Facebook Google+ Twitter

NBA. Ostatnie emocje w oknie transferowym

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-02-24 08:29

Ben Wallace znany jako Big Ben przeniósł się do Cleveland. Cavaliers pozyskali też byłego zawodnika rangi All-Star Wally’ego Szczerbiaka (występował w meczu gwiazd 2002). Czyżby kolejna Wielka Trójka jak w Boston Celtics?

Ben Wallace kryjący Tima Duncana.<br /></a></a>http://www.flickr.com/photos/davehogg/77257678/ / Fot. Dave HoggOstatniego dnia okna transferowego w NBA zatwierdzono zmianę klubu aż jedenastu zawodników w zaledwie jednym transferze. Cleveland pozyskali 34-letniego Bena Wallace’a (czterokrotnego najlepszego obrońcę ligi, ale to już zamierzchłe czasy), podkoszowego lubiącego grać nie pod koszem - Joe Smitha z Bulls (ma dobry rzut z półdystansu) oraz Wally’ego Szczerbiaka i Delonte Westa z Seattle (zwłaszcza ten ostatni powinien się przebić w składzie Cavs, który jest bez dobrego rozgrywającego i z kontuzjowanym Danielem Gibsonem).

Sami Cavs raczej się pozbyli nieokazałej ławki rezerwowych, bo forma Hughesa już nie ta, Donyell Marshall już coraz starszy, Ira Newble taki sam słaby (dwaj ostatni powędrowali do Seattle wraz z Adrianem Griffinem z Bulls – kończące się kontrakty to łakomy kąsek na przebudowę drużyny), a Cedric Simmons i Shannon Brown się nie rozwijali.

Trochę wcześniej San Antonio Spurs pozyskali Kurta Thomasa z tegoż Seattle, za Holendra Francisco Elsona i ostatniego przedstawiciela dynastii Barry’ch – Brenta.

Nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu Gerald Green (mistrz Slam Dunk Contest 2007) wymieniony z zapomnianych Minnesota Timberwolves, do ostatnio dobrze grających Houston Rockets (11 zwycięstw z rzędu) w zamian za Kirka Snydera, słabego rezerwowego. Rockets oddali również Bonziego Wellsa i Mike’a Jamesa do aktualnie najlepszych na Zachodzie - New Orleans Hornets za Bobby'ego Jacksona, Adama Haluskę i nieznaczący wybór w II rundzie draftu. Dzięki temu Hornets jeszcze bardziej zwiększyli możliwość rotacji na boisku solidnymi graczami.

Nici z zapowiadanego odejścia Nowitzkiego z Dallas, nie wypaliła też żadna transferowa ambicja Denver Nuggets.
Teraz czekamy na emocje na parkiecie, oby te zmiany przyniosły więcej kolorytu na Wschód NBA, bo na Zachód narzekać nie możemy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.