Facebook Google+ Twitter

NBA. Celtics i Thunder kontratakują

Walka w Finałach Konferencji staje się coraz bardziej ciekawa. Ekipy z Bostonu i Oklahoma City doprowadziły do remisu 2:2. Wydaje się, że o tym kto będzie występował w Finałach zadecyduje przewaga własnego parkietu.

Finał Konferencji Wschodniej : MIAMI HEAT - BOSTON CELTICS 2-2


Celtics - Thunder / Fot. PAP/EPADzisiejszej nocy ekipa weteranów z Bostonu po raz kolejny udowodniła, że ciągle trzeba się z nimi liczyć. W meczu numer 4 pokonali po dogrywce Miami Heat 93-91. Pierwszą połowę meczu Celtowie skończyli prowadzeniem 61-47. Pomogła dobra skuteczność Paula Pierce i świetne prowadzenie gry przez Rajona Rondo (15 punktów, 15 asyst w meczu).

Po przerwie zobaczyliśmy w końcu dobrze broniących Heat. Nieustępliwość i ciągły nacisk wywierany na gospodarzy szybko dał rezultaty i na 6 minut przed ostatnim gwizdkiem team z Miami objął prowadzenie. Widoczna była niemoc pod koszem bostończyków w momentach kiedy ich najsilniejszy gracz - Kevin Garnett odpoczywał na ławce. MVP sezonu - LeBron James doprowadził do dogrywki celnym rzutem za 3 punkty. Czołowi strzelcy obu ekip - Pierce (23 pkt.) i James (29 pkt.), popełniając szóste faule musieli zejść z boiska. Nie wyszło to na dobre zwłaszcza graczom Heat, którzy zdobyli w dogrywce tylko 2 punkty. Przy prowadzeniu Celtics 93-91 piłkę miał Dwyane Wade, który świetnie zwiódł obrońcę lecz nie trafił otwartego rzutu za 3 punkty w ostatnich sekundach.

Trener gospodarzy Doc Rivers komentując chybiony rzut Wade'a powiedział: "Red (Auerbach) wasn't going to let that in. Not in Boston Garden" - nawiązując do legendy Celtics trenera Reda Auerbacha, którego duch czuwa nad gospodarzami z Boston Garden.

Mecz numer 5 w Miami w nocy z wtorku na środę o 02.30.

Finał Konferencji Zachodniej : SAN ANTONIO SPURS-OKLAHOMA CITY THUNDER 2-2


W czwartym meczu serii do czterech zwycięstw zespół Oklahoma City Thunder pokonał gości z San Antonio 109-103, wyrównując stan rywalizacji.
Gospodarze okazali się skuteczniejsi rzutowo (rewelacyjne 56% skuteczności rzutów z gry), wygrali walkę na deskach (41-31 w zbiórkach dla Thunder) i wykorzystali atut, który do tej pory był główną bronią rywali z San Antonio czyli szybką zespołową grę z dużą ilością podań, wykonując aż 27 asyst. Poza tym trener Oklahoma City Scott Brooks znalazł sposób na zatrzymanie rozgrywającego Spurs Tony Parkera, wystawiając przeciw niemu specjalistę od gry w obronie Thabo Sefoloshe.

Nie bez znaczenia był też ponadprzeciętny występ dwóch podkoszowych Thunder - Serge Ibaki (26 pkt., 11/11 rzutów z gry!)i Kendricka Perkinsa (15 pkt., 9zb.). Mimo to ekipa z San Antonio potrafiła dotrzymać tempa gospodarzom redukując straty w trzeciej kwarcie do dwóch punktów. Ostatnie słowo należało jednak do Thunder, a konkretnie do króla strzelców sezonu - Kevina Duranta, który miał odpowiedź na każdy celny rzut rywali. Był nie do zatrzymania rzucając w czwartej kwarcie 18 punktów (36 pkt. w meczu).
San Antonio Spurs jako zespół z lepszym bilansem w sezonie zasadniczym mają przewagę własnego parkietu. Obydwie ekipy jeszcze nie przegrały we własnej hali w tych playoff's. Czy ta passa zostanie przełamana? Dowiemy się dziś w nocy o 03.00.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.