Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7908 miejsce

NBA - start sezonu 2016/2017

W nocy z wtorku na środę polskiego czasu startuje 71 sezon najlepszej koszykarskiej ligi na świecie.

 / Fot. usatoday.comWielu znawców twierdzi że będzie to wyjątkowy sezon. Wyjątkowy zarówno pod względem wizerunkowym jak i sportowym.

Na pewno będzie on wyjątkowy dla graczy Golden State Warriors. Bukmacherzy dają tej drużynie ponad 60 procent szans na zdobycie mistrzowskich pierścieni. Takiej sytuacji i tak dużego faworyta nie było od lat. Ostatnią drużyną, której przed rozgrywkami szanse na zwycięstwo szacowano wyżej niż pół na pół była drużyna Chicago Bulls i było to 20 lat temu przed sezonem 1996/1997. Wtedy przewidywania bukmacherów sprawdziły się a jak będzie teraz?

Pomimo porażki w poprzednim finale szanse drużyny Warriors są ogromne a to za sprawą sprowadzenia do zespołu 28 letniego skrzydłowego Kevina Duranta. Ta zmiana barw klubowych była jednym z najważniejszych wydarzeń okresu przedsezonowego. Durant to najbardziej wartościowy gracz (MVP) w 2014 roku. W kolejnych dwóch latach nagrodę tą odebrał inny gracz Warriors Steve Curry, który ze wspomnianym już Durantem oraz bardzo mocnymi Klayem Thompsonem i Draymondem Greenem będą tworzyć niezwykle silną ekipę.

Najgroźniejszymi rywalami "Wojowników" w Konferencji Zachodniej będą zapewne zawodnicy San Antonio Spurs. Teksańczycy mimo rozstania się ikoną drużyny Timem Duncanem, który zakończył karierę, wydają się największym zagrożeniem dla Warriors. A to wszystko za sprawą sprowadzeniem w miejsce Duncana Paula Gasola. Groźni mogą być również gracze Los Angeles Clippers Chrisa Paula i Blake'a Griffina.

Z wyczynową gra w koszykówkę po sezonie rozbrat wzięły również inne gwiazdy tej dyscypliny a mianowicie Kobe Bryant oraz Kevin Garnett.

W Konferencji Wschodniej górować powinni obecni mistrzowie NBA drużyna Clevland Cavaliers. O ich sile stanowić mają, tak jak przed sezonem LeBron James, Kyrie Irving i Kevin Love. Do walki na wschodzie włączyć powinny się też Toronto Raptors oraz wzmocnione przez Al'a Horforda Boston Celtic. Natomiast całkowicie posypała się drużyna Miami Heat która przez ostatnie lata walczyła o prym w tej konferencji.

Nasz jedynak w NBA Marcin Gortat z Washington Wizards cel jaki może sobie postawić to powrót do najlepszej ósemki i niestety na więcej chyba liczyć tej kwestii nie możemy.

Już pierwszego dnia rozgrywek będzie można obejrzeć szlagierowo zapowiadające się spotkanie w którym Warriors podejmą drużynę Spurs. W innych meczach pierwszego dnia Cavaliers zmierzą się z New York Knicks a ekipa Portland Trail Blazers zagra z Utah Jazz. Wizards Marcina Gortata zagra dwa dni później z Atlanta Hawks.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.