Facebook Google+ Twitter

17 miejsce

"Nela na 3 kontynentach" - podróże w nieznane

"Nela na 3 kontynentach" to książka podróżnicza opowiadająca o wyprawach małej reporterki w nieznane. W tej książce opisuje swoje wrażenia z pobytu w Tanzanii, Etiopii, Boliwii, Indonezji, Tajlandii.

okładka / Fot. Burda KsiążkiMoje zdziwienie fenomenem Neli małej reporterki nie słabnie. Miałam już okazję poznać dwie jej książki ("Nela i skarby Karaibów" oraz "10 niesamowitych przygód Neli") i ciągle mi mało. Zastanawiam się, czy zwiedzanie to rzeczywiście jej pasja, czy może trochę uległa rodzicom. Jedno jest pewne, ta niepozorna dziewczynka zwiedziła już kawał świata i potrafi ciekawie o tym opowiadać. Tym razem wybrałam się z nią na 3 kontynenty.

"Nela na 3 kontynentach" to książka podróżnicza opowiadająca o podróżach małej reporterki w nieznane. W tej książce opisuje swoje wrażenia z pobytu w Tanzanii, Etiopii,  Boliwii, Indonezji, Tajlandii. Książka została podzielona na 10 rozdziałów - m.in. "Dlaczego flamingi są różowe", "Wyprawa na Komodo", "Straszliwe robale", "Czy boisz się hipopotama?".

Nela zwiedziła 3 kontynenty - Afrykę, Amerykę Południową i Azję. A konkretnie: Tanzanię i Zanzibar, Etiopię (Afryka), Boliwię (Ameryka Południowa), Indonezję, Tajlandię (Azja). Lista robi wrażenie, a to przecież nie wszystkie kraje, które zobaczyła w swoim życiu. Tylko akurat te opisała w swojej kolejnej książce. Gdy miałam pięć lat, zaczęłam podróżować po świecie i nagrywać filmy. (...) Byłam w wielu ciekawych krajach na różnych kontynentach. Na przykład w Afryce zwiedziłam Etiopię, Zanzibar, Tanzanię, Kenię i ostatnio Mauritius. W Azji - Tajlandię, Kambodżę, Malezję, Indonezję, Filipiny i ostatnio też Wietnam. A w Ameryce Południowej - Peru, Boliwię i Chile.

Autorka pisze m.in. o afrykańskim safari w Tanzanii, podczas którego można zobaczyć dzikie zwierzęta, o Nilu Błękitnym i najpiękniejszym wodospadzie Tys Ysat, nazywanym Dymiącą Wodą, kamienną pustynie w Boliwii, o Górach Semien w Etiopii, o Masajach mieszkających na Zanzibarze, o żółwiach morskich z wysp Gili. A także o straszliwych robalach z Tajlandii i niebezpiecznych hipopotamach i krokodylach nilowych z Afryki.

 / Fot. Weronika TrzeciakZ książki dowiedziałam się, dlaczego flamingi są różowe. Wszystko przez to, że żyją w bordowym jeziorze, żywią się glonami zabawionymi tym pigmentem. Siłą rzeczy one same są różowe. Ale ich pisklaki są białe.

Autorka uświadomiła mi także, że żółwie morskie nie potrafią schować się do swojej skorupki. W przeciwieństwie do żółwi lądowych. Dlatego są narażone na niebezpieczeństwa. Poza tym muszą wypływać co jakiś czas z wody, by zaczerpnąć powietrza, bo inaczej by utonęły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Wiesławie, dziękuję :)

Pani Isabello, na pewno nie pisze bez pomocy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż nie chce się wierzyć, że ona sama pisze te książki. Ale przy całym sztabie lektorów, korektorów i redakcji, jest to możliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Portal W24 nabiera mocy milo mi sie czytalo recenzje z ksiazki polskiej Neluni reporterki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.