Facebook Google+ Twitter

Netlabele – muzyka dla otwartych i to za darmo

Netlabele, czyli grupy zajmujące się dystrybucją muzyki w internecie w formie elektronicznej (mp3), zdobywają sobie coraz więcej fanów. Powód? Muzyka udostępniana jest w większości za darmo.

Netlabele są jak dwie pieczenie na jednym ruszcie – po pierwsze dostajemy świetną, często eksperymentalną muzykę, a po drugie jest ona dostępna całkiem za darmo. Warto? Przyjrzyjmy się bliżej kilku ciekawszym netlabelom.

 

Punkowe korzenie

 

Emiter Arszyn (www.audiotong.net/audio/releases/tng3006-en.html ; foto:
Josef Novak, Jan Novak)Krakowski Audio Tong, poza wykonawcami zza granicy, grupuje także, co dla maniaków rodzimej sceny nowobrzmieniowej jest ważne, także polskich wykonawców.


 

W czyje gusta trafia i jaką muzykę prezentuje Audio Tong? Głównie nowoczesną i bynajmniej nie prostą elektronikę z wykorzystaniem najnowszych technologii. Już po wysłuchaniu kilku pierwszych dźwięków dowolnego artysty z tego labelu, poczuć można niepowtarzalny klimat dźwięków rodem ze starych taśm i adapterów, wokół których zbudowany jest Audio Tong. Zrzeszonych tutaj znajdziemy kilkunastu artystów, aczkolwiek kilku z nich zasługuje na szczególną uwagę. Mając na uwadze cały czas stęchły i napompowany do granic możliwości platsikowymi brzmieniami polski rynek, przyjrzyjmy się kilku wykonawcom z naszego podwórka.


 

Emiter Arszyn - 07.11.05 (www.audiotong.net/audio/releases/tng3006-en.html ; foto:
Josef Novak, Jan Novak)Zaraz na stronie głównej – www.audiotong.net wita nas widoczny odnośnik do strony duetu Emiter.Arszyn. Emiter, czyli Marcin Dymiter, znany z występów w rockowym zespole Ewa Braun, a także nagrywający z Mikołajem Trzaską, oraz Arszyn, czyli Krzysztof Topolski który współtworzył projekty Ludzie oraz Kobiety, tworzą wspólnie w pełni improwizowaną, intuicyjną muzykę elektroakustyczną, w której najważniejsze role odgrywają wszelkiego rodzaju szumy, drony, zniekształcone bity i głosy”. Dostępny w netlabelu album „07.11.05” to w rzeczywistości live-act, nagrany w Praskim klubie ROXY/NoD. Jest to zupełnie coś nowego i z pewnością nie trafi do wszystkich. W całym nagraniu wyczuwalny jest pewien rodzaj buntu i choćby po to, aby sprawdzić czym w rzeczywistości zajmują się dzisiaj byli ludzie epoki punku, warto sięgnąć po ten album.

Kolejnymi labelowym artystą jest Dawid Szczęsny. Jego „ Stapes VI-VII” to długie pętle dźwięków, nagrane z myślą o emisji na żywo. Warto odtworzyć je w różnym tempie w dowolnym edytorze dźwięków, aby przekonać się, czym tak naprawdę jest nowoczesna elektronika.

W Audio Tong pojawiają się także „tajne przejścia” niejakiego nouha, kompilacja Radical Poland, czy leciutki jak na ów label album „Before Summer” Maćka Szymczuka. Prawdziwą perełką jest za to ponad 130 megabajtowy plik z VJ’skim obrazem VJ Neon’a   do nagrania Zenials - "Sunset", w remixie Zbigniewa Karkowskiego.

 

Technika, kluby, ulica

 

Katja Zavoloka (http://www.telescopelabel.net/artists.php?id=40 ; foto: Tomasz Kulesza)Nieco inaczej przedstawiają się prezentacje innego polskiego labelu – Telescopelabel. Mamy tutaj do czynienia z ambientem, mieszającym się z technicznym dubem, oraz typowo berlińskim „clickaniem”. Minimalistyczny organismechanism oscyluje pomiędzy surowymi dźwiękami, a elektroniką ostatnich lat. Niejaki vitalis popoff, absolwent szkoły muzycznej w klasie skrzypiec, zarażony miłością do nowych brzmień prezentuje serię mini albumów oraz live actów, z których najciekawsze nagrane zostały w Radio Jazz oraz w klubach Le Madame, New Deep i białostockim Metrze. Wreszcie posłuchać możemy głosu Ukrainy. Pochodząca z Kijowa Katja Zavoloka to „niezwykła mieszanka elektronicznych brzmień i surowych partii wokalnych, śpiewanych przez prostych Ukraińców”. Adres labelu to www.telescopelabel.net .

 

Inne warte uwagi netlabele, to np. downtempowy Acedia Music (www.acediamusic.org ), prezentujący szerokie spekrtum gatunkowe – od trip-hopu, przez breakbeat, po techno-house – Laverna (www.laverna.net ), czy niemiecki, spokojny, loung’owo-downbeat’owy Sofa Sound (www.sofasound.de ) . Z pewnością warto przyjrzeć im się bliżej.

Szukajcie, a znajdziecie

O netlabelach można by pisać wiele. Ale istotą jest właśnie ich ciche istnienie „na uboczu”, a cała przyjemność tkwi w ich samodzielnym odkrywaniu i poznawaniu. Wystarczy otwarta na nowe brzmienia głowa i łącze internetowe. Nie jest to z pewnością muzyka dla mas, dlatego tym bardziej warto poświęcić jej chwilę uwagi.

 

 

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

największy problem leży w tym, że miażdżąca większość netlabeli, szczególnie tych zorientowanych nowo-brzmieniowo, oscyluje niestety wokół szeroko rozumianego ambientu. Szkoda szkoda, bo może właśnie w tym jest przyszłość? - vide moon.pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz, może pisałbyś cyklicznie o netlabelach? Np. dwa w tygodniu? Czekam z niecierpliwością na taki przegląd :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

szukajcie a znajdziecie. nie ma to jak dobra eksperymentalna elektronika. i nie ma to jak przypadkiem odnaleźć coś wartościowego. choć, jak mówi pewien radiowiec, "nie ma przypadków".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.