Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

144589 miejsce

Nazywam się Majewski i chwalę Polaków

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-09-23 21:55

Będę dziś Was chwalił , moi drodzy Rodacy! Bo powiedzcie się, kiedy ostatni raz ktoś wyliczał (tak ja piszący te słowa) Wasze zalety, uzasadniając je przy tym niczym pan Ignacy Krasicki?

Polacy są przewidujący. Wiedzą, że obecny selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski jest do niczego, zanim ten z reprezentacją rozegrał pierwszy mecz. Co tu wiele gadać, przecież widać to wszystko gołym okiem - laptop, nieogolona twarz i brak brwi. Ludzie o takim wyglądzie niczego nie osiągną, zwłaszcza w piłce nożnej na international level.

Polacy są dobrze wyedukowani w zakresie psychologii, savoir-vivre'u, sportu, dietetyki, zarządzania zasobami ludzkimi. Wiedzą, że od reprezentantów kraju w najważniejszej z dyscyplin sportowych na świecie nie można wymagać tyle, ile chce od nich wymagać ten pan Majewski. Bo jak można wymagać maksymalnego zaangażowania w to, co się robi, tylko dlatego, że jest się zawodowcem? Jak można wymagać od dwudziestoparolatka, żeby przychodził we właściwym obuwiu na obiad? Jak można nie pozwolić zawodnikowi, aby na odprawie nie zadzwonił mu telefon komórkowy? Jak można ciężko pracującemu sportowcowi zakazywać jedzenia frytek i jajecznicy, picia coli, tłumacząc jeszcze jak dziecku, że takie jedzenie ciężko pracującemu sportowcowi może tylko zaszkodzić?

Polacy zatem są ogromnie wyrozumiali. To nic, że nasi przegrali ostatnio kilka meczów z niżej notowanymi rywalami. Przecież notowania to nie wszystko. Na piłce nożnej nie kończy się świat. Piłkarze też ludzie i trzeba ich chronić przed ludźmi z laptopami chcących uczynić z nich maszynki do grania dobrych meczów. A wybaczać przecież trzeba. Tak nas uczył przecież JP2, niech nikt potem nie wypisuje na bloogach, ze pamiętamy tylko o kremówkach i niechodzeniu do kibelka o 21.37.

Polacy świetnie wyciągają wnioski i świetnie orientują się w terminologii piłkarskiej. Wiem, że to niby to samo, co dwa akapity wcześniej, ale ja dziś chwalić chcę mój ukochany Naród (chyba mi wolno, co?). Przecież selekcjoner to to samo co trener. Selekcjoner pracuje z tymi samymi piłkarzami co trener, musi mieć ten sam nos te same umiejętności co trener. Jakie ma sukcesy trenerskie, takie będzie miał sukcesy selekcjonerskie. Przecież to oczywiste - spójrzmy na pana Kazimierza Górskiego. Zajrzyjmy do encyklopedii - porównajmy.

Polacy są też jednomyślni. Dawno nie byli tak jednomyślni. Ostatni raz chyba na początku kwietnia 2005 roku. Zbojkotujemy mecze reprezentacji, pokażemy PZPNowi i temu całemu panu Doktorowi, którego wszyscy uważamy za osobę niegodną swojego stanowiska, że go nie chcemy.

I niech każdy, kto się uważa za prawdziwego Polaka, nie pisze mi tutaj o sprzecznościach w myśleniu. Bo przecież, kiedy chce się psa skopać, to jakiś powód zawsze się znajdzie.

Jeżeli o jakiejś zalecie zapomniałem napisać, przepraszam. Ale to te emocje, nie mogę wprost ich opanować. W końcu rzadko się pisze o zaletach Polaków. A teraz jam to uczynił. I do tego nazywam się Majewski.

Autor: Tomasz Majewski
Pierwsza publikacja: http://jeestraadosc.bloog.pl/?ticaid=68ccd

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mistrz Olimpijski pisze na W24? :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 22:39

słabe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.