Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173363 miejsce

NBA: Spurs przegrywają, Suns na fali

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2007-11-16 15:48

Wczoraj w lidze NBA rozegrano zaledwie dwa spotkania, ale mimo to nie obyło się bez emocji. San Antonio Spurs ulegli Dallas Mavericks 92:105, z kolei Phoenix Suns pokonali Chicago Bulls 112:102.

Koszykarz San Antonio Spurs Tim Duncan (z prawej) blokuje Josha Howarda (z centrum) z Dallas Mavericks podczas meczu ligi NBA. / Fot. PAPPubliczność zgromadzona w American Airlines Center w Dallas była wczoraj bardzo zadowolona. Mavs pokonali obrońców tytułu mistrzowskiego w szlagierowym pojedynku nie tylko Southwest Division, ale i całej NBA. Dodatkowo, Spurs zagrali najgorsze spotkanie w tym sezonie. Już po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 33:18.

- Mieliśmy straszną pierwszą kwartę. Sami pod sobą wykopaliśmy dołek, z którego potem nie potrafiliśmy się wydostać. Daliśmy im za dużo łatwych rzutów – ocenił spotkanie dla ESPN obrońca Spurs, Tony Parker. MVP ostatnich finałów zagrał bardzo słabe spotkanie, trafiając zaledwie jeden rzut z gry na jedenaście prób i ostatecznie skończył mecz z dorobkiem siedmiu punktów. Starali się jak mogli Manu Ginobili (25 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst) i Tim Duncan (24 „oczka”), jednak wobec braku wsparcia ich team musiał ulec dobrze dysponowanym tego dnia Mavericks.

- Byliśmy gotowi po prostu wyjść tu i zagrać. Zagraliśmy świetnie w obronie, zarówno indywidualnie, jak i zespołowo – powiedział dla ESPN po meczu guard Mavs, Jose Howard, który był w tym meczu najlepszym zawodnikiem swojego zespołu (23 punkty, 6 zbiórek, 2 przechwyty). Poza nim skutecznie zagrali Devin Harris i Jason Terry (obaj po 18 punktów) oraz Dirk Nowitzki (17 „oczek”, 8 zbiórek, 5 asyst, 4 bloki).

Po wczorajszym zwycięstwie Mavs zajmują trzecie miejsce w Southwest Division (6 – 2). San Antonio, mimo porażki, pozostali liderem tej samej dywizji (7 – 2).

Rozpędzone „Słońca”


Coraz lepiej sezon układa się dla Phoenix Suns. Wczoraj koszykarze Mike’a D’Antoniego odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, pokonując we własnej hali Chicago Bulls. Tym samym Suns objęli fotel lidera w Pacific Division (7 – 2). Z kolei dla „Byków” wczorajsze niepowodzenie to szósta porażka w sezonie. Chicago z bilansem 1 – 6 zamykają tabelę w Central Division.

Zwycięstwo nie przyszło jednak wczoraj gospodarzom łatwo. Po wypracowaniu dziesięciopunktowej przewagi po pierwszej połowie, Suns przegrali trzecią kwartę 19:29 i przed ostatnią odsłoną spotkania na tablicy widniał remis 75:75. Czwarta kwarta to jednak zdecydowana przewaga Suns i ostatecznie ich 10 – punktowe zwycięstwo.

Suns do wygranej poprowadzili Leandro Barbosa (25 punktów, 5 celnych rzutów za trzy punkty na 7 oddanych), weteran Grant Hill (24 „oczka”) oraz Shawn Marion (21 punktów, 9 zbiórek). 10 punktów i 15 asyst dorzucił dwukrotny MVP sezonu zasadniczego, Steve Nash.

W ekipie Bulls najlepiej zaprezentowali się Ben Gordon (24 punkty) i Luol Deng (23 punkty, 9 zbiórek). Nieźle wypadli także Andres Nocioni (18 punktów, 7 zbiórek) oraz Kirk Hinrich (17 punktów, 7 asyst).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) Mam nadzieję, że "Słońca" wzejdą wysoko także i w tym sezonie. Oby tylko Amare był zdrowy. Wtedy Steve Nash będzie miał komu dogrywać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.