Facebook Google+ Twitter

NBA: Pierwsze zwycięstwo Bulls. Niemoc Wizards i Warriors

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2007-11-09 17:38

Swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odnieśli wczoraj gracze Chicago Bulls, którzy pokonali we własnej hali Detroit Pistons 97:93. Kolejne przegrane Washington i Golden State.

Chicago po raz pierwszy


Czy Chicago Bulls odrobią straty? / Fot. screen ze strony http://www.nba.com/bulls/Tegoroczny słaby start chicagowskich „Byków” był sporym zaskoczeniem. Bulls niespodziewanie przegrali pierwsze cztery mecze sezonu i zamykali tabelę Central Division. Wczoraj, koszykarzom Scotta Skilesa udało się w końcu odwrócić niekorzystny trend i odnieść zwycięstwo w meczu z mocną ekipą Pistons. Dla drużyny z Detroit to z kolei pierwsza porażka w tym sezonie.

- To naprawdę świetne uczucie. Odnieśliśmy cenne zwycięstwo z jedną z najlepszych drużyn w lidze. Teraz musimy po prostu grać lepszą koszykówkę i być bardziej konsekwentni – powiedział po meczu dla ESPN obrońca Bulls, Kirk Hinrich (8 punktów, 14 asyst). Obok niego w zespole z Chicago prym na boisku wiódł Tyrus Thomas (19 punktów, 14 zbiórek).

Detroit przegrało mecz mimo bardzo dobrego występu Rasheeda Wallace’a (36 punktów, 9 zbiórek). – Jestem uczniem starej szkoły, to nie ma znaczenia, co zrobiłem, drużyna przegrała mecz – skomentował spotkanie dla ESPN Wallace, który w meczu z Chicago pobił swój rekord punktowy w barwach Pistons. Oprócz niego w drużynie gości wyróżnił się Richard Hamilton (18 punktów, 6 asyst, 2 przechwyty).

Jefferson poprowadził Nets


Na swoje pierwsze zwycięstwo nadal czekają Washington Wizards. Wczoraj „Czarodzieje” ulegli drużynie New Jersey Nets 85:87. O zwycięstwie ekipy z New Jersey zadecydowały dwa celne rzuty wolne, w wykonaniu Richarda Jeffersona na niespełna 25 sekund przed zakończeniem spotkania. Poza Jeffersonem (25 punktów, 6 zbiórek) w drużynie Nets dobrze zaprezentował się Vince Carter (24 punkty, 5 zbiórek, 5 asyst, 2 bloki). Jason Kidd zdobył 6 punktów, miał 10 asyst i 8 zbiórek.

Najlepszym graczem Wizards był Antawn Jamison, zdobywca 24 punktów i 9 zbiórek. Po 21 „oczek” zdobyli Gilbert Arenas i Caron Butler, który dodatkowo miał aż 7 przechwytów. Ekipa z Waszyngtonu z czterema porażkami na koncie zamyka tabelę Southeast Division. New Jersey (4 – 1) prowadzi w Atlantic Division.

Zemsta Dallas


Rewanż za porażkę w ubiegłorocznych play-off wzięli Dallas Mavericks, którzy pokonali wczoraj na wyjeździe Golden State Warriors 120:115. Wyeliminowanie Mavs przez „Wojowników” było największą sensacją ostatniego sezonu; tym razem Warriors nie sprostali wyzwaniu. Kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyniku spotkania miała trzecia kwarta. Wówczas Mavericks odrobili czteropunktową stratę z pierwszej połowy i wyszli na pięciopunktowe prowadzenie. W ekipie gości aż czterech zawodników zdobyło ponad 20 punktów (Josh Howard i Jason Terry po 24, Dirk Nowitzki 22 i 11 zbiórek, Devin Harris 21). Z kolei w Warriors prym wiedli Baron Davis (37 punktów) i Kelenna Azubuike (27 punktów, 11 zbiórek).

Dallas z bilansem 4 – 1 zrównali się w Southwest Division z San Antonio, Houston i New Orleans. Z kolei Warriors (0 – 5) są obok Seattle, najgorszą drużyną ligi.

Wyniki czwartkowych spotkań:


Chicago Bulls – Detroit Pistons 97:93
New Jersey Nets – Washington Wizards 87:85
Dallas Mavericks – Golden State Warriors 120:115

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wiadomo;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.