pokoju. Tak samo jak i wojny. Z punktu widzenia nauk Koranu można usprawiedliwiź tak jedno jak drugie. Natomiast toczenie wojny z państwem, które islam toleruje, w którym buduje się piękne, wysokie meczety, w którym ani nie zabrania się do nich hcodzić ludziom w tej wierze urodzonym ani przyłączać się do nich innym, nazywanie tego dżihadem jest zwykłym okrywaniem płaszczykiem religii czegoś niewiel mającego z nią wspólnego.

Przy tym właśnie wspomniany przeze mnie zamach na życie wybitnego przywódcy sufickiego wskazuje na to, o co chodzi. Sufityzm kładzie bowiem nacisk na posty, umartwienia, dawanie przykładu wzorowego życia. pełnego dobrych i bezinteresownych uczynków, na tzw. dżihad wewnętrzny czyli walkę z grzechem. Sufityzm nie został uznany za sektę przez duchownych sunnickich głównego nurtu (wykładających na uniwersytetach muzułmańskich, z kairskim na czele). Natomiast islamiści uważają go za bałwochwalstwo ze względu na kult świętych nauczycieli, praktykujących owo wzorowe życie, budowanie im okazałych grobowców i pielgrzymki do nich, a także recytowanie napisanych przez nich poematów-traktatów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta
  • Marta
  • 03.10.2012 10:20

Nic, tylko religia "miłości" i "pokoju"....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy problem dotyczy tylko Rosjanek? Chyba nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ona
  • Ona
  • 02.10.2012 17:47

trudno o skuteczniejsze "metody".. trzeba przyznać - fachowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.