Facebook Google+ Twitter

NBA: Cavs górą w piątym meczu - fantastyczny James!

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2007-06-01 16:22

LeBron James poprowadził Cleveland Cavaliers do trzeciego z rzędu zwycięstwa nad Detroit Pistons w finale Konferencji Wschodniej. Cavaliers zwyciężyli po dwóch dogrywkach 109:107, "Król" zdobył 48 punktów.

Lider Cavs zagrał fenomenalne spotkanie. Rzucił 29 z ostatnich 30 punktów dla swojej drużyny; w obu dogrywkach wszystkie punkty Cavaliers były jego autorstwa. - Nie mogłem uwierzyć, że on rzucił 29 z naszych ostatnich 30 punktów. To było fenomenalne, nie tylko to zresztą, pamiętajmy, że ten gość miał jeszcze siedem asyst i dziewięć zbiórek.Ludzie wciąż wymagają od niego więcej i więcej, a on po prostu im to daje - powiedział dla telewizji ESPN po meczu trener Cavaliers, Mike Brown.

Pierwsza kwarta nie zapowiadała wielkich zmian w porównaniu do poprzednich meczy. Po 12 minutach Pistons, prowadzeni przez dobrze dysponowanych Richarda Hamiltona i Chancey’a Billupsa (odpowiednio 7 i 6 punktów w pierwszej kwarcie), wygrywali 29:23. W drugiej kwarcie Cavs zdołali odrobić straty i na przerwę zespoły schodziły przy stanie 52:51 dla Detroit; dobrze prezentował się James (13 punktów w tej części gry) i Zydrunas Ilgauskas (9 „oczek”).

LeBron James z Cleveland Cavaliers zdobywa kolejne punkty w spotkaniu z Detroit Pistons w play off koszykarskiej ligi NBA - finale Konferencji Wschodniej, w którym Pistons przegrali z Cavaliers 107:109 po dwóch dogrywkach. James zdobył dla swojej drużyny 48 punktów. / Fot. PAP/EPA/Jeff KowalskyW trzeciej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie – Cavaliers po raz pierwszy w tej serii zagrali tę kwartę na równi z Pistons, co sprawiło, że przed czwartą odsłoną na tablicy widniał remis 70:70. W ostatnich dwunastu minutach kibice zgromadzeni w Palace of Auburn Hills w dalszym ciągu mogli oglądać wyrównany pojedynek. Emocje przyszły w końcówce. Najpierw, przy stanie 87:88 na niekorzyść Cavaliers, potężnym slam-dunkiem popisał się James i jego drużyna wyszła na jednopunktowe prowadzenie. Odpowiedzią Pistons był celny rzut za trzy punkty w wykonaniu Billupsa. W Cleveland ciężar gry ponownie wziął na siebie James i ponownie wykonał efektowny wsad, ustalając wynik meczu w regulaminowym czasie gry na 91:91.

W dogrywce gra była także bardzo wyrównana; Cavaliers udało się odskoczyć rywalowi na 4 punkty, ale cztery celne rzuty wolne w wykonaniu Rasheeda Wallace’a i Chancey’a Billupsa pozwoliły Pistons zremisować i w efekcie doprowadzić do drugiej dogrywki.

Druga dogrywka to minimalna przewaga gospodarzy; w końcówce Detroit prowadziło trzema punktami, 107:104. Ostatnie słowo należało jednak do koszykarzy Cleveland. Najpierw James wyrównał celnym rzutem za trzy punkty. Następnie udaną akcję w defensywie zaprezentował Anderson Varejao, który zablokował Wallace’a. Ostatnie sekundy ponownie należały do LeBrona, który wszedł pod kosz i zdobył punkty na wagę zwycięstwa.

W Cavs, poza Jamesem, wyróżnili się Zydrunas Ilgauskas (16 punktów, 8 zbiórek) i Daniel Gibson (11 punktów). W Detroit najlepiej zagrali Richard Hamilton (26 punktów, 5 asyst), Chancey Billups (21 punktów, 7 zbiórek) i Chris Webber (20 punktów, 7 zbiórek).

– Rzuciliśmy na niego wszystko, co mieliśmy. Był dziś nie do zatrzymania – tak występ Jamesa skomentował Billups. LeBron (oprócz 48 punktów zdobył 9 zbiórek i 7 asyst) zanotował wczoraj swój najlepszy występ w play off w karierze.
– To wielkie zwycięstwo, jedno z największych w historii Cavaliers. Dla mnie i mojej drużyny zdecydowanie najważniejsze – powiedział po meczu James. Cleveland stoi przed szansą pierwszego w historii występu w finale NBA; w rywalizacji do czterech wygranych zespół z Ohio prowadzi już 3 – 2. Mecz szósty jutro, w Cleveland.

Wypowiedzi pochodzą z serwisu nba.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.