Facebook Google+ Twitter

NBA: Wieści zza oceanu

Do rozpoczęcia rozgrywek najpopularniejszej zawodowej ligi koszykówki na świecie pozostały niespełna 2 miesiące, toteż kluby bardzo aktywnie działają w celu zbudowania jak najsilniejszej kadry. Oto pierwszy raport z ostatnich wydarzeń.

/Fot. Rico Shen / Fot. WikimediaW sezonie 2008/2009 w ligowych rozgrywkach nie zagra zespół Seattle SuperSonics. Zastąpi go natomiast drużyna Oklahoma City Thunder, powstała w wyniku przejęcia klubu Ponaddźwiękowców przez nowych właścicieli. Zapłacili oni 52 miliony dolarów za prawo gry w NBA i korzystania z nazwy oraz logo Sonics, lecz nie zdecydowali się na ich użycie po przeniesieniu zespołu do Oklahomy. Prezes nowego zespołu Clay Bennett zapewnił, iż przekaże znak i nazwę Sonics nowej drużynie ze Seattle, jeżeli takowa powstanie.

Barwy Thunder mają być niebieskie, czerwone i pomarańczowe - niebieski jako główny kolor flagi stanu Oklahoma, a czerwony i pomarańczowy jako barwy zachodu słońca. Sama zaś nazwa, oznaczająca „Grzmot” została wybrana spośród sześciu możliwości. Pozostałe to: Bison (Bizony), Energy (Energia), Wind (Wiatr), Marshalls (Marszałkowie) i Barons (Baronowie).

Jako ciekawostkę warto dodać, że początkowo nazwa zespołu budziła pewne wątpliwości, gdyż takie samo imię nosi maskotka klubu Cleveland Cavaliers.

San Antonio Spurs

Argentyński rozgrywający „Ostróg” Emanuel Ginobili pomyślnie przeszedł w Los Angeles operację artroskopii lewej kostki, na której bóle uskarżał się już od połowy minionego sezonu. Początkowo wydawało się, że kilkutygodniowa przerwa pomiędzy zakończeniem sezonu NBA a rozpoczęciem turnieju olimpijskiego wystarczy, by zaleczyć uraz. Ten jednak odnowił się podczas igrzysk, w półfinałowym meczu z USA. Teraz Manu przez co najmniej 3 tygodnie będzie chodził o kulach i intensywnie się rehabilitował. Po tym okresie lekarze ocenią, kiedy Argentyńczyk będzie mógł wznowić treningi. Najprawdopodobniej nie będzie jednak gotowy do gry od początku sezonu zasadniczego.


Cleveland Cavaliers

Wicemistrzowie NBA z sezonu 2006/2007 są bardzo bliscy pozyskania doświadczonego, 33-letniego centra Atlanta Hawks (w trakcie sezonu oddanego do Sacramento Kings) Lorenzena Wrighta. Zawodnik wciąż bowiem nie ustalił ze swoim obecnym klubem warunków przedłużenia kontraktu. Koszykarz Mierzący 211 cm i ważący 116 kg miałby być zapewne konkurentem do miejsca w składzie dla Debiutanta J.J. Hicksona, ponieważ pozycja Bena Wallace’a, i Zydrunasa Ilgauskasa jest raczej niezagrożona.

Tymczasem nadal nie wyjaśniła się sprawa kontraktu Delonte’ego Westa. Obrońca Kawalerzystów chciałby bowiem zarabiać 5,5 miliona dolarów za sezon, podczas gdy klub proponuje mu „tylko” 4 miliony. Jeśli obie strony nie osiągną porozumienia, pozostanie jeszcze „wyjście awaryjne”, czyli podpisanie tzw. qualifying offer. Jest to ostatni rok kontraktu Westa, który parafował jeszcze jako debiutant. Na jego mocy zarobiłby 2,76 miliona a za rok byłby niezastrzeżonym wolnym agentem.

Dallas Mavericks

Po niespecjalnie udanym poprzednim sezonie włodarze teksańskiego klubu zrezygnowali z usług trenera Avery’ego Johnsona. Zastąpił go były szkoleniowiec Detroit Pistons i Indiana Pacers – Rick Carlisle, w 2002 r. uznany za najlepszego trenera roku w NBA. Carlisle skompletował też sztab swoich współpracowników – 4 asystentów, którymi będą: Mario Elie (trzykrotny mistrz NBA jako zawodnik), Dwane Casey, Terry Scotts oraz Tom Sterner. Za przygotowanie fizyczne i motoryczne koszykarze będą z kolei odpowiadać Popeye Jones i Brad Davis – byli zawodnicy Mavs.

Indiana Pacers

Największym problemem działaczy z Indiany jest obecnie Jamaal Tinsley, który z powodu kontuzji w ostatnich sezonach grał bardzo niewiele, toteż z chęcią pozbyliby się tego gracza. Tym bardziej, że w lecie Pacers nabyli T.J. Forda. Na przeszkodzie zakończeniu współpracy między klubem a Tinsleyem stoi jednak bardzo wysoki kontrakt zawodnika (21 milionów dolarów). Nie zanosi się więc na rychłe rozwiązanie tej sprawy.

Podobnie zresztą jak w przypadku innego gracza Indiany Danny’ego Grangera. Zawodnik, będący zdecydowanie najmocniejszym punktem zespołu w minionym sezonie liczy na podwyżkę, której zarząd nie jest jednak skłonny mu zapewnić. Granger rozegra najbliższy sezon za 2, 3 miliona dolarów i rozpocznie ponowne negocjacje w przyszłe lato. Od 1 lipca 2009 zawodnik będzie jednak zastrzeżonym wolnym agentem (co oznacza, że będzie wolnym zawodnikiem, ale prawo ponownego zakontraktowania go pozostanie przy Pacers – przyp. red.).


Źródła:
NBA.com
ESPN.com
Sportowefakty.pl
E-Basket.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.