Facebook Google+ Twitter

NBA: Knicks handlują i polują na LeBrona

W ciągu zaledwie 24 godzin New York Knicks pozbyli się dwóch swoich najlepszych strzelców - Z.Randolpha oraz J.Crawforda. Ruchy te mają na celu uzyskanie środków na zatrudnienie w 2010 r. jednej z największych gwiazd NBA - LeBrona Jamesa.

Wczorajsza dzień spowodował prawdziwe trzęsienie ziemi w zespole New York Knicks. Najpierw ogłoszono transakcję z zespołem Golden State Warriors, która spowodowała że do "Wojowników" trafił obrońca Jamal Crawford ,a do Nowego Jorku powędrował skrzydłowy Al Harrington.

Zaledwie kilka godzin później nowojorczycy sfinalizowali transfer najlepszego strzelca drużyny Zacha Randolpha i Mardy'ego Collinsa do Los Angeles Clippers w zamian za Cuttino Mobleya i Tima Thomasa.

Zmiany w Knicks to efekt wielkich porządków głównego menedżera drużyny Donnie'ego Walsha - rodowitego nowojorczyka, który przed sezonem podjął się zadania uzdrowienia fatalnie zarządzanej w ostatnich latach drużyny. Szalona polityka transferowa Knicks sprawiła, że w jej składzie znalazło się wiele przepłaconych gwiazdek ligi, które swoich ogromnych pensji nie potrafiły przełożyć na dobre wyniki na boisku.

W sezonie 2005-2006 doprowadziło to do sytuacji, w której suma wydatków na kontrakty koszykarzy drużyny wyniosła astronomiczne 124 miliony dolarów... Aż o 74,5 miliona ponad ustalony limit płacowy dla drużyny NBA! Kwota ta przekroczyła również o ponad 62 miliony dolarów tak zwany "luxury tax" - podatek który właściciel drużyny James Dolan musiał uiścić za karę w kasie ligi. Nic więc dziwnego że Dolan zdecydował się na rewolucję w składzie Knicksów.W maju tego roku z obowiązków trenera zwolniono kontrowersyjnego Isiaha Thomasa, a w jego miejsce jako szkoleniowca zatrudniono odnoszącego w ostatnich sezonach sukcesy z Phoenix Suns Mike'a D'Antoniego.

Cieszący się opinią jednego z najlepszych menedżerów NBA - Donnie Walsh, słynie z rozsądnej i długofalowej polityki kadrowej. Przykładem jego talentui jest wieloletnia praca w drużynie Indiana Pacers, która zarządzana przez Walsha, przez wiele należała do czołówki drużyn Konferencji Wschodniej. I to nie dzięki wielkim nazwiskom i kosmicznych wydatkom, a dzięki równowadze w zespole i umiejętności w rozpoznaniu talentu w zawodnikach.

Piątkowe transfery Randolpha (średnie 20,5 punktów i 12,5 zbiórki na mecz), Crawforda (19,6 punktów, 45,5 proc. skuteczności za 3 punkty) oraz kończący się kontrakt chimerycznego Stephona Marbury'ego (22 miliony dolarów pensji rocznie za siedzenie na ławce rezerwowych) oznaczają że w roku 2010, Knicks nie tylko uwolnią się od kłopotów finansowych, ale i staną się jednymi z faworytów w wyścigu do pozyskania jednej z gwiazd ligi - LeBrona Jamesa, Dwyane Wade'a, Amare Stoudamire'a lub Chrisa Bosha. Zawodnicy ci w lecie 2010 roku zostaną wolnymi agentami i będą mogli przebierać w ofertach innych zespołów - a Knicks z zapasem prawie 30 milionów dolarów będą mogli rozpocząć budowę nowego wielkiego zespołu, który będzie mógł powrócić do czołówki ligi - tak jak kiedyś za czasów rozgrywającego Walta Fraziera czy znakomitego centra Patricka Ewinga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Moze nie będzie tak źle. Knicks mają w swoim składzie naprawdę ciekawych i młodych zawodników jak David Lee, Wilson Chandler, Chris Duhon czy Nate Robinson. Zwłaszcza gra Lee bardzo mi się podoba, to charakterny chłopak. Jeżeli szykują się na 2010 rok to po drodze mogą również mieć dobre numery w draftach.
Chyba nie spodziewano sie że Randolph będzie grał tak dobrze i będzie miał taką wartosć "trade'ową", nie mam pojęcia jak Clippers rozdysponują teraz czas gry na takich zawodników świetnych podkoszowych jak Randolph Camby i Kaman:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziwne że nie zrobili tych ruchów przed sezonem. Ale teraz do 2010 r. co najmniej Knicksi bez Randolpha będą ostro lani :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.