Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42590 miejsce

Neurolog o upadku Mazocha: Nie można dopuścić do obrzęku mózgu

Zazwyczaj po takich urazach wprowadza się pacjenta w śpiączkę, aby spowolnić i uspokoić czynności mózgu. Stosuje się także hiperwentylację – tłumaczy dla Wiadomości24.pl dr Elżbieta Sałkowska, neurolog. – Lekarze walczą teraz, aby nie dopuścić do obrzęku i uszkodzenia pnia mózgu, który odpowiada m.in. za oddech.

fot. PAP/Grzegorz Momot– Wypadek wyglądał fatalnie. Najprawdopodobniej już w chwili uderzenia skoczek stracił przytomność – wskazuje na to nagłe zwiotczenie jego ciała – zauważa dr Sałkowska.

– W tej chwili krakowscy lekarze wprowadzili pacjenta w śpiączkę, prawdopodobnie podłączyli go także do respiratora. To rutynowe działanie w takich przypadkach. Muszą teraz zrobić wszystko, aby nie dopuścić do obrzęku i sklinowania pnia mózgu. Jeśli do tego dojdzie, pacjentowi będzie grozić śmierć – tłumaczy.
– Na razie trudno jednak oceniać stan zdrowia pacjenta, ponieważ nie wiemy, czy ma krwiaki i ogniska niedokrwienne oraz w jakim miejscu ewentualnie się one znajdują.

Zdaniem neurolog, wśród informacji, które przekazują media, pojawia się jednak nadzieja, że stan Jana Mazocha wkrótce się polepszy. – Krakowscy lekarze wstępnie zapowiadają, że jutro planują wybudzanie pacjenta ze stanu śpiączki i badania tomograficzne. Zazwyczaj trwa to trochę dłużej, więc prawdopodobnie mają pozytywne przesłanki, co do jego stanu – mówi.

– O przyszłości pacjenta można będzie jednak cokolwiek powiedzieć dopiero po drugim badaniu tomograficznym – zaznacza w rozmowie z gazetą Wiadomości24.pl. – Pierwsze z nich mogło bowiem nie wykryć istotnych elementów, jak na przykład zmian niedokrwiennych, a od tego wyniku zależy dalsze leczenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Miejmy nadzieję, że Jan Mazoch się z tego wykaraska przy pomocy lekarzy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.