Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19486 miejsce

Nazistowskie pamiątki "Made in Poland"

Co jakiś czas wypływa kolejna historia świadcząca o tym, że w Polsce nie brakuje sympatyków nazizmu, tudzież tych, którzy z takich sympatii chętnie czerpią korzyści.

Dziś na powitanie kolejnego, pięknego lipcowego dnia usłyszeliśmy, że brandenburski minister spraw wewnętrznych Joerg Schoenbohm wezwał polskie władze do podjęcia działań przeciwko produkcji i sprzedaży w naszym kraju nazistowskich mundurów oraz odznaczeń. Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" poinformował zaś, że w samej Wielkopolsce funkcjonuje ponad dwadzieścia firm produkujących mundury Wehrmachtu i SS oraz innych faszystowskich gadżetów. Dość zaskakująco brzmi informacja, że niemiecka policja stale konfiskuje swoim rodzimym neonazistom mundury i odznaczenia z napisem "made in Poland".

W Polsce wolno produkować i sprzedawać nazistowskie gadżety

Okazuje się, że o ile w Niemczech wytwarzanie i handlowanie tymi rzeczami jest zabronione, o tyle w Polsce wręcz przeciwnie. U nas wolno, bo w 1998 roku tak zreformowano prawo, że nie ma ustawy zabraniającej noszenia, produkowania i sprzedawania historycznych mundurów.
Zaskakuje również brak natychmiastowej reakcji z polskiej strony. Dopiero po godzinie 18 w serwisie PAP pojawiła się lakoniczna informacja, że polskie ministerstwo sprawiedliwości zbada sprawę. W ministerstwie Ludwika Dorna (sprawy wewnętrzne) usłyszeliśmy, że oficjalne stanowisko na ten temat będzie jutro.

Twarze zdrajców rasy

Na początku tego roku głośno było o neonazistowskiej organizacji "Blood & Honour" oraz jej międzynarodowej akcji "Red Watch" ("tropić czerwonych"). "Krew i Honor" zamieściła wówczas na swojej polskiej stronie internetowej setki nazwisk osób związanych z działalnością antyfaszystowską i antyrasistowską, a także emigrantów i homoseksualistów. Owe listy zawisły pod hasłem "Pamiętaj miejsca, twarze zdrajców rasy, oni wszyscy zapłacą za swoje zbrodnie", a obok nazwisk znalazły się adresy, miejsca, w których wymieniane osoby bywają oraz zdjęcia wielu z nich.

Wszechpolacy z nazistowskim pozdrowieniem

Pod koniec 2005 r. światło dzienne ujrzało zdjęcie, na którym członkowie Młodzieży Wszechpolskiej (kadrowego zaplecza LPR) pijąc piwo, pozdrawiają się nazistowskim gestem. Na tej fotografii znależli się: poseł LPR Bogusław Sobczak, Maksymilian Gibes, który startował do Sejmu z listy LPR, prawnik Ligii Tomasz Połetek i krakowski radny LPR Maciej Twaróg.
Gdy sprawa wypłynęła Roman Giertych (kiedyś szef Wszechpolaków) stwierdził, że może ten gest to taki sposób przywoływania kogoś, a Gibes tłumaczył, że wyciągnięta ręka posłużyła mu do zamówienia piwa.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie pamiętam już w której gazecie, ale był gdzieś niedawno artykuł o relacjach pomiędzy neonazistami z Polski i Niemiec. Konstatacja była taka, że chociaż się nienawidzą (przywołany np. napis z jakiegoś muru bodajże we Wrocławiu: "Niemcy to Zydzi"), to są sobie wzajemnie potrzebni (np. poruszana tu sprawa "akcesoriów"). Mnie ciekawi za to, jak musi wyglądać wychowanie, edukacja, w ogóle rozwój takich ludzi, aby przyjmowali takie poglądy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.