Facebook Google+ Twitter

NeLL - White Noise Zone

"White Noise Zone" to znakomity debiut chorzowskiej grupy gitarowej NeLL. Panowie ponad 3 lata czekali na wydanie długogrającego krążka. Efektu ich pracy możemy słuchać od 11 stycznia.

 / Fot. materiały prasoweJuż gdy w 2007 roku ich kawałek Red Ribbons znalazł się na składance Offensywa Piotra Stelmacha, wiadomo było, że będzie o nich głośno. Surowe gitary, nieprzeciętny wokal. To właśnie oni, jako pierwsi wydali singiel w całości sfinansowany z funduszów zebranych przez fanów, za pośrednictwem serwisu megatotal.pl

Płyta została nagrana na tradycyjnym sprzęcie analogowym, metodą na tzw. "setkę", co sprawia, że jej brzmienie jest bardziej brudne, prawdziwe. Na swoim debiucie NeLL proponuje 11 kompozycji, w tym aż 7 zaśpiewanych w języku angielskim.

Na płycie zabrakło kawałka Red Ribbons, czyli utworu, którym grupa debiutowała. Nie zmieścił się również utwór Downwards the city, znany chociażby z epki o tym samym tytule. Mamy natomiast dobrze znany wszystkim Lemon cold ice milk w nieco zmienionej wersji niż ta, którą mogliśmy usłyszeć na składance Offensywa 2. Ponowny mastering wyszedł tej piosence na dobre. Nabrała właściwego tempa, a chórki w refrenie dodały jej odpowiedniego klimatu. Nieporozumieniem było zupełne przearanżowanie nastrojowej, pięknej ballady Lady C na utwór "z pazurem". Ten zabieg odarł piosenkę z całego uroku. Ze znanych wcześniej dokonań mamy jeszcze na płycie utwory Wright (tu nastąpiły jedynie kosmetyczne zmiany) i łatwo wpadającą w ucho Katastrofę w nadfiolecie, (zmian w brzmieniu tej piosenki nie zaobserwowałam).

W manierze wokalnej Bartka Księżyka słychać mocny wpływ wokalistów brytyjskich. Szczególnie da się zaobserwować to zjawisko w piosenkach zaśpiewanych po angielsku, np. w Just believe usłyszymy wokal przypominający sposób śpiewania Briana Molko z Placebo, a w Technikolor Illusions ewidentne wzorowanie się na Macie Bellamym z grupy Muse.

Również jeśli chodzi o muzykę, możemy dosłuchać się kilku podobieństw. W piosence Slightly dandy mamy riffy gitarowe przypominające dokonania grupy Editors, zaś w utworze Impossibly true słychać inspiracje wspomnianą już wcześniej grupą Muse.

Znakomitym urozmaiceniem płyty jest utwór Zgaśnij księżycu. Piękna, nastrojowa ballada z tekstem zaczerpniętym z wiersza autorstwa Andrzeja Bursy.

Panowie ciągle poszukują, eksperymentują z różnymi dźwiękami, dlatego należy im wybaczyć pewne potknięcia, jak chociażby wspomniane wcześniej zbyt silne inspiracje Muse czy Placebo. Ogromnym atutem tego albumu są teksty, które dają dużą swobodę interpretacyjną, jak podkreśla lider grupy.

"White Noise Zone" to pozycja obowiązkowa dla fanów alternatywnego, gitarowego grania, spod znaku takich zespołów jak np. Muchy, Renton czy L.Stadt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.